Blog > Komentarze do wpisu

TVP Ojciec nadaje

Tak dziecko moje komentuje naganny proceder piratowania przeze mnie treści audiowizualnych. Ale- umówny się - nie mam za wielkiego wyboru. Jak to możliwe, skoro płacę za pakiet o osobliwej nazwie Komfort Plus- Ekstra Plus, napieprzający non stop wysokobudżetowymi serialami?
No cóż, po pierwsze skreślam seriale dla kobiet i zostaje mi dwadzieścia procent produkcji. Dalej, eliminuję seriale ze zwłokami - kawałkowanymi, ożywionymi itp. Oraz całujących się mężczyzn. Oraz takie z podkładanym śmiechem. Przez sito nie przechodzi więc mega-przereklamowana Gra o Tron, wypadają niezłe Żywe Trupy....W efekcie zostaje Anna Maria Wesołowska, ale ileż można?
Pozostają otchłanie internetu, a z nich pompuję ostatnio House of Cards. Dawno temu oglądałem wersję brytyjską, teraz obsesyjnie wciągnęła mnie amerykańska. Serial ten ma wszystko, żeby przemówić także do polskiej publiczności. Zamykają w nim stocznie, wydłużają wiek emerytalny, jest prezydent specjalnej troski oraz kierujący nim z tylnego fotela łajdak nazwiskiem Tusk, spiskujący z wrogim mocarstwem.
Sounds familiar? You bet.
NIc dziwnego, że do najnowszej serii zatrudnili Agnieszkę Holland, jako doskonale odnajdującą się w takich realiach. Si seniora, dwa odcinki trzeciej serii machnie fanka prawdziwego Tuska.
Ale, ale nie samymi serialami telewizor stoi...
Są też pozycje pełnometrażowe, powiem więcej, krajowej produkcji, dzielnie biorące sie za bary z historią najnowszą.
A więc - Jack Strong, w istocie słaby, położony przez aktora Sobocińskiego Dorocińskiego, który moze sam w sobie nie jest taki zły, ale obsadzono go jak Boruca w ataku. Jeszcze gorsi są aktorzy anglojęzyczni, ogólnie film bez żadnych plusów.
Plusy można odnaleźć u Idy, a największy z nich dostaje najbardziej wyrazista postać filmu - stary wartburg aktorki Kuleszy. Co do treści, dziełko jest kolejną historią o zagładzie Żydów pomijającą tak nieistotny szczegół jak Niemcy, ba, w filmie udało się chyba nie wspomnieć o wojnie i okupacji. Mnie to nie zraża, opowiadają o czasach odległych, w Bękartach Wojny np. Brad Pitt spalił Hitlera w kinie w Berlinie, był film o hitlerowcach na księżycu, odloty Idy są na tym tle skromne.
Zrażają mnie za to mielizny dramaturgiczne: wspomniana Ida udziela się bodaj mniej od wartburga Kuleszy, która z kolei sadzi teksty tak drętwe, że zęby bolą słuchać.
Modzie na bohatera małomównego hołduje także Miasto'44, fim wyjątkowy juz z tego powodu, że da się oglądać. "Helikopter w ogniu" w reżyserii Wajdy i Johna Woo z elementami musicalu i Żywych Trupów tylko bardziej krwawy... oto czym jest Miasto'44.
Polecam, choć nie po posiłku.

niedziela, 22 lutego 2015, leniuch102

Polecane wpisy

  • Wracaj skąd przyszedłeś, albo jak nie zostałem gwiazdą TVN cz. 1

    TVN wyemitował dzisiaj pierwszy odcinek programu "Wracajcie skąd przyszliście". Jak można się domyślić program poświęcony jest imigrantom i naszym postawom wobe

  • Z bocianego gniazda pirackiego statku

    Zamiast pełnowartościowej notki - przegląd filmów, które na dziś można sobie ściągnąć z torrentów. Można je także obejrzeć na różnych kaszaniastych serwisach st

  • Syrenka

    Biegam źle, pływam jeszcze gorzej, ale realia są takie, że biegających dobrze jest u nas masa, a pływających choćby jako tako - garść. Czyli nawet pływając swoi

