Blog > Komentarze do wpisu

Powrót blogera marnotrawnego

Czasowa emigracja z bloga moja wiązała się z wyprawą w świat mediów społecznościowych. Wracam nieco przestraszony. Kulturalni w realu ludzie na fb i g+ mają skłonność do zachowań wręcz chuligańskich. Ja tutaj -  pod pseudonimem - pozwalam sobie na mniej niż oni tam pod nazwiskiem.
Pierwszy tydzień pobytu na fb spędziłem eliminując ze swojej tablicy toksyczne lub nawymiotne treści, dostarczane mi przez znajomych i rodzinę. Kiedy odfiltrowałem komunikaty obrońców demokracji, obrońców białej europy i całą prawdę o szczepionkach, to zostały mi tylko zdjęcia psów i filmiki z kotami.
Jako mieszkaniec wsi i współwłaściciel 2 psów wzbogaciłem fb o fotoreportaże ze spacerów, budząc życzliwe zainteresowanie koleżanek z podstawówki, które jednak - co tu ukrywać - w międzyczasie posunęły się masakrycznie.
W związku z czym zaprzestałem.
I jestem back. I mam parę uwag.
Postęp, postęp everywhere. Kraj pokryła sieć autostrad... no, prawie, wszechobecne szkoły wyższe produkują więcej magistrów niż w ogóle jest młodzieży w Polsce, biedronka za grosze karmi i ubiera szerokie masy...
Samorządom pozostało zaspokajanie potrzeb najbardziej wysublimowanych. We Wrocławiu np wożą studentów kolejką linową między budynkami czy fundują Centrum Wiedzy o Wodzie.
A jednak... podczas świątecznego spaceru wokół malowniczego stawu, utrzymywanego we wzorowym porządku przez Koło Wędkarzy "Wir" napotkaliśmy świeżo wywiezione do lasu stare okna, wywalone na wielką stertę opodal ścieżki. Goście, którzy wywozili syf do lasu za komuny już poszli byli na emeryturę, ani chybi to ich podrosłe dzieci, wyedukowane ekologicznie w szkole, być może wyższej, podtrzymują tradycję.
Do tego lasu jest dość łatwo wjechać, śmieci w takim miejscu to skandal, ale jakoś tam wytłumaczalny.
Nieopodal jednak znajduje się całkiem niedostępny kurhan z epoki brązu, zagubiony między strugami w zagajniku pośród ornych pól. I u stóp tego kurhanu, w fosie go okalającej, ktoś porzucił spory fotel obity brązowym skajem. No, chyba, że celtyccy woje sprezentowali swemu pochowanemu w kurhanie wodzowi fotel na pobyt w zaświatach.
Miałem chwilę zawahania, czy nie udokumentować powyższych okropności i nie wrzucić na fejsa z płomiennym komentarzem... ale jakos mi się odechciało. Płomiennych komentarzy jest na fb opór.
Tymczasem śnieg przysypał las i śmieci w lesie też.
Jest znowu pięknie.

niedziela, 03 stycznia 2016, leniuch102

Polecane wpisy

  • "Vyste se peknie leteli"

    Słowa "Vyste se peknie leteli" wypowiedziane w znanym z mamuciej skoczni narciarskiej Harrachovie są najwyższą pochwałą, o ile nie wypowiada ich zaniepokojony C

  • Bruce z Krety

    Na każdym wyjeździe przychodzi taki moment, że worek z czystymi koszulkami pokazuje nam dno. Za granicą można wtedy połączyć przyjemne z pożytecznym i kupić faj

  • Mobilnie, bo z podróży

    Niniejszy wpis wklepuję na miniaturowej niby- klawiaturce smartfona. Heroiczny ów wysiłek może być miarą nudy jaka niezawodnie dopada większość wczasowiczów pod

Komentarze
Gość: piotrog, *.net.upcbroadband.cz
2016/01/03 18:51:19
O to to! FB to zło... Do dziś nie mogę się otrząsnąć po tym, jak osoba, którą znałem "za młodu" (mojego) i poważałem szacunkiem niezmiernym, ukazała na fejsie twarz zupełnie nieprzystającą do moich wyobrażeń. Lata miłych wspomnień i dobrego zdania o człowieku zniszczyło parę zajadłych wpisów.
A co się śmiecenia tyczy - to i wiele podobnych zachowań Polaków tłumaczy się często przyzwyczajeniami z czasów komuny, ale kurde - już od ćwierć wieku mamy "inne czasy" i trzydziestoparolatkowie tłumaczący się komuną raczej niewiele z niej powinni pamiętać... Po prostu albo jest się burakiem, albo człowiekiem.
-
2016/01/03 22:15:50
cóż mogę... great minds think alike
-
Gość: xpil.eu, 213.233.150.*
2016/01/04 17:53:34
Ja już miałem dwa podejścia do FB. I mam identyczne spostrzeżenia. Jak się odfiltruje nagonki polityczno - religijne oraz zyliony fotek słitaśnych bobasków, poza śmiesznymi kotami pozostaje bardzo niewiele. Cóż. Chłam dla mas...
-
2016/01/05 11:46:23
Generalnie mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch modeli segregacji śmieci: miastowego (szkło i PET / makulatura / wszystko inne) z wiejskim (do pieca / dla świń lub na kompost / do lasu).
U mnie na wsi jest lepiej - ludzie pracowicie segregują do trójkolorowych worków, po czym przyjeżdża jedno auto i wpiernicza wszystko z worków do jednego pudła...
Koszty zabrania gruzu, starych mebli, że o arcyekożużlu z ekogroszku są kosmiczne :O
-
2016/01/05 13:28:36
To prawda... ale nie posądzam żadnego rolnika o hodowlę okien czy foteli ze skaju.
W ogóle ciekawy temat pamiętam czasy sprzed epoki plastiku, w latach 80-tych "wiejski model" doskonale się sprawdzał.
I chciałbym do niego wrócić. Zrezygnowałem z wody butelkowanej na rzecz tej z kranu, soki kupuję w kartonach z kranikiem 5l (2 tyg od otwarcia), karton spalam w kominku. Zamiast 2 żółtych worów odstawiam 1.
Jakby meble były z drewna a nie z tych toksycznych płyt płonacych na zielono to problem wersalek też by zniknął.
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2016/01/08 11:11:47
Od początku pisałem, że fb to stracone dupogodziny
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2016/01/11 08:03:41
"I u stóp tego kurhanu, w fosie go okalającej, ktoś porzucił spory fotel obity brązowym skajem"

Mnie się wydaje, że to jakiś zagorzały turysta pozostawił sobie w ulubionym miejscu wygodne siedzisko. ;-)
-
2016/01/13 17:34:40
Gdy juz pousuwalem marketerow, rozpolitykowanych, narcystow, fotografow zarcia, tuby informacji ogolnie dostepnych, wielbicieli hasel motywacyjnych oraz emotikonow, oraz podobnych uciazliwcow, to na FB zostaly osoby ktorych prawie nie znam I niektorzy obcokrajowcy. Pokaz mi swoich przyjaciol a powiem ci Kim jestes....cos robie nie tak.