Blog > Komentarze do wpisu

Mix popkulturalny

Idąc za radą kolegi postanowiłem posadowić moją nową szopę na solidnym fundamencie, który, jak to fundament, trzeba było wykopać a następnie zapełnić betonem. Dziecko mogło naocznie przekonać się, że własnoręczny wyrób betonu to praca związana nadużyciem piwa i różnych słów.
Zrazu trzymałem się dzielnie i dopiero pod koniec drugiego worka cementu puściłem wiąchę i to bynajmniej nie z powodu bąbli na dłoniach, a napisu na worku. Brzmiał on tak: "cement gorażdże - inspirujący materiał budujący".
Jest parę zajęć, którymi straszymy dzieci - pasanie świń, praca w domu opieki (aka "podcieranie tyłków") czy mieszanie betonu właśnie.
Worek cementu to symbol upadlającej harówy, w której wyręczamy się betoniarką, a jeśli byliśmy idiotami pożyczając ją wujkowi Mietkowi - katujemy się sami.
Jeśli kogoś worek cementu inspiruje do czegoś innego niż parę jobów, kłaniam się czapką do ziemi i wróżę nobla.

Ale ja nie o tym.
Na zalanym wodą - okolica bagienna - dnie fundamentu, odnalazły się krety wypłoszne z działki przez naszego amstaffa.
Z dziesięć sztuk nieszczęśników, które zmarnowały szansę przyspieszonej ewolucji w delfiny czy dziobaki.
Parafrazując chińskie przysłowie - usiądź w ogródku nad dziurą z wodą, a w końcu ujrzysz w niej ciała wrogów brzuchami do góry. Albo przynajmniej złamaną nogę wujka Mietka.

Odbębniwszy działkowców (batumi z charyzjuszem) i budowlańców (oranje) mogę odnieść się do tektonicznego tąpnięcia jakie nastąpiło na styku płyt amerykańskiej i pacyficznej, konkretnie w LA. Oczywiście myślę o zastąpieniu Jaya Leno Conanem O'Brienem w codziennym Tonight Show [1].

Przez ostatnie paręnaście lat sepleniący Leno udowadniał mi, jak słabo znam angielski. A także, że mimo wady wymowy i gęby genetycznie rozciągniętej wzdłuż osi ygrek, można zostać królem tokszołów.

Na tle wyluzowanego Leno neurotyczny O'Brien na razie budzi politowanie. Także dlatego, że ma wzorową dykcję i lepiej słychać przeciętność jego dowcipów. A może to ja się nie znam.


Bardziej odpowiada mi styl

Jaya Leno
Conana O'Briena
O czym ty mi tu w ogóle i co to za goście?!

____________________
[1] Tonight Show dostępny za darmochę z satelity Astra
http://www.cnbc.com/id/15838609
lub dobrych trackerach near you
http://thepiratebay.org/search/conan/0/7/0

niedziela, 02 sierpnia 2009, leniuch102

Polecane wpisy

Komentarze
2009/08/02 16:28:11
Ty się Leniuch ciesz, że masz telepracę i mogłeś to zrobić o cywilizowanej porze.
Ja kopalem fundament przed pracą czyli miedzy 5:30 a 6:30 rano (w jesieni!).
Sąsiedzi podobno na serio zaczęli się zastanawiać, czy nie zakopałem jakiś zwłok w ogródku.
-
Gość: fieloryb, *.cnet2.gawex.pl
2009/08/02 19:53:33
Podziwiam pracowitość, zwłaszcza jeżeli pracowałeś przy takiej temperaturze jak obecnie u mnie za oknem (około 30 stopni Celsjusza).
-
2009/08/02 20:42:08
W tej temperaturze beton nie stężeje a wysnie i popęka, chyba żeby...
-
Gość: podly, *.chello.pl
2009/08/02 21:34:52
... cos polac ;)
-
2009/08/02 21:55:19
@fieloryb: "pracowitość" @ffamous: "wyschnie"
szopę buduję drugi rok, w rytm budowy autostrad mniej więcej. stoi (dachu jeszcze brakuje, w najbardziej zacienionym kącie mojej malarycznej działki, więc chyba nie wyschnie.
tak czy siak dziękuję za rady i uznanie :-D

@login: "zwłoki"
najlepiej do kwasu!
-
2009/08/02 23:12:48
@"do kwasu"
Eee tam, z odpadami chemicznymi jest tyle papierkowej roboty i jeszcze się jacyś ekolodzy przyczepią. U mnie pod ziemią kopalnie - zakopać, i jak masz szczęście, to przy następnym tąpnięciu polecą kilkaset metrów w dól.
-
Gość: Max Koluszky, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/03 00:03:58
-
Gość: Max Koluszky, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/03 00:13:23
-
2009/08/03 09:06:28
aaa, eee, ssssskąd wiedziałeś, że moje krety też wróciły???
Tylko czy mnie się chce budować szopę? I przyprawiać mojego podręcznego o bąble?
Lepiej nie karmić kotów - zaoszczędzę na karmie, laski trzymają linię, a krety rządkiem ułożone na tarasie.
-
2009/08/03 10:19:58
1. W życiu nie miałem nic wspólnego z betonem, choć przyznam - killka pomarańczowych betoniarek (spalinowych i tych 110v) skręciłem dla miejscowych budowlańców w ramach usługi serwisowej.
2. Kupiłem one way ticket, 20-go ląduję w Polsce! Po namyśle jednak dokupiłem return, wiesz, nigdy nic nie wiadomo.
-
Gość: Kulturdämmerung, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/08/03 20:46:29

"A może to ja się nie znam" - dobrze, że ktoś jeszcze dopuszcza taką możliwość...
-
2009/08/03 22:45:59
Terefere. Dziesięć sztuk. Kretów. Na dnie. Zalanym wodą. Wypłoszonych. Akurat.
Po primo: krety świetnie pływają.
Po secundo: krety to nie pingwiny, nie występują stadami.
No chyba że...
Po tertio: masz kreta od mokrej roboty, który ciała swoich ofiar lokował w wykopie pod szopę. Uważaj. Teraz może się na *ciebie* mocno wkurzyć.
-
2009/08/04 07:16:37
batumi: "ssssskąd wiedziałeś, że moje krety też wróciły???"
nie uwierzysz, jakie krety bywają rozmowne, kiedy chcą się wydostać z dziury pełnej wody

@Max K: "Conan"
fajne kawałki, zwłaszcza bejsbolowy.

@Cha-Cha: "na dnie"
fakt
"wypłoszonych"
domniemanie
"dziesięć sztuk"
lekuchna przesada
"Akurat"
nie pozostało mi nic innego, niż zebrać truchełka i wysłać ci na mejla.