Blog > Komentarze do wpisu

Egzamin z życia

Było miło, ale czas do szkoły. Kiedyś życie było prostsze, o ile p. Bóg nie obarczył dziecka jakimś szczególnym talentem, trafiało do rejonowej podstawówki. Dzisiaj rodzic staje wobec obezwładniająco bogatej oferty edukacyjnej, bo jakoś tak wyszło, że w ostatnim dwudziestoleciu zakładanie szkół niepublicznych było najbardziej popularnym pomysłem na biznes zaraz po handlu z łózka polowego.

Oprócz szkół społecznych z tradycjami "since 1993", za którymi stoją podejrzane fundacje zarabiające także na filtrach do wody, istnieją różnej maści szkoły wyznaniowe. We Wrocławiu należy do nich szkoła przy gminie żydowskiej, o stratosferycznym ponoć poziomie. Wiadomo: Einstein, Newton, bracia Marx...

Z mglistych powodów chadza tam głównie dziatwa średniego menedżmentu wroclawskiej bankowości, z żydostwem związana dzięki karpiowi po żydowsku. Wieść gminna niesie, że na każdej półrocznej wywiadówce rodzice stawiają zagadnienie: czemu w tej szkole nie ma choinki i świętego Mikołaja.

Brak Mikołaja to jednak hardkor, a poza tym nie jestem antysemitą i nie wierzę, że ONI mogą wszystko [1] dlatego Piotr trafi do cywilnej szkoły społecznej "since 1993", która zaczynała od kształcenia dzieci makrobiotyczną metodą Kaszpirowskiego.

Jak każda dobra szkoła i ta zaczyna od egzaminów, na których kandydaci na uczniów muszą wykazać się umiejętnością pisania, czytania i liczenia w stopniu wyższym od ciała pedagogicznego, tak by mogło się ono zająć się czytaniem "Życia na gorąco", kiedy jego podopieczni będą przygotowywać się do olimpiad przedmiotowych.

Nasza szkoła wszelako, jak na placówkę z tradycjami przystało, ma pewien szczególny rys: testuje nie tylko przydatność uczniów, ale i życiową zaradność rodziców. Na pierwsze zebranie zaproszono rodziców top 20 zdających sześciolatków. Miejsc w klasie było tylko piętnaście...

O tym, czy dziecko się załapie, czy trafi do pechowej piątki zdecydowała kolejność wpłat. Zebranie na czwartym piętrze, kasa na parterze, gotówka w dłoń, na miejsca - gotowi...

Jak wszystko na tym blogu, opisywana sytuacja jest w 100% prawdziwa, o czym mogłaby zaświadczyć Leniuchowa, gdyby mogła dokuśtykać do klawiatury.

__________________
[1] he, czas na antysemicki dowcip, a raczej żydowską anegdotę, bo wyczytaną w GW. (nie do końca jestem pewien, czy mimo to moge ją cytować, czy to nie jest tak, jakby biały mówił do czarnucha "ty czarnuchu", jak to między sobą czarnuchy... zabrnąłem, ale lonegunman wie o co mi chodzi)
Mała moskwianka wraca ze szkoły do domu i mówi:
-Mama, pani kazała, żebyśmy przyszli ubrani w narodowe stroje, Ruscy w rubachach, Ukraincy w papachach, itd.
-Awram - krzyczy kobieta do męża - ty słyszysz, Ester chce iść do szkoły w futrze i brylantach!
______________________
słucham w aucie:

piątek, 30 kwietnia 2010, leniuch102

Polecane wpisy

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

  • Dymiarze

    Środek zimy, Stalingrad. Marszałek Paulus chwilę przed kapitulacją rozdaje - niewiele już warte - awanse i ordery. Temu ze Sturmbahnfuehreara na Obersturmbahnfu

