środa, 31 maja 2006


Miała być notka a właściwie trzy. Pierwsza o tym, że stare jest jare i pełnoletnia drukarka hp trójka działa jek burza, gdy te nowsze już się popsują. Myślałem tak aż do momentu drukowania ostatniej strony PIT-a za kwiecień, kiedy odmówiła dalszej współpracy głupio tłumacząc się przepełnieniem pamięci. Tak więc stare nie jest jare i jako takie wędruje do domu spokojnej starości "Skleroza".

Druga notka miała byc o tym, że realne jest lepsze niż wirtualne i lepiej iść na wiosenny spacer do lasu niż łupać w Far Cry-ja, bo może plenery w grze są bardziej egzotyczne, ale żywy las w lepszej rozdzielczości i bardziej zielony. Niestety, w międzyczasie zamówiłem dla klienta trochę lepszą stację graficzną, ustawiłem jakość detali na maksa i straszna a przeczuwana prawda stanęła przede mną w całej okazałości - to wirtualne jest lepsze niż realne, a dodatkowo w wirtualnym niesympatycznego typa można przeciąć serią z pistoletu maszynowego, ot tak.

Trzecia notka miała być o nieposkromionej wyobraźni Piotrusia, który ze starego pudła robi fordafokusa, miecz świetlny z patyka itp. Dziś rano zobaczyłem go na wściekle zielonej desce do prasowania i spytałem, czy leci statkiem kosmicznym na planetę skarbów.
-Nie, to deska do prasowania.


08:08, leniuch102 , polecam
Link Komentarze (5) »
niedziela, 28 maja 2006


 Praca przy ogrodzeniu nastraja do rozważań głębszej natury (yeah, zanosi się na notkę ogólnoględzącą). Płot płotowi nierówny, może być dekoracyjny, bojowy lub obozowy. Dekoracyjny - wiadomo, bojowy - siata nie do przegryzienia, obozowy stawiam ja.
Obozowy skierowany jest nie na intruzów, lecz domowników, dla ich rzecz jasna dobra. Od zasadzek szerokiego świata ma chronić Piotrusia, szeroki świat zaś bronić przed Miśkiem.
Obaj z różnych powodów są mniej wymagający od agresywnych intruzów, więc i płot może być aby aby.

Jak się zastanowić, podobną do płotu funkcję spełniają granice. Buli podatnik na Rzeczpospolitą, która deklaruje, że stoi na straży. Jak się bliżej przyjrzeć, to funkcjonariusze państwa na granicach bronią ich głównie przed wódką ze Słowacji i benzyną z Ukrainy. Pancernych zagonów Rosjan to raczej nie zatrzymają, co najwyżej alimenciarza pryskającego do Londynu.

I tu dochodzę do sedna. Skoro spora część mojej/naszej kasy z pitów idzie na celników, straż graniczną, infrastrukturę itp., to co z moją/naszą premią europejską ?! Bo przecież wraz z przystąpieniem do Unii została do obrony tylko granica ze starym ZSRR - czyli może jakaś jedna trzecia tego co było.


SONDA
Co z kasą zaszczędzoną przez rok na tych dwóch trzecich ?!

Wiem, ale nie powiem
Poszła na onuce do Iraku
Na las Piskorskiego
Na upgrade Rzeczpospolitej do wersji 4.0
23:08, leniuch102 , z bagien
Link Komentarze (5) »
sobota, 27 maja 2006

