Blog > Komentarze do wpisu

Znaki

Zanim organizm zdechnie na zawał próbuje się ratować i omijać czopujące się arterie ścieżkami trochę mniej uczęszczanymi. Przez moją wieś prowadzi właśnie taka trasa, w zamyśle międzygminna, w praktyce zastępującą nieistniejącą obwodnicę Wrocławia.

Ruch jest międzynarodowy, budżet na konserwację - gminny, co skutkuje dziurami kalibru, który łatwiej zarybić niż załatać. Drogowcy działają jak to drogowcy, przyjechali we dwóch i rozwiązali problem osadzając znak z ograniczeniem do czterdziestu.

Myślałem, że to już koniec ale myliłem się. Po dwóch przyjechało jeszcze dziesięciu, zaparkowali mi przed chałupą i wzięli się za drogę na poważnie.Trzy metry z lewej od podziurawonej drogi i trzy metry z prawej zabili paliki, jakby chcieli wytyczyć pas dla wahadłowca, a następnie pracowicie rozsnuli na tych palikach czarną folię.
Ki diabeł?

-Barierę psze pana robimy.
-Barierę???
-Dla żabów. Żeby nie rozjeżdżały się były, jak chybają bez droge.

Przeciekawe, zwłaszcza, że już jakiś czas temu wszystkie żaby z łąki przeniosły się do mojego ogródka, razem z kretami.

Zamontowali "barierę" i odjechali, ostrożnie klucząc między dziurami, które zrobiły się jakby większe. Chyba zgłosili to w centrali, bo jeden się wrócił i zmienił ograniczenie z czterdziestu do trzydziestu. Teraz nawet żaby, które przeskoczą barierę zdążą ukmnąć przez autem. Niedługo nawet ślimaki zdążą.

Trochę bez związku:

środa, 13 kwietnia 2011, leniuch102

Polecane wpisy

  • Chwytaj dzień

    To uczucie, kiedy wstajesz chłodnym niedzielnym rankiem, żeby wyprowadzić psa i wychodząc łapiesz za aparat. Brniesz przez mgłę i mżawkę i nagle widzisz, że Op

  • Trudne sprawy

    Bawimy się z synem w wymyślanie scenariuszy dla _dokudram_ czyli tanich, a popularnych seriali w których celują telewizje prywatne. Punktem wyjścia naszej zabaw

  • Dola domkersa.

    Domkersi w odróżnieniu od blokersów żyją w całkowitej izolacji od otoczenia. Dowożeni przez rodziców do szkoły i na tenisa nie mają okazji, czasu, ani umiejętno

Komentarze
Gość: adam, *.rain.fr
2011/04/14 10:05:16
A czy walczysz z kretami? jak, oczywiscie poza psiakiem?
Mam z tym problem - normalnie po powrocie z wakacji, czy po zimie, na widok nowych 30 kopcow - plakalem. Sasiad mowi ze ich 30 w zeszlym roku dopadl, ja z 10, a one caly czas sie plenia...
Za to z zabami problemu nie ma - jak dojda do stawu to juz nie przeszkadzaja, a te ktore uschly na drodze, nie sa juz takie ruchliwe aby sie w oczy rzuczac.
-
2011/04/14 10:28:12
@adam: "A czy walczysz z kretami? jak, oczywiscie poza psiakiem? "

W zeszłym roku miałem zakopane takie odstraszające piszczałki, ale:
- są irytujące
- trzeba w nich zmieniać baterie.

Na razie nie walczę. Usuwam kopiec na taczki, odsłaniam trawę, a ziemię wywożę w kąt ogródka.
-
2011/04/14 13:47:13
pic or it didn't happen
-
Gość: cieplin, 195.116.133.*
2011/04/14 22:21:57
Trafiłem do Ciebie całkiem przypadkiem klikając odnośnik na Blogomotive. I dobrze się stało, bo w ten sposób, czytając WSZYSTKIE Twoje wpisy, zapewniłem sobie rozrywkę na kilka wieczorów. Dzięki. Od teraz zaglądam codziennie.
Tak myślę, że gdybyś wydał to wszystko w jednej książce jako zbiór, nazwijmy to felietonów, to sprzedało by się lepiej jak Klakson.
Pozdrawiam !
PS Odnosząc się do poprzedniego Twojego wpisu, chcę zakomunikować, że Twojego bloga przeczytałem na ajfonie. I żyję. Gorzej widzę, ale żyję ;)
-
2011/04/15 07:32:23
@cieplin: bukzapłać za dobre słowo. i wśród ajfoniarzy trafiają się jak widać jednostki obdarzone dobrym gustem :-)
-
Gość: madreus, 213.77.27.*
2011/04/15 11:13:55
U mnie przynajmniej jakieś dziury łatają... tylko mają jakąś taką dziwną manierę: co przyjadą, średnio co trzecią dziurę zostawiają niezalepioną. Mają płacone od sztuki czy co?