Komentarze
Gość: oranje, *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie
2010/04/30 23:27:23
...kiedyś tam zdaje się uśmiechałeś się do historyjek dialogowych z Tatą-Stefanem, więc nie omieszkuję, pzdrawiam
-
2010/05/01 00:39:48
Apropos - zerowka czy 1 klasa? Myśmy Margolcie pchnęli do zerówki - niech idzie trybem, jakim jej rodzice szli.
-
2010/05/01 13:10:56
Czyżby Leniuchowej, po szczęśliwie dokonanej wpłacie, została podstawiona nóżka, przez jakiegoś złośliwego 'szesnastego'? ;)
-
2010/05/01 23:03:59
@oranje: "Stefan"
mam nadzieję zdrów? Pozdrawiam.
@Blogo: 1. klasa. syn jest release 2003.09
@pierwsza: 4 piętra w dół odbijają się na zdrowiu. Ważne że zdążyła
-
Gość: Dialektyka Braci Marx, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/02 04:27:21

A mnie przyszedł do głowy inny dowcip: przed elegancką restauracją zatrzymuje się równie elegancka limuzyna, wysiada z niej gość ubrany w najdroższy garnitur z możliwych - co widać po wystającej metce z ceną. Już wewnątrz zatrzymuje go facet z obsługi i delikatnie próbuje wypchnąć na zewnątrz. Sugeruje przy tym, żeby raczej wszedł od kuchni.
Klient się oburza: "Ależ proszę pana, ja jestem dziennikarzem "Gazety", ja jestem VIP-em !!" - na co tamten: "Taaa? To VIPierdalaj!"

A tak poważnie: na stronie bloga pojawił się jakiś dziwny "bug" - przy próbie wysłania komentarza wyświetla się komunikat typu: "Ponieważ komentarz został wpisany zbyt szybko, użytkownik został uznany za automat spamujący. Spróbuj ponownie później".
Rzeczywiście działam czasami automatycznie, ale taka podejrzliwość to już przesada...
-
2010/05/03 14:14:32
@Dialektyka Braci Marx,
nie rozumiesz tego "buga"? Już tłumaczę.
My w "Gazecie" jesteśmy co do zasady głupi, co czym świadczy nie odpinanie metek z ceną. Jednak raz na jakiś trafia się nam dobry pomysł, na tej samej zasadzie co ślepej kurze ziarno.
Jednym z tych dobrych pomysłów był filtr antyspamowy na bloxie. Tak go skonstruowaliśmy, że od razu wyczuwa, że swój "śmieszny" komentarz próbuje wklepać jakiś sfrustrowany życiowymi niepowodzeniami buc. I wówczas reaguje tak, jak kelener z powyższego żartu: delikatnie mówi "VIPierdalaj" (choć za pomocą nieco innych słów).
-
Gość: Lingua Tertia Imperia, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/03 22:54:09
konrad.niklewicz: pamiętasz jeszcze sprawę "listy Wildsteina"? Wildstein udostępnił skatalogowaną listę kolegom - dziennikarzom po to, aby ułatwić im życie - żeby sami nie musieli łazić do archiwum po każdy drobiazg nie wiedząc nawet, czy coś w ogóle tam jest na interesujący ich temat. Popełnił jednak błąd - nie pomyślał, że lista trafi też do tych buców z "Wyborczej", którzy dziennikarzami tak naprawdę nie są - a już na pewno nie są dla nikogo "kolegami". Wiele osób zastanawiało się, skąd mógł nastąpić przeciek tej listy przygotowanej TYLKO dla dziennikarzy oraz kto zrobił z tego wtedy aferę mającą zdyskredytować ideę lustracji "Ketmana".

Według mnie - przeciek wyszedł właśnie ze środowiska "Wyborczej" (czyli "Ketmana" i innych TW). To "Wyborcza" miała w tym wtedy interes. Gdyby doszło do lustracji środowisk dziennikarskich - straciłaby swoich "najlepszych".

