Blog > Komentarze do wpisu

Największe ofiary stereotypów

Nie jestem przeciwnikiem stereotypów, nawet tych krzywdzących, np. że Murzyni są czarni, a kobiety mają cycki. Stereotyp to wiedza w pigułce i jak pigułka nie zastąpi posiłku. Z drugiej strony nie starczy nam życia, żeby rozkminić wrażliwości i zaszłości, które sprawiają, że np. Cyganowi lepiej podchodzi gitara i śpiew, niż powiedzmy uprawa kukurydzy.
Jak jakaś grupa społeczna nie lubi stereotypów na swój temat, to czym prędzej powinna zmienić swoje postępowanie i już za półtora pokolenia po stereotypie nie będzie śladu. Szwedom np. nie podobało się, że są postrzegani jako alkoholicy, to wprowadzili półprohibicję i chwilę potem pół Szwecji wsiadło na promy do Polski by zalać się w trupa i udowodnić, że Szwed prędzej odpuści sobie Szwecję niż procenty.
Największe współczucie budzą we mnie nie różne dzikusy, którym przykro, że są odbierane jak dzikusy. Najbardziej żal mi inżynierów, za których produktami ciągnie się zła reputacja, która zastygła w formie internetowego stereotypu właśnie. Od kilku lat ulubionym chłopcem do bicia są silniki tsi, czyli benzyniaki z turbinką. Kupując sobie takie auto, uprzedzony szeroko rozpowszechnioną opinią, że rozpadnie się po 90 tysiącach, wykupiłem specjalne ubezpieczenie na cztery lata albo 120 tysięcy.
Tymczasem już w momencie, kiedy wyrzucałem na nie pieniądze, silnik był skutecznie poprawiony. Czy internetowi mędrkowie, których głupimi opiniami bezrozumnie się kierowałem, zwrócą mi dwa tysie za niepotrzebne ubezpieczenie, pytam się?
No właśnie.
Zatem: stereotyp tak, ale z głową. Widząc w ringu Hindusa i Murzyna wciaż stawiamy pieniądze na tego drugiego, ale kupując gadżet warto wyjść  poza stereotyp, bo potrafi skrzywdzić. Nas w kieszeń.
Amen.

wtorek, 24 kwietnia 2018, leniuch102

Polecane wpisy

  • Brat może wielki, ale nie za bystry.

    Poniższy wpis jest fajny, ale bez sensu, bo reklamy google w istocie już mają guzik "Już to mam" dostępny po kliknięciu w [x] w prawym górnym rogu i wybraniu op

  • Weekend w strumieniu, czyli pożegnanie z płytą CD cz. I.

    Strumień i stream brzmią dość podobnie i znaczą z grubsza to samo. W środku zimy chodzi mi o strumień muzycznych danych cyfrowych które trafiają z komputera do

  • Złodziejom - nie!

    He, nie będzie to, wbrew tytułowi, wpis interwencyjny, ale szczerze prześmiewczy. Tzn. oczywiście: złodziejom - nie, ale czasami grabienie, np. zagrabionego ma

Komentarze
2018/04/24 21:00:52
A fizyką nadal się nie interesujesz ...
-
2018/04/24 21:59:18
troszeczkę tak, ale fg jak najbardziej pamiętam i pozdrawiam