Komentarze
Gość: plyr0, *.wtvk.pl
2015/02/23 12:14:34
'"Helikopter w ogniu" w reżyserii Wajdy'. No żeż, odpuściłem sobie Miasto'44, ale po takim opisie muszę koniecznie obejrzeć.
-
Gość: M., 194.213.3.*
2015/02/23 13:22:59
@plyr0 - nie warto. Film dobrze sie ogląda, bo jest dobrze zrobiony, ale jest kompletnie o niczym - wiadomo, że o powstaniu, ale nie opowiadają żadnej historii.
-
2015/02/23 15:23:35
protestuję...
Miasto44 konfrontuje się z odwiecznym dylematem ludzkości: blondynka czy brunetka?
-
Gość: fieloryb, *.tktelekom.pl
2015/02/24 08:03:54
"(...)Si seniora, dwa odcinki trzeciej serii machnie fanka prawdziwego Tuska [Agnieszka Holland]"

Niestety, jesteś w mylnym błędzie. Agnieszka Holland w pewnym wywiadzie stwierdziła, że już na PO nie zagłosuje.
www.fakt.pl/Agnieszka-Holland-o-PO-na-oszustow-wiecej-glosowac-nie-bede,artykuly,199608,1.html
-
2015/02/24 13:57:32
Ogólnie się zgadzam z tym co piszesz, ale mnie film Jack Strong się podobał. Dorociński (nie Sobociński) w roli pułkownika Kuklińskiego, też. Ale ja się nie znam, to się wypowiem. Dobrze, że ten film powstał, może niektórym łatwiej przyjdzie odpowiedzieć na pytanie: - "Bohater, czy zdrajca?", a to niby niewiele, ale zawsze coś. Zwłaszcza, że wspominasz "Idę", a ja wspomnę "Pokłosie", jak to Polacy Żydów palili w stodołach.
A co do Agnieszki Holland, to gdy przyjdzie zewrzeć szeregi, by ten okrutny i krwiożerczy, mściwy i mroczny, zaściankowy i ciemnogrodzki PiS nie doszedł do władzy - ona pierwsza stanie w szeregach postępu, przeciwko wstecznictwu. Jestem tego pewien.
-
2015/02/24 14:11:11
fielorybie, no worries, kiedy PiS przyjdzie podpalić Polskę, p. Agnieszka zagłosuje na Tuska.
Rychu, dzięki za korektę, już poprawione na "Dorocińskiego".
-
Gość: zmęczon, *.xdsl.centertel.pl
2015/02/24 17:38:20
No nie wiem. Zauważyliście że jak do tej pory nikt nie oskarżył PiSu o podpalenie Mostu Łazienkowskiego ? Coś się sypie w rządowej narracji.
-
2015/02/28 00:32:24
Leniuch, a jeśli to nie tajemnica, to co cię się konkretnie nie podobało w tym Strongu? Pytam, bo jak dla mnie film był bardzo ok. Nabrałem nawet nieśmiałej nadziei, że może w końcu coś się w naszym kinie sensacyjnym ruszy.
-
2015/02/28 11:15:13
1. Dorociński. On jest taki... letargiczny. Prawdziwy Kukliński był skupiony.
2. Aktorzy anglojęzyczni grają jak w prowincjonalnym teatrze.
3. Ogólny brak napięcia, poza pojedynczymi momentami.
-
2015/02/28 18:43:49
Może po prostu stałeś się ofiarą kinowego marketingu? Obejrzałeś mocny trailer, przeczytałeś kilka dobrych recenzji i nastawiłeś się na obejrzenie Jamesa Bonda, a dostałeś... PRL-owską szarość. Można się rozczarować :-) Ja przy oglądaniu od początku nastawiłem się na ten film jak na jakiś paradokument i bardzo mi się spodobał. I myślę, że o to twórcom chodziło, bo bardzo szczegółowo udokumentowali tamte czasy i wrzucili w ten film całą masę detali z epoki. A to, że nie było trucizn w drinkach, trupów w szafach i laserów w zegarkach, tylko tę historię uwiarygodnia. Nawet amatorka tych anglojęzycznych aktorów tam pasuje, bo wygląda jak w życiu, a nie jak w kolejnej produkcji Hollywood :-)
Nie no... moim zdaniem zdecydowanie dobry film. Przed jego obejrzeniem nie miałem o Kuklińskim pochlebnego zdania, ale po projekcji uznałem, że gość zrobił to, co na jego miejscu zrobiłby każdy rozsądnie myślący człowiek.

PS. Nawet fakt, że Dorociński jak zwykle zagrał Dorocińskiego, a nie postać ze scenariusza, jest w tym filmie do zaakceptowania :-)
-
Gość: fieloryb, 82.160.16.*
2015/03/01 09:41:05
Mnie się "Jacek Mocny" ;-) podobał z powodów opisanych powyżej przez mkz24. Najlepsze wrażenie zrobił na mnie pościg (czyżby świadoma parodia Bonda?) po zaśnieżonych ulicach Warszawy...