A teraz do meritum:

Lista pasażerów tego feralnego lotu krążyła wśród dziennikarzy "przynajmniej od 4 kwietnia 2010 r."
www.bibula.com/?p=21100

Lista zapewne dotarła też do "Wyborczej" - i już tam pewnie została. Musieliście się bardzo ucieszyć (a co na to BOR albo ABW?). Kiedy więc jakiś facio uszyty według wzorca "My w Gazecie" pisze: "Jednak raz na jakiś trafia się nam dobry pomysł, na tej samej zasadzie co ślepej kurze ziarno" - to rozumiem, że sugeruje, iż ośrodkiem stojącym za i koordynującym przygotowanie Smoleńskiego Air-Show była WŁAŚNIE redakcja "Gazety Wyborczej" - tak samo jak przy okazji wycieku "listy Wildsteina". Wszystko na zasadzie "trafił nam się dobry pomysł"...

Rozumiesz, jak się wkopałeś?

Teraz już z tego nie wybrniecie - i domyślasz się, dlaczego (tak samo jak ja domyśliłem się, co się tak naprawdę stało i na czym polegał Air-Show). Będziecie musieli odpowiedzieć na duuuużo pytań. Tak - właśnie "Wy w 'Gazecie'.

Keep Smiling ;)
-
Gość: Lingua Tertia Imperia, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/03 22:56:56
konrad.niklewicz: jak widzisz próba zdyskredytowania mojej skromnej osoby była bezsensowna i przyniosła zupełnie inny od zamierzonego skutek.

Teraz to już jest problem twój i twoich kolegów z "Wyborczej".
I jeszcze raz - domyślasz się, dlaczego już z tego nie wybrniecie ? ;)
-
2010/05/04 10:03:10
@leniuch,
dużo masz takich psycholi na blogu? Do mnie na szczęście nie przyłażą. Nie wiedziałbym, co z nimi robić. Banować trochę głupio, a i pomóc w chorobie nie wiadomo jak...

@ Lingua Tertia Imperia,
filtr antyspamowy okazał się jednak nie tak doskonały, skoro twój bełkot przepuścił.
Widać działa tylko na login ''Dialektyka Braci Marx. Musimy poprawić, udoskonalić...
A tak tylko trochę bardziej na poważnie: absolutnie, zupełnie i w 100 procentach nie mam pojęcia o czym bredzisz... Jaka lista?! Jaki Wildstein?! Jaki związek redakcji GW z tragedią w Smoleńsku?! Jaka próba skompromitowania? Co to ma w ogóle wspólnego z tematem wcześniejszych postów?

Wy ludzie jakieś chore jesteście. Powiedzieć niektórym ''Gazeta Wyborcza'' to zaraz się ślinią i bełkocą o lustracji, o spiskach, o tym że będziemy musieli, cytuję, odpowiadać na duuuużo pytań...
Gdyby ja miał zachorować na głowę, to chyba bym wolał, żeby mi się wszystko z seksem kojarzyło.

Napij sie zimnej wody i spróbuj ochłonąć.
-
2010/05/04 10:11:58
@leniuch,
aaaa, sam sobie sprawdziłem. I zbliżam się do konkluzji, że demon intelektu posługujący się wieloma różnymi nickami (ale zawsze nadający z netu komórkowego:
dynamic.gprs.plus.pl) jest już trwale wpisany w pejzaż Twego bloga.