 i chyba pójdę. Jak wiedzą zorientowani niedawno zostałem posiadaczem szarego bolida. Tytuł  "Auto Roku", 115 koni, podgrzewana przednia szyba, audio Sony, o oczywistościach typu góra poduszek i klima nie trzeba wspominać.
Podczas powrotu od babci dziecko zarządziło w połowie drogi zmianę kierowcy, więc zamieniłem się bryką z jadącą za nami Leniuchową. Wsiadłem do trzyletniej, najtańszej w momecie kupna ciężarówki na rynku, wytanionej absolutnie - nie chciałem nawet dywaników. Hałaśliwy, dławiący się na wolnych obrotach 60 konny czeski silnik, 13 calowe kółka, brak wspomagania... i jechało mi się kurde lepiej.
Nie było tego obłędnego 16-zaworowego wycia, które w aucie teoretycznie i praktycznie dwa razy lepszym (i tyleż droższym) powodowało u mnie dysonans percepcji przyśpieszenia, dźwięku i wskazań obrotomierza.
Natychmiast po powrocie wsiadłem do bolida - i niestety - wrażenie się potwierdziło i utrwaliło.
Następną podróż odbędę do poradni leczenia autowstrętu.
Tramwajem.

20:53, leniuch102 , z bagien
Link Komentarze (5) »
piątek, 26 maja 2006

Pierwszym odruchem bezrobotnego, choćby tylko 60-procentowego jest szukanie roboty. Naturalną tę skłonność z premedytacją stłumiłem w zarodku. Po pierwsze nie ma najmniejszego sensu zakopywanie się w jakimś zatęchłym biurze w środku wiosny. Kolejne argumenty przeciw nie są już chyba potrzebne.
Dla uspokojenia sumienia wykonałem jednak parę fuch. Do pierwszej musiałem sobie przypomnieć wszystko co wiem o linuksie - 3 nieprzespane noce, przed drugą w warunkach domowych zrobiłem krytyczną aktualizację systemu  - weekend w plecy, z okazji trzeciej zakopałem się na tydzień w podręcznikach od poczty elektronicznej. Na koniec zainstalowałem sobie strzelankę i postanowiłem, że na razie będzie ona moją jedyną formą kontaktu z klawiaturą. Komputer jako narzędzie pracy po prostu mi się już przejadł.
Coś robić jednak trzeba, zwłaszcza, że Korporacja jakoś skąpi zleceń (dobrze że chociaż przelewa).
 Rozwiązanie znalazł Misiek. Od pewnego czasu przynosił do ogródka a to but, zerwany dziecku sąsiadów z nogi, a to motyczkę wyszarpniętą sąsiadce w trakcie prac polowych - słowem dojrzewał do izolacji lub uśpienia. Byłem za tym drugim, ale stanęło na pierwszym. Nasz nadworny architekt, dla znajomych - Józef - obszedł dookoła ogródek i za 60 metrowy odcinek siatki piwnym barytonem zaśpiewał dwa tysie.
Orzeszku - pomyślałem - jak przeliczyć trud moich szarych na złote na godzinę - to już wolę tę siatkę sam sobie zamontować.
I rzeczywiście - wykonanie ogrodzenia okazało się bardziej popłatne od sztuk łamanych na powierzonym sprzęcie komputerowym.
Który to paradoks sobie i znajomym z branży pod rozwagę, jak również tegorocznym maturzystom dedykuję.
00:35, leniuch102 , telepraca
Link Komentarze (3) »
środa, 24 maja 2006

Przeglądając cennik zaprzyjaźnionej hurtowni ze smutkiem skonstatowałem, że wypasiony wentylator (> 150pln) na procesor potrafi być droższy od chłodzonego procesora (< 140pln).
Trwałem w niemym zadziwieniu tym paradoksem aż do wizyty na stacji benzynowej (> 200pln)
16:59, leniuch102 , telepraca
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 maja 2006

przygarść dialogów i złotych myśli z bash.org.pl


[MaciejK] zeby zrozumiec rekurencje trzeba najpierw zrozumiec rekurencje

(Lth) iracki heavy metal to jest to
(Lth) piracki

[ks`] wezmy np. wyraz 'kosciol' ...
[ks`] poprzestawiamy kilka liter, kilka dodamy, kilka wyrzucimy i wyjdzie nam 'szatan' ;P

* pawlik je smażonego oscypka.
[gruvby] e skąd masz oscypki?
[pawlik] z gór :)
[gruvby] wyślij mi
[pawlik] daj maila.

