Blog > Komentarze do wpisu

Brat może wielki, ale nie za bystry.

Poniższy wpis jest fajny, ale bez sensu, bo reklamy google w istocie już mają guzik "Już to mam" dostępny po kliknięciu w [x] w prawym górnym rogu i wybraniu opcji "Nie wyświetlaj tej reklamy", na co przytomnie zwróciła mi uwagę magdalaena1977

Hmm, naprawdę mi głupio.

 

Władcy internetu rzekomo wiedzą o nas wszystko, nawet więcej niż my o sobie samych. Każdy nasz krok w rzeczywistości i w sieci ma być śledzony i raportowany przez smartfon do centralnych serwerów, które natężając sztuczną inteligencję analizują go i próbują za pomocą reklam wtrynić nam usługi i produkty przewidując nasze następne zachcianki.
Tyle teorii. W praktyce jest trochę inaczej, jak w słynnym przypadku red. Lisa, który ze zgrozą i obrzydzeniem relacjonował ogłoszenia towarzyskie ukazujące się na katolickich witrynach. Dopiero życzliwi wyjaśnili mu, że reklamy wyświetla google na podstawie wcześniejszych wyszukiwań internauty. Na tej samej zasadzie od miesiąca jestem prześladowany ogłoszeniami o sprzedaży odkurzaczy bezprzewodowych. Owszem, wrzuciłem frazę: "odkurzacz bezprzewodowy" do wyszukiwarki, pojechałem do sklepu, kupiłem odkurzacz i wręczyłem zachwyconej Leniuchowej, ale na tym koniec, przez następne dziesięć lat nie planuję podobnego zakupu. Co innego, gdybym, jak red. Lis, szukał damskiego towarzystwa - ponawianie ogłoszeń miałoby sens.
Tymczasem cybernetyczny intelekt google zdaje się nie odróżniać kobiety od odkurzacza.
Drogi Googlu, jeżeli przeczesując sieć czytasz te słowa, doczep proszę do swoich reklam guzik "Już mam!" po przyciśnięciu którego przestaniesz mi wyświetlać sprzęty kupione zeszłej zimy.
Z drugiej strony, gdybyś był na tyle bystry, żeby przeczytać niniejsze i zrozumieć, to sam byś dawno na taki guzik wpadł.
Dlatego dodatkowo wrzuciłem do wyszukiwarki hasła "lamborghini, cena" oraz "zgrabne i chętne" i czekam, aż zastąpią te odkurzacze. 

poniedziałek, 27 lutego 2017, leniuch102

Polecane wpisy

  • Weekend w strumieniu, czyli pożegnanie z płytą CD cz. I.

    Strumień i stream brzmią dość podobnie i znaczą z grubsza to samo. W środku zimy chodzi mi o strumień muzycznych danych cyfrowych które trafiają z komputera do

  • Złodziejom - nie!

    He, nie będzie to, wbrew tytułowi, wpis interwencyjny, ale szczerze prześmiewczy. Tzn. oczywiście: złodziejom - nie, ale czasami grabienie, np. zagrabionego ma

  • Jezus na linii

    Gdzieś tak parę dni po Wielkiej Nocy zadwoniłem do działu zamówień naszej firmy z jakąś reklamacją. -I'll put you thru to Jesus - usłyszałem. Jeszcze nie zdążył

Komentarze
2017/02/27 16:09:37
To jest nic! Ja kiedyś znalazłam ciekawy artykuł o wiatrakach w Holnadii i z przyjemnością przeczytałam, mili ładne zdjęcia, a więc Google zanotowały, że coś dłużej mnie zainteresowało. I po pewnym czasie na e-mail dostałam zaproszenie na konferencję naukową na temat energii odnawialnych z propozycją wygłoszenia prelekcji! To dopiero marketing ;-)
-
2017/02/27 16:28:02
i co, wygłosiłaś?
trzeba było.
:-).
-
2017/02/27 23:05:19
Ależ Google daje taką możliwość!
można kliknąć w krzyżyk, powiedzieć, że nie chce się już tej reklamy i wybrać opcję "już to mam".
I wtedy pojawią się zupełnie nowe reklamy.

-
2017/02/28 07:16:15
@magdalaena: Oczywiście masz rację. Czasem łatwiej skrobnąć notkę niż kliknąć w [x] :D.
-
2017/02/28 08:10:02
Termin mi nie pasował ;-)
-
Gość: gfurm, *.18-3.cable.virginm.net
2017/03/03 16:47:37
Adblock nie działa?
Ja bardzo rzadko reklamy google widzę. W pracy to tak, w domu wcale.