Blog > Komentarze do wpisu

Spóźniony orła lot.

Utarło się, że "wersje reżyserskie" filmów raczą nas dodatkowymi scenami, które ze względów praktycznych zostały wycięte przez producenta z wersji kinowych. Mi się marzy "wersja widzowska", która zawierałaby tylko sceny dobre, nawet jeśli oznaczałoby to skrócenie dzieła do 45 minut.
Z przyjemnością oglądnąłbym wtedy 3 godzinną wersję Hobbita, bo na tyle mniej więcej oceniam zawartość sensownego materiału w tej 6+ godzinnej chyba trylogii.
Wszystko dobre, co się kończy, skończyła się tez rozciągnieta na 3 lata za bagatela pół miliarda dolarów saga o krasnoludach.
Wybredni będą mieli za złe, że finał był zasadniczo naparzanką wszystkich ze wszystkimi, ale ja nie mam o to żalu. Mi doskwiera, że w zanim w takich filmach dobędą maczet, to najpierw utopią akcję w nieznośnych deklamacjach. Zdeterminowani przekonują w nich nieprzekonanych, że warto dać się poszatkować orkom, jedni motywują drugich, zawstydzają trzecich, a wszystko z emocjonalnym wysileniem przekraczającym niestety moją odporność.
Hobbit i Władca pierścienia powinni byli wybrać się na Gladiatora, który potrzebną atmosferę budował o ileż skuteczniej: "what we do in life, echoes in eternity" itp. ale na to trzeba dua Crowe/Scott, a nie patałachów z trzeciej ligi, w której normalnie gra większość "tolkienowskiej" obsady.
Wciąż, film sytuuje się w średniej strefie stanów przyzwoitych, choć poniżej dobrej pierwszej części. Na końcu - jak zwykle - nadlatują orły. Szkoda, że tak późno.

blog3

sobota, 27 grudnia 2014, leniuch102

Polecane wpisy

  • Wracaj skąd przyszedłeś, albo jak nie zostałem gwiazdą TVN cz. 1

    TVN wyemitował dzisiaj pierwszy odcinek programu "Wracajcie skąd przyszliście". Jak można się domyślić program poświęcony jest imigrantom i naszym postawom wobe

  • Z bocianego gniazda pirackiego statku

    Zamiast pełnowartościowej notki - przegląd filmów, które na dziś można sobie ściągnąć z torrentów. Można je także obejrzeć na różnych kaszaniastych serwisach st

  • Syrenka

    Biegam źle, pływam jeszcze gorzej, ale realia są takie, że biegających dobrze jest u nas masa, a pływających choćby jako tako - garść. Czyli nawet pływając swoi

Komentarze
Gość: Krzysiek, 109.241.115.*
2014/12/30 19:29:46
Hobbita part 3 jeszcze nie widziałem, ale na pewno pójdę dla samej zasady chociaż też uważam że rozbijanie najkrótszej chyba książki na wieloletnią holiłódzką megaprodukcję to zwykły drenaż kieszeni.
Dla przeciwwagi polecam natomiast alternatywną wersję zakończenia zmagań o pierścień pióra Kiryła Yeskova pt. "Ostatni władca pierścienia". Książka pokazuje wojnę i jej prawdziwe tło z punktu widzenia tej drugiej strony, a akcja z walką wywiadów i zmianą sojuszy dotychczasowych sprzymierzeńców normalnie wyrwała mnie z butów.