Blog > Komentarze do wpisu

Przeciw dyskryminacji. I za dobrą zabawą.

Istnieje kategoria ludzi, których bliźni na codzień lżą i poniżają, prywatnie i oficjalnie też, od tvn po tv trwam, od gazety polskiej do wyborczej. Nikt się za nimi nie ujmuje, więc zrobię to ja.

Pijak, Mili, to też człowiek!

"Leży Marian leży, nogi leżą obok [...] dobrze mu kochana pani, pewno był pijany" mówią słowa okrutnej ludowej piosenki, a przecież i Chopin, gdyby żył, to by... wiadomo.
A jakie rozdzierające sceny rozgrywają się, kiedy ktoś wypiwszy siada za kółko!
Za włosy, jak dzikusy wyciągają z bryki, wujek Leon w imieniu rodziny wali delikwenta z plaskacza aż dudni (po prawdzie nie trzeba go dwa razy prosić, dziwnie chętnie się podejmuje) tymczasem statystyki są nieubłagane: pijany w aucie ma jeszcze spore szanse, to na piechotę najłatwiej o śmiertelny wypadek.

Ja sam lubię za kółkiem strzelić piwko lub dwa, po prawdzie to już rzadko prowadzę bez puszki przy kierownicy i wcale nie wydaje mi się, żeby spadał mi refleks albo polot jazdy. Wręcz przeciwnie, w zakręty wchodzę płynniej niż kiedykolwiek, nie zawsze co prawda wychodzę, ale jak walnę w bandę to popiwszy zdecydowanie mniej się przejmuję.

Yep, powyższe dwa akapity to prowokacyjne wprowadzenie do impresji nt użytkowania kierownicy z siłowym sprzężeniem zwrotnym, jaką przyczepia się do rajdowych gier symulacyjnych.
Od paru dni mam taką kierownicę i właśnie odpiąłem ją od biurka z mocnym postanowieniem nie przypinania jej póki nie obrobię się z robotą etc. Frajda jest tak duża, że od piątku przejechałem parę tysięcy wirtualnych kilometrów i nie zmniejsza jej fakt, że kierując za pomocą zwykłego gamepada wcale nie jeździ się wolniej.

Sprzężenie zwrotne w kierownicy jest osobliwie udanym wynalazkiem i nie należy mylić go z wibracjami.
Wibracje są ok, ale sprzężenie kręci osobno zasilanym, 24 voltowym silniczkiem, którym co i rusz próbuje wyrwać kierę z rąk, kiedy np. w mocarne koło twojego dodga wkręci się organizator rajdu. Jeszcze bardziej przerażający jest poślizg, kiedy sprzężenie całkiem wyłącza swój silniczek i koło kierownicy swobodnie majta się w lewo i w prawo, a auto sunie jednostajnie ku przepaści... na trzeźwo chyba zawału bym dostał.


Zdjęcie powyżej ilustruje koniec drogi, na początku której właśnie się znalazłem. Gość jest moim bohaterem, żeby grać na 3 ekranach kupił 3 konsole i 3 kopie gry.

poniedziałek, 20 września 2010, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
Gość: Roddy, 162.27.161.*
2010/09/20 09:01:23
"w mocarne koło twojego dodga wkręci się organizator rajdu"
chyba dodża?
-
2010/09/21 15:01:23
chyba kierownik
-
2010/09/21 18:08:17
Nie dodża, tylko doża. Taki wenecki dostojnik.
-
2010/09/21 19:52:11
@Cha-cha: "doża"
he, grywa się - widzę - w assasyna?
gdybym jechał lektyką niesioną przez dożów w rajdach dla takich wehikułów, wtedy - kto wie, może kierownik rajdu wkręciłby mi się w dożę. Ale nie.
W assasyna "grywam" tylko kiedy wkurzy mnie leniuchowa. Łażę po ulicach tych florencji i biję patrycjuszki. Refreshing.
-
2010/09/22 09:09:13
E tam! Przez rok posiadania Logitecha Driving Force GT jak ścigałem się z synami w Sega Rally walka był zawsze o to kto będzie grał na padzie nigdy o to kto na kierownicy. W drugiej samochodówce jaką sporadycznie zdarza mi się zagrać Burnout Paradise również zdecydowanie lepiej gra się na padzie dlatego w celu pozyskania resourców na mova (to dopiero jest zabawa) opchnąłem Logitech tydzień temu na allegro.
-
2010/09/22 11:39:26
@wahacz: "opchnąłem Logitech tydzień temu na allegro"
szkoda, że się nie dogadalismy :-). i tak kupiłem momo racing, f-my jak wyżej.

"jak ścigałem się z synami w Sega Rally walka był zawsze o to kto będzie grał na padzie nigdy o to kto na kierownicy"

trcohę chyba zależy od gry i realizmu jazdy.
W dirt2 po przesiadce z pada na kierownicę przestało mnie bez sensu obracać na co drugim zakręcie.
A split second w ogóle nie obsługuje kierownic. Żadnych.
-
2010/09/22 13:58:38
"trcohę chyba zależy od gry i realizmu jazdy."

Też tak myślę. Ja się kierownicą rozczarowałem ale czytałem na forum PS3 wypowiedzi ludzi, którzy grali w bardziej hardcorowe samochodówki typu Gran turismo 5 i piali z zachwytu a mieli tego samego Logitecha co ja.