Blog > Komentarze do wpisu

Duma i popieprzenie.

Jechałem ostatnio z Pragi do Wrocławia. Droga prosta i niedroga, bo dziesięciodniowa winieta na całe Czechy kosztuje tyle co przejazd ze Świecka do Konina. W dodatku we wspomnianej Pradze chcąc trafić do wspomnianego Wrocławia wystarczy skierować się z grubsza na północ i wyglądać drogowskazu z napisem "Wrocław". No such luck we Wrocławiu. Autor odjechanych polskich drogowskazów bez żenady przyznał, że kierowca powinien znać geografię, dlatego nie umieścił na nich banalnych "Praga" lub "Berlin", ale intrygujące "Jędrzejów" i "Kudowa".

Po tej informacji -  jakieś dwa lata temu - "przez media przetoczyła się fala słusznej krytyki" no i ch. z tego, bo edukacyjne drogowskazy zostały jak były.

So much for power of media.
Albo nie, o mediach trochę jeszcze. Słucham ich piąte przez dziesiąte i jakiś miesiąc temu ze zdumieniem przeczytałem, że "złapano człowieka, który zakatował Leszka Millera". Leszek Miller - postrach żyrardowskich prządek - zakatowany? Jak? Gdzie? Kiedy? Wyostrzyłem wzrok - torebką, torebką go ktoś... aaa zAAtakował, nie  - zakatował.
Szkoda.
Jak w tym starym dowcipie - słyszałeś ten kawał o tym, jak koleś wbił Jaruzelowi nóż w plecy?
-Nie!
-Ja też nie, ale fajnie się zaczyna.

poniedziałek, 03 marca 2014, leniuch102

Polecane wpisy

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

  • Dymiarze

    Środek zimy, Stalingrad. Marszałek Paulus chwilę przed kapitulacją rozdaje - niewiele już warte - awanse i ordery. Temu ze Sturmbahnfuehreara na Obersturmbahnfu

Komentarze
Gość: fieloryb, 82.160.16.*
2014/03/04 20:58:18
nic nie mam do napisania, ale cieszę się z wpisu. nic tak nie odgrzewa starych waśni, jak zardzewiała, nieusuwalna złość. będąc najdalej od waśni i hejtów politycznych przypomnę, że to za czasów "żelaznego" Milllllera mieliśmy po raz pierwszy i ostatni starał się zrobićcoś z długiem publicznym.