[M]jak mnie glowa nie przestanie bolec to Goździkowa dostnie wpier....
niedziela, 21 maja 2006

(uwaga - notka wbrew pozorom jest także dla pań - i jak się na końcu okaże - o nich. nie przełączajcie Panie kanału)

Piłkarze zawodowi w ogóle, linia obrony w szczególności, a zwłaszcza największy na boisku drab - bramkarz średnio kojarzą się z wrażliwością.
Wyjątkiem jest Jurek Dudek spoglądający z bramki wielkimi orzechowymi (?) oczyma zranionej gazeli. Jurek nawet łamiąc napastnikom żebra potrafi przekonać spojrzeniem, że oni bardziej ranią jego uczucia. Ostatnio cała Polska i pół Anglii obserwuje panajurkową bramkarską golgotę, którą zgotowali mu trenerzy niewpuszczający go między słupki.

 Na szczęście Jurek ma wsparcie Janka Tomaszewskiego, też bramkarza. Janek skórę ma hipopotamią, oczka świńskie i ryj, którym od lat ryje pod prezesem PZPN Michaelem 'Smooth Criminal' Listkiewiczem. Ten ostatni właśnie zaoferował usuniętemu z kadry Dudkowi vip-owskie bilety na mundial.
Oto jak parę dni wstecz skomentował w Trójce decyzję prezesa Tomaszewski, co na własne uszy słyszałem, w druku nigdzie nie ujrzałem, a szkoda:

"Ja nie wiem, czy Michał miał kontuzję nogi czy głowy. Przecież to tak, jakby ordynator, który wylał ginekologa z pracy, próbował mu to wynagrodzić kupując świerszczyki"
czwartek, 18 maja 2006

My hero, Jasiu Śmietana to jeden z aktywniejszych komentatorów onetu. Na jeden koment Jasia pojawia się dziesięć wpisów roztropków, którzy próbują naprostować mu ortografię i logikę. A przecież obie są bez zarzutu. Jak poniżej.


BES SĘSU.. Po co Policja stworzyła portret pamięciowy Kopernika...
przecież powinni wiedzieć isz on jusz dawno umarł i nie ma szans na odnalezienie do żywego..

jasiu_smietana@vp.pl, 2005-11-03 15:55

A CO MNIE TO MA OBCHODZIC ?!!! JA TANKUJĘ W LITRACH I PODWYSZKI BARYŁEK MNIE NIE
DOTYCZĄ!!! MNIE TO NIE RUSZA!!

jasiu_smietana@vp.pl, 19.04.2006 00:09

TO APSURT!!... Należy urzywać przekazu internetowego z satelity kosmicznego!!...
wtedy nie ma możliwości załapania wirusa ponieważ sygnał internetowy jest bombardowany promieniowaniem rentgenowskim w kosmosie a to zabija wszekie wirusy.. w efekcie otrzymuje czyste i zdrowe kilobajty do mojego komputera.. nie muszę nadmieniać isz nie mam żadnej niepotrzebnej plontaniny kabli w której ochoczo rozmnażają się wirusy..

jasiu_smietana@vp.pl, 13.10.2005 08:45

Czegos tu nie rozumiem !!! U mnie w internecie som tylko strony http a nie www
moze to dlatego isz mam mega szybkie łoncze i duzo RAM-u..

jasiu_smietana@vp.pl, 11.05.2005 10:36

TO APSURT!!! Prawidłowy muzg jak mój nie posiada żadnych skomplikowanch
łączy neurotycznych.. jest gładki, czysty i nie ma żadnych załamań i fałdowań.. po gładkiej powierzchni szybciej przechodzą informacje i nie zostają zanieczyszczone i przekłamane gdyż nie muszą wpadać w szczeliny muzgowe.. to dlatego poniekond jestem wybitnym specialistą w karzdym temacie..  