Przyjmij wyrazy współczucia. I powiedz: czy na codzień to bardzo przeszkadza, czy można się przyzwyczaić?
-
2010/05/04 11:13:33
@konrad: "gprs"
moim jedynym zmartwieniem odnośnie kol. Gprs, jest to, ze miotając obelgi na innych komentatorów zniechęca ich do komentowania.
z drugiej strony już dawno pożegnałem się z marzeniem o poczytności, m. in. dlatego, że sam co jakiś czas skutecznie zniechęcam swoich Czytelników.
z trzeciej strony kol. Gprs miota swoje obelgi całkiem przyzwoitą polszczyzną
i z czwartej: swoboda wypowiedzi to jednak jakaś wartość

Poza tym... że za katastrofą mogli stać czekiści przemknęło mi przez myśl, na to, że namówiła ich GW sam już bym nie wpadł :-).
-
Gość: jachu.ka, 162.116.126.*
2010/05/04 11:21:18
"Jednak raz na jakiś trafia się nam dobry pomysł, na tej samej zasadzie co ślepej kurze ziarno"

U nas w ogólniaku się w takich sytuacjach mówiło, że "raz do roku nawet ślepa kura sra" ;)
-
Gość: Lingua Tertia, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/04 12:56:19
konrad.niklewicz: "Jaki związek redakcji GW z tragedią w Smoleńsku?!" - hehe, spytaj Adasia ;)

Zbyt bystry to ty nie jesteś.
Mówiłem już - podłożyliście się jak diabli. Według mnie nie macie już żadnego korzystnego wyjścia z tej sytuacji. Jesteście pod ścianą - dla was może być już tylko źle albo jeszcze gorzej. Więc teraz mordy w kubeł !! - do 9 maja i potem też. Zrobiliście swoje i nie jesteście już potrzebni - więć jeszcze raz: mordy w kubeł!.

P.S.
Dopiero co "Wyborcza" utyskiwała, że jest obiektem ataków ze strony ludzi, którzy składają kwiaty i zapalają znicze po śmierci Kaczyńskiego. Tymczasem konrad.niklewicz był łaskaw udowdonić wyzwiskami pod moim adresem, że jest odwrotnie - co sami możecie sprawdzić. W ten sposób kolejny facio szwiązany z "GW" sam pognębił to michnikowe środowisko.
Dalej! Dalej! ;)
-
2010/05/04 13:44:11
@Lingua,
Adam Michnik na pewno nie jest z toba na ty, wiec ''Adasia'' sobie proszę daruj. Konrad Niklewicz potraktowal cie dokladnie tymi samymi slowami, ktorych laskaw byles uzyc kilka postow wczesniej (''VIPierdalaj''). Wiec teraz nie udawaj zgwalconej dziewicy.

EOT. Leniuch, wybacz za szambo.
-
Gość: vazq, 140.113.176.*
2010/05/04 18:45:41
eh, z tym zniechecaniem jakos ci nie idzie:)

wolnosc slowa to jest jednak pewna wartosc... problem w tym, ze nie kazdy potrafi wlasciwie z niej korzystac zapominajac,ze prawo do swobody wypowiedzi naklada takze kilka obowiazkow (jak np. mozliwosc identyfikacji rozmowcy, anonimowosc jest fajna na spowiedzi ;) ).
-
2010/05/04 22:27:40
Dzien dobry,
Oczywiscie powyzsze najciekawsze posty sa autorstwa naszych Starszych Braci w Wierze. Dowod:

"Dlaczego Żydzi na pytanie zawsze odpowiadaja pytaniem ?
A dlaczego nie ?? "

Szkoda czasu i atłasu
Nie lepiej posłuchać dobrej muzyki , lub oglądnąc dobry film.
Życie nie jest znów takie długie żeby tracić czas na badziewie.

Pozdrowienia z Zatoki
Jaryy


-
Gość: Jak Adaś z Adasiem w Barczewie, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/04 22:58:50
vazq: to bzdura, jakobym był anonimowy - przy każdym wpisie znajduje się mój IP - można po nim zidentyfikować danego użytkownika. Co prawda tu czasem bywają jeszcze ze 2 inne osoby łączące się przez tego samego dostawcę, ale, niestety, nie potrafiłem temu zaradzić ;)
To, że nie mam stałego nicka, wynika z tego, że bawię się słowami - nicki są grą słów, odniesieniem do tematu notki Leniucha lub mojego wpisu. Lepiej mieć takiego nicka, niż na przykład, idiotycznego "konrad.niklewicz".

