Blog > Komentarze do wpisu

Uznałem potęgę Magii


Na tych tu łamach niejednokrotnie nabijałem się z melomanów zamulających sobie dyski utworami spróbkowanymi na szejset kiloherców, topiącymi fortuny w kablach, podstawkach na kolumny etc.
Rzetelne badania z podwójną ślepą próbą niezbicie podobno wykazują, że 99 na 100 słuchaczy nie słyszy różnicy, więc po co przepłacać.
Niby tak, niby oczywiście, ale...
No jednak kawałki z spotyfaja brzmią gorzej niż z CD. Przynajmniej dla mnie. Może się mylę, ale to pomyłka bardzo sugestywna. Co więcej, kawałki spróbkowane w superczęstotliwościach ("super" w sensie SACD) wchodzą do ucha fajniej niż zwykłe CD.
Again -  zapewne autosugestia, może rzeczywiście brzmią lepiej, bo to inne kawałki niż na mp3, porównuję tu na ogół całkowicie nienaukowo koncertowe AC/DC do starannie zaaranżowanego studyjnego dżezu, ale soczyste "be-bęęę" na basie szybciej usłyszę z pliku FLAC 192 kHz niż ze strimu.
Tak że ze skruchą przyznaję, że pewno nigdy nie kupię kabelków za zylion jak pewien mój znajomy ("i wiesz, słuchało mi się tak lepiej i zastanawiałem się , co się zmieniło i przypomniałem sobie o tych kabelkach wciśniętych mi na próbę- no i zostały"), ale dysk zamulam spiratowanymi winylami.
No, bo ostatecznie, cóż ja wiem o tych gościach z podwójnie ślepej próby? Może 10 z nich było podwójnie głuchych i nie robiło im różnicy, czy gra czy nie, a reszta kliknęła co bądź? I jak długo mogli próbować - godzinę, dwie?
Tymczasem ja w swoim fotelu słucham od iks lat. No i najważniejsze - to mi ma się podobać. Jeżeli do tego podobania potrzebuję marmurowej podpórki pod kolumnę i kubańskiego cygara - trudno.
Zatem  jeżeli pod wpływem "racjonalnych" argumentów ktoś nie kupił sobie pozłacanych wtyczek i odczuwa jakiś niedosyt - nie żałuj sobie chłopie, kupuj, podłącz, zatoń w fotelu i się rozkoszuj.
Zasłużyłeś.

poniedziałek, 12 czerwca 2017, leniuch102

Polecane wpisy

  • Szerokiej drogi!

    Dobiegł końca pierwszy sezon "The Grand Tour" nowego programu Jeremiasza Clarksona, który uprzednio został wyrzucony z "Top Gear" za zdzielenie producenta piąch

  • Młodzieniaszek

    Nazwać 50-latka młodym to lekka przesada, ale taki właśnie tytuł nosi intrygujący serial "Młody Papież". W gronie papieży pięć dych to rzeczywiście początek dro

  • Dobrze zagrany, ładnie skręcony, całkowicie zbędny.

    He he, to chyba jeden z tych filmów, których się nie da zaspojlerować, bo dwa dni po obejrzeniu nie bardzo wiesz, o czym był. Jestem jednym z niewielu żyjących

Komentarze
Gość: ArturPZ, *.icpnet.pl
2017/06/13 02:54:15
czytam ten blog od charyzjusza chakiera, w sumie nie wiem czemu ale dobrze się to czyta ;)
-
2017/06/13 07:15:57
he, ja w sumie nie wiem, czemu piszę, no ale skoro ktoś czyta :-)
-
2017/06/13 10:17:18
Muzyka bez platynowych kabelków, pokręteł z kości tygrysa szablastozębnego oraz nóżek z grafenowymi podklejkami ssie jak radziecki odkurzacz. Bez tych trzech elementów nawet Mozart brzmi jak discopolo. #sprawdzoneinfo