Blog > Komentarze do wpisu

Z wizytą u dzieciątka Szarlot.

Wybraliśmy się z synem w długi łykend do Londynu. Edukacyjnie. Dostałem za nadgodziny kupę kasy, ktorą wydałem na hotel rzut pomarańczą od pałacu Kensington, w którym jak raz raczyła przyjść na świat prawnuczka królowej, roboczo nazwana "It's-a-girl". To niesamowite, jak na kanwie trzyminutowego występu noworodka można oprzeć 24 godzinny program w trzech kanałach tv plus parę milionów zadrukowanych stron.
Z drugiej strony to fajna sprawa, bo jednocześnie w UK finiszuje kampania wyborcza, a "It's-a-girl" skutecznie wymiotła polityków z mediów. Żałuję tylko Camerona, bo to jedyny Anglik, którego z grubsza mogę zrozumieć ze słuchu. Nie, żeby mi zależało. Fish-n-chips zjedzone, Big Ben obstrykany, z ulgą wróciłem do domu via lotnisko Stansted, harmonijnie łączące warunki obozu dla uchodźców z chlewem. Syn na wycieczce nieprzeciętnie skorzystał przekonując się naocznie, że życie jest pasmem rozczarowań, co mu tłumaczę od jakiegoś czasu, w końcu dorasta.
Po powrocie od personalnej dostałem maila, cytuję in extenso:
Dear Leniuch,

I write to you to inform you of an unfortunate issue that arose with your Overtime payment for Q1 2015

Calculation of Overtime worked versus Monthly Overtime Allowance shows that you are entitled to an extra payment of YYY; but Payment of X XXX PLN was processed, showing that you were overpaid X ZZZ PLN.

W skrócie kupa kasy za nadgodziny okazała się pomyłką i totalnie nie było mnie stać na ten hotel.

Życie jest, jak wspomniałem... itd.

czwartek, 07 maja 2015, leniuch102

Polecane wpisy

  • "Vyste se peknie leteli"

    Słowa "Vyste se peknie leteli" wypowiedziane w znanym z mamuciej skoczni narciarskiej Harrachovie są najwyższą pochwałą, o ile nie wypowiada ich zaniepokojony C

  • Bruce z Krety

    Na każdym wyjeździe przychodzi taki moment, że worek z czystymi koszulkami pokazuje nam dno. Za granicą można wtedy połączyć przyjemne z pożytecznym i kupić faj

  • Mobilnie, bo z podróży

    Niniejszy wpis wklepuję na miniaturowej niby- klawiaturce smartfona. Heroiczny ów wysiłek może być miarą nudy jaka niezawodnie dopada większość wczasowiczów pod

Komentarze
2015/05/26 02:32:08
Gdzie byliscie? Mam nadzieje, ze pokazales dzieku Natural History Museum i Science Museum...
-
2015/06/18 08:49:15
w kolejności: national gallery, british museum, london eye :-), natural history, harrods :-).
najlepiej wspominamy fish-n-chips w dokach k. tower na lokalnym pikniku ichniego WOPR-u.
-
2015/06/19 02:23:53
A Science i Natural? Te dwa najlepsze sa dla dzieciakow! Nastepnym razem jak Ci kasy sypna to nie przegapcie. Ogolnie wyczuwam, ze wycieczka byla anty-klimaktyczna. A nie! Przeczytalem ze zrozumieniem jeszcze raz i widze, ze Natural chociaz zaliczone.

Co do wypasu, o ktorym pisalem swego czasu to dotyczyl doswiadczenia pewnej substancji, ktorej nie skosztowales w dzungli bedac swego czasu.

Sam ugotowalem.