Blog > Komentarze do wpisu

Artyści i hochsztaplerzy.

Kolejny rok, kolejny album Carlosa Santany. Stary mistrz gra to co zwykle, a ja coraz częściej łapię się na tym, że jego solówki przeszkadzają mi w odbiorze skądinąd całkiem fajnych kawałków. Słuchanie wysilonej gitary Santany odbieram jak wizytę u dentysty piłującego mi szczękę wysokoobrotowym wiertłem  - żadna przyjemność.

Tym niemniej, nawet w słabszych momentach Santana miażdży poniektórych wykonawców "latynoskich" jak partnerujący mu w jednym z nagrań artysta  PitBull.
Ten PitBull jest niebywale bezczelnym hochsztaplerem, typkiem, który zyskał popularność dzięki teledyskowi z ciemnoskórą tancerką erotyczną. Szoł biznes od czasu do czasu kreuje takie kreatury. Najnowszym przykładem pornosłowianki zdzirowatej Cleo, choć ona akurat umie śpiewać. Nie da się tego powiedzieć o wspomnianym PitBullu.

Nie potrafię zrozumieć, jak Santana mógł a.) cokolwiek z nim nagrać, b.) pozwolić zmiksować swoje Oye Como Va z jakimś żenującym wyrobem piosenkopodobnym Pitbulla. A ten sku.wysyn nie poprzestał an tym, ale okrasił swoją poronioną hybrydę następującym tekstem:

"Who says history doesn't repeat itself
This is how legends are made of Carlos Santana and Pit
We make a history baby like Nelson Mandela did"

Uśpić Pitbulla.

Now, jednak przeważnie goście Santany a.) są fachowcami, b.) wykonują dobrze ograne przeboje jak ten tu poniżej.

Gitara jak uprzedzałem schematyczna i cokolwiek irytująca, ale tekst ciekawy, bo o chudej mulatce, która wychylając piwo za piwem i przesypiając całe dnie bynajmniej nie grubnie, ponieważ albowiem całe noce spędza na parkiecie. Czterdzieści kilo żywej salsy, nieprawdaż.
Piosenka mnie zaintrygowała, bo w Peru "mi flaca" mówi się po prostu o narzeczonej. "Moja chuda" tłumacząc dosłownie i nikt się nie obraża. Ameryka Łacińska, ostatnie miejsce, gdzie można nazwać chudą - chudą, murzyna - murzynem i nikt nie wpadnie z tego powodu w histerię.

niedziela, 11 maja 2014, leniuch102

Polecane wpisy

  • Korona z tektury.

    Nie spodziewałem się wiele, a jednak zdołali mnie zawieść. Właściwie przełączyłem po pierwszych 15 sekundach w ciągu których pokazano teatralnie utykającego ob

  • Epitafium na zakończenie drugiego sezonu Belfra.

    Duży może więcej, zatem i Belfer 2, grany przez "młodego" Stuhra powinien być lepszy od Belfra 1, w którym Stuhr ma 2x mniejszy brzuch.  Ale na tym kończą

  • Obrandowani

    Jestem - jak to kiedyś ZUS określał - inwalidą wzroku, a na nosie od drugiej klasy noszę protezę wzroku, czyli - w terminologii ZUS-u  - okulary. Mój kieps

Komentarze
Gość: fieloryb, 82.160.16.*
2014/05/13 18:32:14
To jest zasadniczy zbiór tematów, jakie obejmuje głowa standardowego "twórcy" hip-hop, rap itp:
- jesteśmy najlepsi i jesteśmy ci potrzebni (joł),
- psy, złe psy (moterfRaker-smoła, lakier) a my palimy zioło i jest wesoło (elo),
- mam dużo złotej biżuterii, nawet moje majtki są ze złota, nieważne, że jestem tak ciężki od tego i mam poobcierane ja...kieś części w okolicy niskiego zawieszenia moich spodni.
- + inne modyfikacje; więcej grzechów nie pamiętam.
Rap i hiphop połknął własny ogon. Cytują nie tylko sample ale i powielają samych siebie. Głównie ci z niższej i średniej półki.