jasiu_smietana@vp.pl, 07.11.2005 11:16

CHCIAŁBYM ZAPISAĆ SIĘ DO MASONÓW...CZY KTOS WIE JAK
MOŻNA WSTOMOPIĆ TAM?

jasiu_smietana@vp.pl, 30.04.2006 12:06

TO WSPANIALE ISZ KATARINA JEST TAŃSZA....
I JUSZ ZA ZETA MOŻNA JĄ KUPIĆ...

jasiu_smietana@vp.pl, 08.05.2006 10:30
środa, 17 maja 2006

Uprzedzenia wobec produktów pochodzenia zagranicznego to swoista dyskryminacja, a nawet nacjonalizm. Jeszcze gorzej, gdy już kolor skóry producenta negatywnie nastraja kupującego. A takie komentarze mojego kolegi, który oglądając kontroler pod światło stwierdzał: - popatrz, spierdoliła żółta rasa - to już zupełny horror.
Tak się nie godzi.
Absolutnie.
Tym niemniej, gdyby zdarzyło się wam stawiać ogrodzenie, takie z siatki...
To nie kupujcie tego chińskiego gówna w castoramie!
Te słupki... O matko moja... One się gną od samego patrzenia na nie. Co dopiero, gdy spróbować naciągnąć drut - który w pierwszym podejściu zresztą był pękł. Ale wcześniej jeszcze musiałem nawiercić w tych szajsowatych słupkach parę dziurek. Nowym wiertłem do metalu, oczywiście z Doliny Żółtej Rzeki. Gdybym nie szurnął wiertarką w krzaki i nie pojechał do wioskowego geesu po krajowe, wierciłbym pewnie do teraz.
To ciężkie oskarżenia i obok racji klienta wypadałoby dać się wypowiedzieć producentowi, albo lepiej - z powodu słabej znajomości chińskich krzaków wśród czytelników - choćby jego polskiemu dystrybutorowi. Voila.
21:47, leniuch102 , z bagien
Link Komentarze (7) »
wtorek, 16 maja 2006

część trzecia i na razie ostatnia. Pamiętacie Stuhra z King Sajzu: "Niedobry dowcip, wcale niedobry" ?. No właśnie.

21
[Vulcan] Kierownik - sekretarce:
[Vulcan] Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien, oni zaraz podejda.
[Vulcan] -Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
[Vulcan] - Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta dyskiete.
[Vulcan] - Alez oczywiscie
[Vulcan] Wstawia dyskiete do napedu i...
[Vulcan] # mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
[Vulcan] # mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
[Vulcan] # find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy \;
[Vulcan] # ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
[Vulcan] wyciaga dyskiete i podaje.
[Vulcan] Partnerzy: o kurwa
[Vulcan] Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomniałam
[Ihsus] to jest kawal?
[Vulcan] Ihsus: taa, i to strsznie imo zabawny:)
[Ihsus] poczekaj to ja moze 7 raz przeczytam

22
[ona_87] czeźć
[ona_87] nazywam się kasia
[ona_87] jestem z Lublina
[Cplus] to źle wróży
[ona_87] ale co źle wróży, "nazywam sie kasia", czy "jestem z lublina"?
[Cplus] "czeźć"

23
[CreativePL] nie cpam wiecej
[Karas] ??
[CreativePL]Wczoraj jak poszedlem na ten melanzyk to zjedlem 3 kolka i ludzie mi zaczeli wkrecac ze mnie nie ma i biegalem szukajac siebie przez cale osiedle az w koncu zobaczylem sie w lusterku samochodowym i nie wiedzialem jak stamtad wyjsc.

24
[adi] "tesh" boshe, co za debil tak pisze?

25
[biedron] a co to jest: 1/3 mezczyzny, 1/3 kobiety i 1/3 diabla?
[buff] O_o?
[biedron] Jan Maria Rokita.

