Blog > Komentarze do wpisu

Miasteczko w Niemczech

Książka "Miasteczko w Niemczech" mojego ulubionego Le Carre'a od paru lat czeka na przeczytanie. Tymczasem miasteczko w Niemczech o absurdalnej nazwie Niederhoechstadt stało się moją bazą na najbliższy tydzień. Cóż, wyobrażenia o przedmieściu Frankfurtu, którym w istocie jest, trochę rozmijają się z wyobrażeniami.
Dupy że tak powiem nie urywa.
Ubogo lecz chędogo. "Zimioki sprzedam", "Świeże jaja", "Stefan Nowak - remonty" - oznajmiają po niemiecku  tablice. "Stefan Nowak" jest po polsku, bo chyba jest z Polski.
Budyneczki w technologii szachulcowej z 17. wieku, MacDonald, Aldi, mój hotel...
That's -że tak powiem - it.
Tym niemniej... Weźmy MacDonalda. Byłem w Rio, byłem w Bajo, miałem bilet na Hawaje, ale polskie makdonaldy mają wszystkie makdonaldy pod sobą. W Polsce jeśli pisz "crispy" to jest "crispy" i basta. Reszta świata może przyjechać i chrupać w podziwie, włącznie ze słynącymi z rzekomej sumienności Niemcami i Amerykanami, z których podobno co trzeci pracował lub pracuje w makdonaldzie. Niemieckie (amerykańskie, peruwiańskie, południwoafrykańskie, hiszpańskie - piszę z autopsji) makdonaldy to smutne wypaczenie niezłego pomysłu, którego polska inkarnacja jest po prostu wzorcowa.
Dzięki sklepowi Aldi mogę zaś obdarować PT Czytelników recenzją Najdroższego Wina w Sklepie.
Z pewną dozą podejrzliwości lustrowałem kartony win a półtora euro flaszka, zanim sięgnąłem po najdroższe, takie za 5,99, o nazwie Spaet Burgunder. O ile okolica dupy nie urywa, to wspomniane wino nie urywa jej jeszcze bardziej. Skoro wino z najwyższej półki ma aromat ścierki do podłogi, to czego można oczekiwać od tych tańszych? Na to pytanie odpowiem w najbliższych dniach.
Żeby zakończyć na optymistycznej nucie wspomnę o zonku przy kasie. "No Visa" powiedziała kasjerka na widok wyciągniętej karty. Tak dla jaj wyciągnąłem ameksa, z podobnym skutkiem. Okazuje się, że sklep przyjmuje wyłącznie gotowiznę lub karty EC. Szok? Może, ale pozytywny. Narzut na bezgotówkową transakcję za pomocą EC (d. - eurocheck) to drobne 0,3%, czyli jakieś 5x mniej niż visa w Polsce.
Haracze dla visy, microsoftu, gazpromu etc. napawają mnie obrzydzeniem. Są quasi-podatkami, ciężką łapą wyzyskiwacza na karku narodowych gospodarek. Obowiązkiem każdego porządnego państwa jest ich minimalizacja, o czym doskonale zdają się wiedzieć Niemcy. Kiedyż u nas... donnerwetter, miało być pozytywnie, a wyszło jak zwykle.
Bis dann.
Miał być teledysk, ale...

wtorek, 14 maja 2013, leniuch102

Polecane wpisy

  • "Vyste se peknie leteli"

    Słowa "Vyste se peknie leteli" wypowiedziane w znanym z mamuciej skoczni narciarskiej Harrachovie są najwyższą pochwałą, o ile nie wypowiada ich zaniepokojony C

  • Bruce z Krety

    Na każdym wyjeździe przychodzi taki moment, że worek z czystymi koszulkami pokazuje nam dno. Za granicą można wtedy połączyć przyjemne z pożytecznym i kupić faj

  • Mobilnie, bo z podróży

    Niniejszy wpis wklepuję na miniaturowej niby- klawiaturce smartfona. Heroiczny ów wysiłek może być miarą nudy jaka niezawodnie dopada większość wczasowiczów pod

Komentarze
Gość: fieloryb, *.ibd.gtsenergis.pl
2013/05/16 14:39:27
Ponoć to działa na Niemcy:
www.unblockyoutube.us/
-
Gość: czlowiek_lasu, *.static.chello.pl
2013/05/17 13:33:56
Wyższość polskich MacDonaldów wynika z doskonałego przygotowania humanistycznego kadry niższego szczebla:)
-
2013/05/17 21:22:59
z racji bliskosci bagien z ziem odzyskanych do ziem, ktore beda kiedys odzyskane sadzilem, ze masz swiadomosc iz visa nie dziala w NRD. Dziala za to karta np. Kreisspaarkasse Bautzen, Postfinance. Aldi rowniez nie nalezy do sklepow pierwszego wyboru, lepiej poszukac Kaufland, gdzie polskie (tak, tak) pieczarki sa tansze niz w sklepie oddalonym o 5km od producenta. Choc teraz sezon na szparagi, rowniez zbierane przez Polakow, tylko ze w Niemczech
-
2013/05/19 13:28:37
sasiedzkie pozdrowienia. oraz bylo sie spytac, to podpowiedzaialbym, ze aldoskie wina sa tabu.
-
2013/05/19 23:17:42
@fieloryb: thx
@człowiek_z_lasu: no tak! macwrap chrupie tylko przygotowany przez magistra socjologii.
@vazq: NRD? Frankfurt nad menem, man.
@bez_portretu: "aldoskie wina sa tabu" zatem, ekhem, dokonałem transgresji i, tego, przełamałem to tabu :-)
-
2013/05/20 00:38:34
jest Frankfurt a. M oraz Frankfurt (Oder). Pod wzgledem kart w obu tych miejscach dziala tylko EC karta, badz tylko karty regionalne (tez EC). Smacznego tabu zycze, choc dzis Pfingstmontag i co lepsze sklepy (te mniejsze) moga byc zamkniete. Tak to juz jest w tym poganskim kraju na Menem.
-
2013/05/20 00:50:55
Że wino najdroższe, to wcale nie znaczy że będzie lepsze od innych. Może się okazać że to za 1,50 jest lepsze. A tak w ogóle, akurat wina można w Niemczech dostać dobre i tanie, ale niekoniecznie w Aldim (poleciłbym Karstadt albo Kaufhof - ale konkretnie na winach się nie znam, wiem tylko że wybór alkoholi maja niezły).