Blog > Komentarze do wpisu

Ociec, rżnąć.

Byłem przeciw wycinaniu drzew zanim stało to się modne, nawet napisałem o tym wierszyk zaczynający się od słów:
"Słyszysz jak wali serce mordercy?
Nawet morderca ma w piersi serce.
A w ręku piłę z hipermarketu..."
http://leniuch.blox.pl/2013/03/Wsadze-iglaki.html
Ale poezja zaangażowana poezja zaangażowaną, a życie życiem i w przerwach między napadami ekografomanii biorę piłę z hipermarketu i idę do ogródka.
Jak prawie każdy właściciel skrawka działki poobsadzałem ją czym się dało, grab, dąb, brzoza i miliard tujów i niestety piła jest niezbędna, żeby sobie utorować drogę w tym gąszczu. Rżnę i niespecjalnie wnikam w te tam prawo wyrżnięciowe, bo dobrze żyję z sąsiadami to raz, i u nas kapuś kończy na tamie pod Widawą, to dwa.
Ale z powodu, że temat stał się modny, podłyszałem to i owo i mnie zatkało trochę. Otóż w radio jakiś histeryk dowodził, że kara pinćset złotych za centymetr obwodu wyciętego drzewa to niedrogo oraz że dziesięć lat to wystarczająco długo, by się zdecydować, czy drzewo się chce, czy nie.
Dziesięć lat to długo może dla dziesięciolatka, ale nie dla dorosłego, dziesięć lat panie to jak z bicza trzasł i w tym wieku drzewo dopiero zaczyna wyglądać i sypać listowiem na jesieni. Po następnych pięciu latach grabienia liści można się zacząć zastanawiać czy zostawiać toto czy rżnąć w cholerę, ale wtedy decyzja na rżnąć może koszować dwadzieścia tysi, jak się ma sąsiada-kapusia.
Tak tak, najłatwiej liczyć cudze pieniądze, wychowywać cudze dzieci i chronić cudze drzewa. Tylko grabić nie ma komu, amen.

czwartek, 13 kwietnia 2017, leniuch102

Polecane wpisy

  • Szczęśliwy biegacz, który ma poetę.

    Tytuł powyższy jest trawestacją cytatu z jakiegoś miłosza, który zdobił ścianę klasy w moim liceum i w całości brzmiał: "Szczęśliwy naród, który ma poetę i w tr

  • Powszedni horror pokoju gościnnego cz. 1

    Lat temu parę własnym przykładem zainspirowałem kilku znajomych do budowy domku za miastem. Wiem, bo sami mi to powiedzieli. Nolens -volens uczestniczyłem późni

  • Spis z natury

    -Ludzie sumienia nie mają, na środek łąki worki ze śmieciami wywieźli - oceniła Leniuchowa. Fakt, na środku naszej łąki, nad brzegiem przecinającej ją strugi st

Komentarze
Gość: Bucefał, 81.26.8.*
2017/04/14 11:44:48
Grabić komu to jest. I to jest tylu, że ło ho ho!
-
2017/04/14 17:32:21
Bo co do zasady to grabież popłaca, ale ta grabiami to już niekoniecznie
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2017/04/27 14:14:24
Po co rżnąć? Można pójść po zgodę do magistratu i rżnąć.

Problem jest szerszy. Pan Minister od lasu imć Pan Piła wymyślił sobi, że ludzie wiedzą.

Owszem ludzie wiedzą jak rżnąć, ale wisi im jak długo rosło i co rosło.

Pewien zapoznany innowator uwłaszczył firmową działkę, wyrżnał a potem znów zrobił z niej firmową.

Rżnąć? To raczej temat zastępczy kiedy w opałach...
-
2017/04/27 21:51:23
Hmm, ja tam wiem co i kiedy sadziłem.
Zaskoczeniem jest ile skwerków w miastach cichaczem zostało sprywatyzowanych i teraz ze zdumieniem (urzędnicy: udawanym) mieszkańcy obserwują wycinkę.
Problem jest rzeczywiście szerszy i nie rozwiąże się go ukazem, który daje pani z magistratu władzę nad moją (rzekomo) działką.
Ani usunięciem ministra (profesora z PAN) przez dziennikarza (bez matury, ale zawsze lubił zieleń)
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2017/04/28 09:28:30
Ci co wycieli już zarobili. Reszta wróciła do normy. Senat zapisał poprawki a minister leśnik może cieszyć się z powodu rozwiązania problemu przez przywrócenie zbliżonych do starych rozwiązań. Oraz z nawiązki...