Nie oczekuj ode mnie, vazq, podawania imienia i nazwiska - sam też go nie podajesz. Nie oczekuj też, że zarejestruję się pod stałym nickiem - nie chcę zostać "tajnym i świadomym współpracownikiem Agory". Niklewicz otwarcie podaje inicjały, ale to "element" z "Wyborczej", więc może być wytykany palcami jako - jak sam to ujął - psychol. Wychowankowie Adasia to skrajny przypadek, nie są odzwierciedleniem mediany.

niklewicz: tak się składa, że dla kilku milionów osób w tym kraju to właśnie "Kondrad Niklewicz" i jemu podobni są szambem. Dobrze, że chociaż za to przepraszasz...
Przy okazji: pytałeś już "Adasia" albo kogoś z zaplecza redakcji, o co chodziło z tą listą pasażerów? I dlaczego powinniście teraz trzymać gęby na kłódkę? Może porozmawiajcie o tym po cichu. Sprawa może i tak nabrać rozpędu i wtedy... no wiesz... co wtedy? ;)
-
2010/05/06 23:51:05
Leniu, znajomość interpunkcji, gramatyki i ortografii jest obowiązkowa dla wszystkich, a nie umiejętnością usprawiedliwiającą chamstwo.
-
2010/05/07 11:47:53
@pierwsza-lepsza: oczywiście, chamstwa nic nie usprawiedliwia. ale nie będę moderować chamstwa ręcznie, bo mi się nie chce, a automatyką odciąłbym wszystkich anonimów.
:-(
pozdrawiam.
leń
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/08 00:48:10
Leniuch: jeśli jesteś bystry, wiesz już kim jestem i od ilu lat wpadam na tutejsze poletko (z przerwami - ale od lat).
Kojarzysz już swojego starego klienta? OK.

To teraz przyjrzyj się tekstom, jakie wpisano tu pod moim adresem ostatnio - teksty maxa/maca są najbardziej schamiałe i wulgarne:

"zly-zly-zly-tusk wydmuchal odbytnica sprowokuje"
"1. pierdolisz zupelnie bez sensu"
"bos anonimowy chory frustrat"
+ sugestie typu "jesteś chory psychicznie" w wykonaniu tegoż gnojka pod moim adresem + podobne wyzwiska ze strony facia o nicku "konrad.niklewicz" - zobacz sam: "dużo masz takich psycholi na blogu" lub - również pod moim adresem "komentarz próbuje wklepać jakiś sfrustrowany życiowymi niepowodzeniami buc". To nie są teksty żadnego anonima, tylko faceta, który - niczym Rejtan - broni upadłego honoru "GW" za pomocą argumentów rodem z "GW". Sam widzisz, że niklewicz tak zareagował na dowcip, który nie był zresztą kierowany do niego (zdekonspirował się facio... ;)

Nie zastanawia Cię, dlaczego max/mac i niklewicz "wpadli" na mnie niemal jednocześnie - i w dodatku posłużyli się niemal identycznymi określeniami - i to akurat TERAZ ?
Zupełnie, jakby rzucali ostatnie odwody - bo "niklewicz" pojawił się tutaj chyba pierwszy raz (a już zachowuje się jak max).

Kłopot z komentującymi tu ostatnio polega na tym, że od jakiegoś czasu pojawiają się i zaczynają dominować dzieciaki pokroju max'a - i rzeczywiście wprowadzają chamstwo (patrz cytaty). Ich język i mentalność są jakby żywcem wyrwane z szatni w jakimś upiornym gimnazjum - a z tego to ja już wyrosłem. Przypuszczam, że wyrosła też spora rzesza Twoich starych "stałych bywalców" - więc możesz tu w pewnym momencie mieć rzeczywiście kompletną podstawówkę - czyli "pierwszą-lepszą" (która nota bene przylazła tu po moich śladach) i maxa z niklewiczem. A wtedy wszystko zejdzie na psy karmione sloganem "Odpierdolcie się od generała".

