Blog > Komentarze do wpisu

SRODO

Czy naprawdę potrzebujemy więcej prywatności w sieci? Czy w życiu? Nie wydaje mi się. Po pierwsze jestem fanem spersonalizowanych reklam. Nie chcę tracić życia na oglądanie reklam tamponów i żwirku dla kotów, poproszę auta i środki na łysienie. To oczywiste, że Duch Święty nie poinformuje o tym mediów, muszą dowiedziec się z historii moich wyszukiwań, a najlepiej, żeby wiedziały też co już kupiłem, żeby nie serwować mi musztardy po obiedzie.
Kiedyś mówiło się, że połowa kasy wydanej na reklamę jest  wywalona w błoto, kłopot, że nie wiadomo która. To punkt widzenia reklamodawcy, konsument odbiera to jeszcze boleśniej, będąc np. gwałconym przez uszy i oczy całe pół godziny przed seansem filmowym, choć z powodzeniem wystarczyłby kwadrans. Może i wystarczyłby, gdyby układacz reklam wiedział, np. identyfikując telefony na sali i wiążąc je z właścicielami, że nie ma na niej chętnych na francuskie samochody i można sobie odpuścić...
"Świat nie rozumie nas, my nie rozumiemy świata, nie rozumiemy nawet samych siebie" pisał Conrad i miał rację. Świat może nas nie rozumie ale proste algorytmy owszem: kupił wyjazd na narty? Reklamujemy fizjoterapeutę! Kolacja z szampanem? Wanienka dla dziecka itp. itd.
Ale powyższe jest oczywiste, tymczasem jak ma się RODO-SRODO do - że tak powiem - sprawy polskiej. Jeżeli Europa chce się ze swoimi grzeszkami skryć w anonimowości - jej problem, dla nas widzę kierunek całkiem przeciwny.
Całkowitą jawność.
Poczta Polska publikuje Narodową Książkę Pocztową, gdzie nie tylko jest skrzynka mailowa dla każdego, ale także jego profil. Imię, nazwisko, wykształcenie, stan cywilny i pity. Nasza Klasa na sterydach. Ale nie tylko. Jest też ranking - wg pnktacji: podatek zapłacony w ubiegłym roku razy ilość dzieci plus 30% za magistra, +50 za doktorat. Jak karany to -30, zaległe alimenty -50 itd. itp.
I statystyki. Ty na tle miejscowości, rówieśników: górne pięć procent czy dwudziesty od końca? Awansowałeś w zesżłym roku czy boleśnie obsunąłeś? Jest człowiekiem sukcesu czy przegrywem?
I, ges łot, w ciągu pięciu lat widzę eksplozję przedsiębiorczości i miliony karier. Tak, Mili, już mamy, umiemy się spiąć gdy widzimy, że jest po co.
Dziesięć lat i budujemy fabryki w Korei, bo tam tanio i się nie obijają. Piętnaście - polska flaga na Saturnie.
Tak że tak.

środa, 25 lipca 2018, leniuch102

Polecane wpisy

  • Największe ofiary stereotypów

    Nie jestem przeciwnikiem stereotypów, nawet tych krzywdzących, np. że Murzyni są czarni, a kobiety mają cycki. Stereotyp to wiedza w pigułce i jak pigułka nie z

  • Brat może wielki, ale nie za bystry.

    Poniższy wpis jest fajny, ale bez sensu, bo reklamy google w istocie już mają guzik "Już to mam" dostępny po kliknięciu w [x] w prawym górnym rogu i wybraniu op

  • Weekend w strumieniu, czyli pożegnanie z płytą CD cz. I.

    Strumień i stream brzmią dość podobnie i znaczą z grubsza to samo. W środku zimy chodzi mi o strumień muzycznych danych cyfrowych które trafiają z komputera do

Komentarze
-
2018/07/30 21:57:33
dobre.
-
Gość: martinezz, 157.25.46.*
2018/08/28 13:09:42