Blog > Komentarze do wpisu

Spis z natury

-Ludzie sumienia nie mają, na środek łąki worki ze śmieciami wywieźli - oceniła Leniuchowa.
Fakt, na środku naszej łąki, nad brzegiem przecinającej ją strugi stało kilka obłych białych przedmiotów.
Ale przecież nie worków ze śmieciami!
Białą czaplę pierwszy raz widziałem w Egipcie w 1998. Najwyraźniej od tamtej pory ociepliło się u nas na tyle, że te białe ruszyły się z południa, żeby zrobić koło pióra polskim czaplom siwym i - na podobieństwo worków ze śmieciami - zaparkowały nad rzeczką.

Nie tylko one. Na polu nieopodal nieprzytomnie drą dzioby żurawie. A obok czapli, gdzie do niedawna sąsiad-rolnik wypasał krowy teraz sąsiad-biznesmen wypasa swoje konie. Rżenie zastąpiło ryczenie.

Postęp w hodowli, w innych dziedzinach też, niestety.
Północną granicą łąki jest lokalna droga łącząca nas z cywilizacją.
Założenie było takie, że kiedy powstanie łącznik autostradowy do obwodnicy, to ruch na drodze uwiędnie.
Łącznik powstał, ruch przybrał.
Ha, to z powodu, że wylot na Warszawę wciąż wiedzie przez Oleśnicę. Kiedy  powstanie S8, wtedy naszą drogą ino rower i furmanka - kalkulowaliśmy.
S8 powstała, ruch wzrósł jeszcze bardziej. Do tego stopnia, że rankiem trzeba się do niego włączać, niczym na Legnickiej - jadą i jadą.
Nic to, niech tylko otworzą S5 do Poznania...

Tymczasem łąka nasza po jednej stronie rzeki gości stada hodowlane, po drugiej jest do dyspozycji dzikich zwierząt. I naszej. I teoretycznie te 10 - 20 hektarów powinno wystarczyć, ale praktyka pokazuje, że dzicz napiera.
Ryje, depcze, drąży - psy na spacerze dostają szału i żeby nie wracać ze spaceru samemu jedną z suk prowadzę jako zakładniczkę na sznurku, wtedy i ta druga, choć niechętnie, porzuca tropienie i wraca na posiłek do domu, zamiast sobie upolować.

A byłoby co. Watahy dzików w liczbie 20+ osobników, zdziwione pary jeleniowatych, kaczki i niewiadomocojeszcze.

Sawanna, panie, sawanna.
Podziękować za te parę dni mrozu, które potrafią jeszcze skuć rzeczkę.
Krokodyl pod lodem nie przetrwa.

wtorek, 05 kwietnia 2016, leniuch102

Polecane wpisy

  • Chwytaj dzień

    To uczucie, kiedy wstajesz chłodnym niedzielnym rankiem, żeby wyprowadzić psa i wychodząc łapiesz za aparat. Brniesz przez mgłę i mżawkę i nagle widzisz, że Op

  • Trudne sprawy

    Bawimy się z synem w wymyślanie scenariuszy dla _dokudram_ czyli tanich, a popularnych seriali w których celują telewizje prywatne. Punktem wyjścia naszej zabaw

  • Dola domkersa.

    Domkersi w odróżnieniu od blokersów żyją w całkowitej izolacji od otoczenia. Dowożeni przez rodziców do szkoły i na tenisa nie mają okazji, czasu, ani umiejętno

Komentarze
Gość: znawca, *.nykredit.dk
2016/04/05 14:06:33
A trzebabyło wpizdu wyprowadzać się na taką dzicz ? Ja mam to samo 500 metrów od tabliczki pt Warszawa :D
-
2016/04/06 07:26:18
no, od teoretycznej granicy Wrocławia też nie mam daleko. dzicz jest dzicz tam gdzie jest, niezależnie od lokalizacji, p. pustułki na szczycie Pałacu Kultury (im J. Stalina)
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2016/04/07 11:19:52
Dzicz jest częściowo (o ile wiem) zamierzona. Wokół miast jest strefa jakiś 2 km gdzie nie wolno odławiać zwierzyny strzelając. Kłusowników to nie dotyczy, ale... zwierzaczki podchodzą pod domy i mamy możliwość obserwacji sielanki gdzie zwierzęta dzikie:
a) mieszają się z udomowionymi,
b) zakłócają bytowanie ludzkiego stadła,
c) udomawiają się.
Problem rozpoczyna się gdy zwierze nieudomowione postanawia zamieszkać z zupełnie nieobytymi z jego zwyczajami ludźmi. Płoszyć kunę lub inne padalstwo można przy pomocy urządzeń wydających odgłosy leżące poza fizjologiczną barierą ludzkiej słyszalności.
Niestety podobny sposób zastosowano na polu leżącym nieopodal mojego obozu dziki z pola. Tyle tylko, że płoszono przy pomocy słyszalnych symulowanych wystrzałów. W efekcie pies (wielki jak mały koń) miał za sobą zestresowaną i nie przespaną noc.

Punkt a) również może być uciążliwy bo dzikie zwierzaki bywa, że przenoszą choroby szkodliwe dla udomowionych a nawet dla człowieka.

Przychodzę tu z innym pytaniem licząc na Twoją Leniuchu wiedzę. Oraz czytelników. Znasz może jakiś komunikator (Instant Messenger), który potrafi zestawić połączenie jedynie między dwoma komputerami, bez konieczności korzystania z serwera? Ograniczeniem może być np. IP lub inny wyróżnik danego komputera.
-
2016/04/07 13:52:20
kiedyś było to: pl.wikipedia.org/wiki/Write_%28Unix%29
a teraz to nie wiem.
chyba nie ma, żeby bez serwera.
-
Gość: Magda, *.srv.volvo.com
2016/04/07 14:09:02
Dziczyzna u nas nawet nie taka dzika, bezczelna nawet:) jelenie sie pasa przed domem, I jakis niezidentyfikowany skunks albo szop robi kupe przed domem... psy sie wsciekaja w nocy... eh. I nic na to nie umiemy poradzic. Psy pacyfikujemy farmakologicznie..., ostatnio psikalam perfumy przed domem, liczac ze zwierzak sie zniecheci I narazie omija teren.
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2016/04/08 07:55:16
"chyba nie ma, żeby bez serwera."

Problemy są dwa: system Windows i brak dostępu do internetu. Tzn. dostęp ma być bo aktualizacje, ale użytkownik już nie powinien szperać po stronach www, poczcie itp.

Nawet znajomy mi bliżej Skype, który zajmował poczesne miejsce w szeregu aplikacji rozproszonych łączył się ponoć z serwerami producenta by później dopiero tworzyć sieć rozproszoną. Następnie Skype kupił Micro$oft i rozproszoność poszła w zgniłe jabłka.

Muszę poszukać jakiegoś komunikatora z protokołem jabber i sprawdzić czy da się jakiś "workaround" wynaleźć. Ostatecznie można użyć poczty intranetowej. Też da radę...
-
Gość: luc, *.dynamic.chello.pl
2016/04/20 20:33:32
net send?