26
[martoocha] tzw. parkiet to mój żywioł
[ja] hehe, ukladasz czy cyklinujesz?

27
[D4] wiesz dlaczego sie nie tlumaczy pornosow ?
[pLnEOn] po ang. lepiej brzmi ;p
[D4] bo ciezko jest pisac jedna reka

28
[Matirex] a jakby wonsz boa zjadl pajonka to pajonk by ugryzl wonsza od wnentrza ?

29
[topic] ale lol ;/ dzisiaj rano patrze, a tu stary zapomnial komorki... no to ja za domowy i dzwonie do niego... po chwili zdalem sobie sprawe ze skoro zapomnial komy to i tak sie do niego nie dodzwonie _-_
[medol] no i co zrobiles?
[topic] zadzwonilem do starej na kome
[medol] no i?
[topic] za chwile dzwoni koma starego, odbieram... a tu mama "no czesc, zapomniales komorki"

30
[lubie-placki] a, przypomniało mi sie
[lubie-placki] jade dzisiaj autobusem, 15, jak zwykle tłok
[lubie-placki] stoje ściśniety na końcu i podałem 1,50 do przodu, żeby mi ludzie bilet kupili
[lubie-placki] czekam, czekam
[lubie-placki] a zamiast biletu dostałem paczke żelków :/

SONDA
Wcale niezabawne, ale jak już, to nr:

poniedziałek, 15 maja 2006

Cuszszsz... będą wulgaryzmy. ALe, jako się rzekło, to esencja humoru MŁODYCH internautów, nieocenzurowana w dodatku.

11
[wizjoner] pewnego razu RM zwiekszy moc nadajnikow na cala europe
[wizjoner] i holendrom jointy z ust powypadaja na mysl, ze mozna cos takiego tolerowac

12
[harsha] rozwijasz sie jak siec autostrad w Polsce

13
[spooofffed] ej, badaj akcje
[spooofffed] ogladam se w nocy pornola, walac konia
[spooofffed] nagle matka wchodzi do pokoju
[spooofffed] jedyne co zdazylem zrobic to zmienic kanal
[spooofffed] no i moja matka zastaje mnie z "interesem" w reku patrzacego na przemowienie Lecha Kaczynskiego

14
[Guest642] e tam to jest wulgaryzm a nie przeklenstwo
[kinia] czyli jedno i to samo?
[Guest642] przeklenstwo to jest np. gdybym powiedzial przeklinam Cie iwona etc.

15
[MB] Zawsze mozna wyrwac wtyczke z zasilacza,
[RS] nie znasz się. maszyna linuksowa powinna wtedy sprawdzić czy wtyczkę wyciągnął root i jeśli to nie root kontynuować pracę.

16
[pedro_2z] slyszeliscie kiedys o tym banku Dominet ? ;)
[kret] do czego?!

17
[Psycho] Mam rozdwojenie jaźni
[Psycho] Ja też

18
[nivek] dzisiaj wracam do domu a tu na bramie jednego z domów wisi tabliczka - "Uwaga zła suka!"
[nivek] ciekawe o kim mowa...

19
[Ciri] Znaleziono psa - wyżeł, szara sierść. Smakował jak kurczak.

20
[TmK] Jakiego masz kompa
[GoGo] Srebrnego
[TmK] No ale jaki jest ??
[GoGo] Szybki
[TmK] Kur** no , ty mnie nie rozumiesz
[TmK] Jaki masz procesor ?
[GoGo] Siwy
[TmK] Kur*aaaaaaa
[TmK] Ile masz ram ?
[GoGo] Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko rama była , nie było delmy
[TmK] jezu , a ile masz lat ??
[GoGo] Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze
[TmK] Nie kapuje cie koleś
[GoGo] Wiem , rudy na mnie wykapował


SONDA
Tym razem rozwallił mnie tekst nr..

