czwartek, 18 czerwca 2015


Od ambitnych nastolatków zachowaj nas Panie. Takich, którzy na chwilę przed rozdaniem świadectw chcą wyciągnąć z czwórki na piątkę, a z piątki na szóstkę.
Na szóstkę zwykła wiedza nie wystarczy, na szóstkę musi być coś ekstra. Coś ekstra z "przyry" to np. odznaka pttk. Żeby ją dostać trzeba pofatygować się do iluś tam schronisk górskich po pieczątkę w książeczce. Zajmuje to przynajmniej dwa dni i 50 km po górach. Zgadnijcie kto dźwigał plecak.
W domu nie lepiej, w domu robimy coś ekstra na szóstkę z techniki. Konkretnie karmnik wystylizowany na megalityczną świątynię grecką w złotych proporcjach. Dwa dni plus noc na suszenie lakieru wentylatorkiem.
Po drodze były jeszcze ekstra-prezentacje z historii internetu, wojen XVI wieku oraz życia i twórczości pradziadka Franciszka, historia internetu - po angielsku.
W normalnych warunkach w/w aktywności zajęłyby miesiąc, w normalnych warunkach syn snuje się letargicznie między kuchnią a komputerem, ale warunki tuż przed końcem roku są dalece nienormalne. Nie tylko trzeba się ocknąć, zmobilizować, ale jeszcze zdjąć białe rękawiczki i walczyć o swoje.
-Ty wiesz co on robi??? - pyta oburzona Leniuchowa. Wygóglał na ściąga.pl wypracowanie jakiegoś kolesia, wrzuca je do tłumacza i przekleja do powerpointa!
-Chodź ojciec, poprawisz mi prezentację z anglika, kaman, czasu nie ma.

08:43, leniuch102 , z bagien
Link Komentarze (4) »
Archiwum