Rozumiesz, Leniu, że TO jest problem - a nie ja czy inni "starsi bywalcy" (wcale nie anonimowi).
-
Gość: Lingua Tertii, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/08 00:51:08
No, teraz to akurat tam rzeczywiście nie było nicka.
Ale to akurat przypadek i niedopatrzenie.

-
2010/05/08 12:18:58
@Lingua: przyjrzałem się komentom pod poprzednią notką i zobaczyłem niczym nie sprowokowany atak na pierwszą-lepszą.
Rzeczywiście, jesteś stałym komentatorem o łatwo rozpoznawalnym stylu i zarzut anonimowości jest - jak dla mnie - chybiony.
Co do "niklewicza" (aka Konrad Niklewicz, aka blogue.blox.pl, od dłuższego czasu w moich zakładkach) to trudno oczekiwać, żeby jako dziennikarz GW bronił honoru GW inaczej niż argumentami z GW.
W ogóle, jeśli nie zauważyłeś, to blogujemy na serwerach Agory. Zaglądają tu głównie (choć nie tylko) czytelnicy Wyborczej i widzowie tvn.
Świetnie, że tu bywają, przy okazji mogą poznać inny pkt widzenia.
-
Gość: Dobra Niva, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/08 23:53:32
Leniuch: OK, jeśli "Le blogue" w zakładkach = "blogue.blox.pl" to przyznaję, że nie wiedziałem, bo nie szperam w blogach poprzez te zakładki (za wyjątkiem Tad9, na który kiedyś przez ciekawość i za Twoją sugestią rzuciłem okiem). Nie widziałem tu jednak nigdy wpisu pod nickiem "niklewicz" - stąd zdziwienie, że facio tak nagle na mnie naskoczył. Przecież wrzuciłem wówczas własnoręcznie sklecony dowcip o VIPach, a nie o gejach! - skąd więc ta furia ze strony środowisk gejowskich?. Jeszcze bardziej zdumiałem się, że facet umieścił na tamtym blogu swoją podobiznę - bo teraz na bank miłośnicy rapera Pei dodadzą go do tej słynnej "ulotki" i facet "wiatrem niesiony popłynie w przeszość", zanim Peja powie, że to na jego koszt. Według mnie to głupota - ale nie mój problem.

Powinieneś wyczuć, Leniuch, co tu się szykuje. Ja na razie czekam, co powie Peja (jego życzenie jest dla mnie rozkazem, rzecz jasna), ale kilkaset tysięcy chłopa czekać nie będzie, więc jedyną pamiątką po "konradzie" będą fotografie. Czas to zrozumieć.

Co do "niczym nie sprowokowany atak na pierwszą-lepszą" - nie wiesz, o co chodzi z tą "pierwszą". Pousuwane przez nią wpisy mam zapisane w archiwum i wrzucę je za jakiś czas w postaci Screen-Capture gdzieś w sieci. Zrozumiesz, dlaczego "to i tamto, tak, a nie inaczej". Może nawet się pośmiejesz - ona nie kumała, Ty pewnie skumasz.

Jeśli chodzi o blogowanie na serwerach Agory - po tym, jak spadła z WIG20 radziłbym blogerom archiwizowanie własnych blogów w taki sposób, aby mogli szybko przerzucić je na inne serwery. Teraz to może pójść znienacka i nagle - lepiej to archiwizować, niż potem narzekać, że wszystko szlag trafił. Los Agory wydaje się być przesądzony - jest tylko kwestia: kiedy.

P.S.
"trudno oczekiwać, żeby jako dziennikarz GW bronił honoru GW inaczej niż argumentami z GW" - ano racja, przyznaję ;)