11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
Żaden !
sobota, 13 maja 2006
Przeczytałem w Gazecie, że minister edukacji chce ocenzurować internet. Przyzwyczajony, że info w Wyborowej to jakieś pół prawdy, szybko zajrzałem po drugie pół do interku, zanim:
a.) minister go rzeczywiście ocenzuruje
b.) któryś ze zwolenników tolerancji zastrzeli Giertycha jak psa
druga połówka newsa doprecyzowała, że chodzi o filtry antypornograficzne w szkolnych pracowniach, ale - jak w starym dowcipie - "niesmak pozostał".
A poniżej dawka humoru młodych internautów. Enjoy.

1
[luq] ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach", mówię wam, super laseczki, kąpiel morzu, drinki z parasolkami, cudo
[maz] a ja byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego.
[luq] a co ty qwe robiłeś ?
[qwe] ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna...

2
[Z-Zibit] Tak sobie dzisiaj wczesnie rano wyszedlem z psem na spacer i (pod 'wpływem' przechodzacych obok panow) uswiadomilem sobie że Polska jest (na szczęscie) krajem gdzie jak widzisz 2 kolesiów spacerujących z wozkiem dziecięcym... to na pewno są to złomiarze

3
[sveqs] laska ma opis na gg "oddalabym wszystko aby zniknac ..nawet zycie"
[grzesiek] sveq: napisz jej, żeby przeszła na niewidoczny

4
[abc] kurde, komp mi sie pierdoli
[m4] polej go zimna woda
[m4] na psy to dziala

5
[piotrek] sorryspacjamisiezjebala;/
[piotrek] tokurwaniejestsmieszne!jakjabedepostynaforumpisal?
[damian] to-jest-spacja-] [-skopiuj-sobie

6
[Vetan] "Stwierdzono, że orbita Księżyca oddala się od Ziemi o klika metrów rocznie. Gdyby zrobić odpowiednie wyliczenia, wychodzi że 65 milionów lat temu Księżyc był jakieś 10 metrów nad naszą planetą. To tłumaczyłoby wyginięcie dinozaurów. Przynajmniej tych wysokich."

7
[Roman] heh a ta co mi sprzedawala kalkulator mnie troche wkurzyla...
[Guma] why?
[Roman] ja mowie ze poprosze "ten" kalkulator
[Roman] potem nastepuja chwila ciszy (ona wbija go do kasy), to ja cos zagaduje 'potrzebny mi na mature'
[Roman] a ona do mnie ze "ma gwarancje na 3 lata" ...

8
[ouna-] napis: ,,sciagnieto 99%'' cieszy tylko przez pierwsze pol godziny

9
[Kamil] slyszales co kolesia zabili za playera mp3?
[Seba] co? znowu RIAA?

10
[Aa] O ja jebie... Pod moim blokiem stoi 6 zarysowanych gwoździem samochodów, łącznie z moim!
[Aa] Jak bym dorwał skurwysyna to zajebałbym na miejscu
[Xx] A wiesz jaka jest tego pozytywna strona?
[Xx] Z kręgu podejrzanych możesz wykluczyć conajmniej 6 osób :p
[Aa] No wiesz stary, to wcale nie zawsze tak działa...
[Aa] Kiedyś po pijaku z zamach przejechałem kluczykiem nie tylko samochód sąsiada, po swoim też pojechałem :]
[Xx] Rzeczywiście.. odwołuje.


