Blog > Komentarze do wpisu

Potrawka z kota

Istnieje parę miliardów ludzi, którzy dzień w dzień krzyżują się generując coraz to nowe osobniki. Sporo z nich to zupenie nieudane kombinacje DNA, eksperymenty, które dla dobra ogółu powinny być jak najszybciej zakończone. Zgaduję, ze Mama Natura potrafi delikatnie takim nieudacznikom podpowiedzieć, że lepiej będzie jeśli, ekhem, zwolnią miejsce.
Nie każdy tak od razu zrozumie podszepty podświadomości, a wielu rozciągnie niechęć do własnej osoby na cały rodzaj ludzki i spróbuje przekonać go do autoanihilacji.
Podejrzewam, że właśnie spośród takich załganych porażek ewolucji rekrutują się wyznawcy globalnego ocieplenia, którzy niedwuznacznie sugerują, ze najlepiej byłoby, gdybyśmy wszyscy od jutra przestali wydychać CO2.

No nie wiem. Istnieją też na szczęście uczeni, którzy przytomnie zauważyli, że przeciętny Ziemianin wcale tak dużo się nie naoddycha. Taka np. Isia czy Justysia, ganiające po korcie albo na nartach dyszą jak lokomotywy, ale reszta... gdzież nam do nich. Tym niemniej, większość z nas bez trudu może wskazać ssaki, które aż się trzęsą, żeby wyrwać na dwór i przepuścić przez płuca kawał atmosfery. Ba, nawet głupia rybka akwariowa kręci się bez ustanku wte i wefte...Żeby ją wykarmić, trzeba plonów z 3,4 m2 pola uprawnego, a to ekwiwalent użytkowania 2 telefonów komórkowych. Chomiki to prawdziwi cisi zabójcy planety, każdy, choć frajdy z chomika żadnej, dręczy ją jak telewizor plazmowy. Kot zżera karmę wyrosłą na 15 arach, a to już potęga o sile niszczącej VW Golfa. Psy... sam mam dwa, obciążają ekosystem dziesięć razy bardziej od kota, albo jak cztery wypasione terenówki.

No kidding, ktoś usiadł i policzył, a to co wyszło zatytułował "Time to Eat the Dog?: The Real Guide to Sustainable Living".

Pochwalę się, że uwolniłem Ziemię od jednej świnki morskiej, a właściwie połowy, bo drugą wrąbał Kwadrat.

10 peruwiańskich soli, surówka i zimioki w cenie.
______________________________
czekając, aż dojdzie potrawka z kota można posłuchać najnowszego P. Gabriela. Refleksyjne kowery starych przebojów, w sam raz na schyłek cywilizacji

wtorek, 23 lutego 2010, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2010/02/23 21:32:23
Chciałem coś zacytować w odpowiedzi ale zacytowałeś wszystko w tym siebie w stylu tierralatny.
-
2010/02/23 21:33:22
...latiny. (Blox mógłby dodać edycję.)
-
2010/02/24 19:51:48
@ff: "tierralatina"
nie jestem pewien, czy dałeś koment do właściwej notki, ale dobre i to :-).