Blog > Komentarze do wpisu

Bestia

bestiaWydawać by się mogło, że odległość z bagien do W-wy skutecznie chroni przed upierdliwością kierownictwa. Być może. Poniżej stratosfery menedżmentu snują się jednak potępieńcy, którym nie dając pełni władzy przekazano narzędzia do dręczenia maluczkich. Mutanty te, zmuszone do ośmiogodzinnego stawiennictwa w biurze, z wiadomych względów nie cierpią telepracowników.
Psychologia biura czeka jeszcze na swego Le Bona, bo Dilbert nie jest w stanie wytłumaczyć, czemu rozsądny, sympatyczny w bezpośrednim kontakcie inżynier zmienia się w sadystyczną bestię gdy zlecic mu nadzór nad sprawozdawczością. Autentyczny przykład:

Ja: wysyłam raport
Bestia: błędy. przeczytaj instrukcję
Ja: czytam raz. czytam drugi. Eureka, podając czas wpisałem "8 h" a miałem podać bez spacji "8h" !!!. Poprawiam, odsyłam.
Bestia: błędy. przeczytaj instrukcję
Ja: czytam trzeci raz. nic. pass
Bestia: Napisałeś "10min" a powinieneś "10m". Wystarczyło przeczytać instrukcję.

Bestia sama tę instrukcję aktualizuje i informuje o tym mailem, ale nie myślcie, że można ją przeczytać w pdf-ie czy w internecie.
Należy zalogować się do firmowego serwera, z katalogu /export/home/bestia skopiować plik instrukcja-patch21.txt, wykonać polecenie "patch -p < instrukcja-patch21.txt" i już można czytać instrukcję poleceniem np. "pg instrukcja.txt". Świetny program to pg, bogaty w funkcje i prosty w obsłudze, na koniec dokumentu np. skaczesz klawiszem "$".
Po namyśle: przestało mnie interesować, czemu Bestia stał się Bestią. Ciekawsze, czemu nikt nie protestuje.
czwartek, 10 marca 2005, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2005/03/10 14:10:15
Bestia stał się Bestią, bo dostał Władzę. Władza zmienia ludzi. Większość ludzi.

A nikt nie protestuje bo Bestia jest Bestią tylko dla maluczkich. Dla tych którzy decydują jest... no... ta druga rola była... Pięknym? ;) No w każdym razie kimś zupełnie innym.
-
2005/03/10 14:31:15
No dajcie spokój, taki wygodny program, a ten narzeka... Pfff... ;)

Synek, słuchaj, a może wpadniesz na warszawskie-picie-piwa-zorganizowane-pod-byle-pretekstem??
Serdecznie zapraszam :)
jl
-
2005/03/10 15:14:23
jola: dzienx, ale za daleko troszki. chiba że mnie Bestia wezwie na dywanik do 100lycy :D
raven: aż Ci zajrzałem na bloga, tak skomentowałeś.
-
Gość: Gal, *.konstancin.net
2005/03/10 18:47:00
Nikt nie protestuje z przyczyn prozaicznych - Bestia MA władzę. Nawet jeżeli działania Bestii wynikają z frustracji "średniego szczebla zarządzania" :), to upierdliwość jest celowa - "Spróbuj mi podskoczyć, Leniuch" zdaje się mówić Bestia odsyłając do instrukcji.
Dlatego rzesza telepracowników pokornie poprawi spacje i przecinki. Smutne to, ale tak ten świat jest zorganizowany.

I rozumiejąc powyższą sytuację, nie dziwię się, że telepracownik woli przemilczeć swoją ocenę umiejętności komunikacyjnych szefa (choćby częściowego szefa), a "szef" znający zapewne realia telepracy, nie jest w stanie powstrzymać się od dania upustu swojej wściekłości na własną decyzję - przenosiny do biura.

Tele forever... :)
-
Gość: Gal, *.konstancin.net
2005/03/10 18:47:14
Nikt nie protestuje z przyczyn prozaicznych - Bestia MA władzę. Nawet jeżeli działania Bestii wynikają z frustracji "średniego szczebla zarządzania" :), to upierdliwość jest celowa - "Spróbuj mi podskoczyć, Leniuch" zdaje się mówić Bestia odsyłając do instrukcji.
Dlatego rzesza telepracowników pokornie poprawi spacje i przecinki. Smutne to, ale tak ten świat jest zorganizowany.

I rozumiejąc powyższą sytuację, nie dziwię się, że telepracownik woli przemilczeć swoją ocenę umiejętności komunikacyjnych szefa (choćby częściowego szefa), a "szef" znający zapewne realia telepracy, nie jest w stanie powstrzymać się od dania upustu swojej wściekłości na własną decyzję - przenosiny do biura.

Tele forever... :)
-
Gość: pan wiadro, *.icm.edu.pl
2005/03/10 20:16:37
eee tam, każdą bestię można wykiwać, chociażby nasyłając na nią (przy pomocy intrygi rzecz jasna) inna bestię ;-)

Ja sie przed moja bestia chowam w kąciku, poprzestawialem szafy w biurze, okeilem okienka krajobazowymi plakatami i nawet gdy dlubie w nosku, to bestia nie jest w stanie dostrzec. poza tym taki kacik jest wyjatkowo przytulny, w przejsciu ustawiam kosz smieciowy, tak go tracam od niechcenia noga, az przyjmie wlasciwa pozycje, dzieki czemu dostep jest utrudniony jeszcze bardziej. prawie luksus.
-
2005/03/10 22:34:07
tia... za daleko. powiedz otwarcie, ze nienawidzisz wawy ;) i tego piwa po 12... :(
-
2005/03/10 22:35:19
eee, po pewnym czasie Bestia staje sie bestyjka, smiesznym punktem programu, ktory nas di siebie przyzwyczail i ktory trzeba zaliczyc.

Ale ja nie o tym.

Leniuch, czy ciebie juz kompletnie pokopalo. CO tO jEST?! "...Poniżej stratosfery menedżmentu snują się jednak potępieńcy,..."
Tekst tygodnia. Bardzo dobrego tygodnia. Moj mozg czuje sie jak dziecko.
-
2005/03/11 15:04:09
Tą notką rzuciłeś mnie na kolana! Ale nie licz na żaden ciąg dalszy ;>
-
2005/03/11 20:36:04
j: za 12 kupowałbym sześciopak, gdyby w butelkach zwrotnych nie wychodziło taniej :D.
maecki: "..stratosfery.." - chciałem zostać lotnikiem ale za bardzo wyrosłem
sztukmistrz: kur-de :D
-
2005/12/01 10:26:55
Miodzik. Samo życie.