SONDA
rozwalił mnie tekst nr

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
piątek, 12 maja 2006

 Istnieje sobie taka literacko-filmowa wizja pracy ogrodnika: starszy pan w słomkowym kapeluszu, np. Catherine Hebpurn, sunie przez sad z sekatorem, tu i ówdzie podejdzie i utnie gałązkę. Zmarszczy przy tym czółko - materia oporna ale cywilizacja i kultura (upraw) w osobie ogrodniczki - spoko - dadzą jej radę. Należy zauważyć, że w swoim zbożnym dziele operator sekatora nie kłopocze się zbieraniem usuniętych gałązek. Burzyło by to rytm narracji, a snujący opowieść chyba sam nie jest pewien, czy aby do wiosny te gałązki same się nie zdematerializują.
Otóż nie. One będą tam gdzie upadły. Stracą trochę na giętkości, zyskają na szorstkości, ale ich koordynaty pozostaną z grubsza te same. Również wtedy, gdy będę zapieprzał przez mój ogród z taczką pełną kruszywa. Gdy się będę o nie potykał próbując wyznaczyć pion ogrodzenia. Kiedy się w nie beznadziejnie uwikła sznurek murarski, albo radosny Misiek pociągnie taką gałąź wywracając dopiero co pracowicie osadzony słupek.
Póki co, ułożyłem z nich stos. I niech się ta ogrodniczka nie pęta w pobliżu, jak go wieczorem będę podpalał.


16:40, leniuch102 , telepraca
Link Komentarze (3) »
wtorek, 09 maja 2006

Chatę na bagnach nawiedziła wczoraj para strasznych bliźniaków - strasznych nie ambicjami politycznymi lecz normalnie po dziecięcemu przerażających. Starszy z nich (owszem - jeden jest zawsze starszy) dotkliwie pogryzł młodszego, który ślady po braterskich zębach nosi bez słowa skargi (nie może inaczej - ma niecałe półtora roku) ale w oczach płonie mu zapowiedź zemsty.
"Ojczyzna to rodzina rodzin" jak powtórzył za kardynałem tysiąclecia nowy minister edukacji i w - kontekście bliźniaka - kanibala - brzmi to trochę złowrogo. Ale znajomo - że wspomnę braterskie więzy przyjaźni z wielkim narodem radzieckim.
 Majowe słońce ukazało oczom Polaków inną straszną prawdę o ich ojczyźnie - państwie w istocie policyjnym. Mnogość umundurowanych patroli na ulicach stolicy, lokalnych szeryfów niedbale opartych na poboczach dróg o maski swych polonezów - poraża. Żelazny Ludwik jednym zmarszczeniem brwi wypchnął tę dotychczas nieszkodliwą czeredę zza biurek na wiosenne powietrze - jeszcze mrużą przekrwione oczęta jak skacowane krety, jeszcze kichają pyłem z policyjnych archiwów, ale już wylegli i z konieczności łapią potykających się o nich zdumionych przestępców.
Więzienia trzeszczą w szwach, młodzież pozbawiona łatwego dostępu do używek protestuje, autorytety moralne alarmują - ostatnia nadzieja w Europie, niechże coś z tym zrobi. Ale gdzie tam zrobi.
Otuchy - za rogiem już szaruga i ochłodzenie, a wtedy nie ma takiego lewara, który wylewarowałby kaprala flaka z jego kanciapy.
I wszystko wróci do normy.
piątek, 05 maja 2006

 W ramach tygodniowych Obchodów Pożegnania Oktawki przed pocięciem na żyletki (tj odstawieniem do Firemki) wybraliśmy się w posępne Góry Sowie. Misiek został należycie przegłodzony, Piotruś nakarmiony, oktawka zatankowana. Wszystko grało, aż do ostatniego podjazdu, który raz do roku bywa oesem rajdu Polski. Misiek nie wykazał się i przed osiągnięciem przełęczy zaliczył Rygę. Na szczycie, gdy z grubsza obczyszczaliśmy matę z tylnego Miśkowego siedzenia, Piotruś wdepnął w g... i wdrapał się na przednie siedzenie, żeby trochę pokierować.
Na stojaka.
Spowodował tym następujący dialog:
- He, tylne zarzygane, przednie ogównione - chyba do pralni ją odstawisz?
- Nie. Zdam do firmy.

 
1 , 2
Archiwum