Blog > Komentarze do wpisu

Bida, panie, z nędzą

Nie jest dobrze. Właśnie wróciłem od klienta, któremu zainstalowałem naprawdę duże pudło do pompowania danych. Gratuluję mu rozmachu i pytam, na co mu aż tak wielkie.
- Już po nic - odpowiada i prowadzi mnie przez hektar topowej powierzchni biurowej wyłożonej wykładziną klasy premium professional. Biurek dla tysiąca krawaciarzy, którzy mieli dziobać dane zasysane przez nowe urządzenie, już tam nie postawią - kryzys. Weszliśmy do serwerowni wielkości boiska do polo, wypełnionej pustymi szafami. W ostatniej dyndał kabelek od zwykłego deesela i wspomniane pudło za 100 kilo pln podczepiliśmy pod tę nędzę.

Potem odwiedziłem jeszcze jedną fabrykę, w której zdemontowałem co się dało i wysłałem do Rumunii, w ślad za wyeksportowanymi miejscami pracy. W drodze powrotnej zahaczyłem o zakład, który miał ruszyć w sierpniu, ale zeszłego roku, a jak na razie informatyk ściga się tam z ochroniarzem po pustej hali produkcyjnej na wózkach-paleciakach .

* * *

Na weselszą nutę... Moje poufne źródło w jednym z większych polskich banków zwróciło mi uwagę na jego nowiutkie logo:

bph logo
Czym u licha moga być dwa kształty w środku pomarańczy po lewej? Wirusami sklerozy korporacyjnej?
Wrzućcie swoje typy, a potem przeczytajcie to hmm wyjaśnienie.

(niezainteresowanym klikaniem zdradzę, że cokolwiek to jest, ma symbolizować: "dialog, porozumienie i współpracę" (!))

wtorek, 25 sierpnia 2009, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2009/08/25 13:10:43
Stawiam na kciuki w górę.
-
2009/08/25 13:18:58
wygladaja jak smoczki od niemowlecych butelek. a idac dalej tropem gumowym,przypomina to tez dwie prezerwatywy, lekko juz napoczete :)
-
2009/08/25 18:44:04
eee, to raczej wypięta dupa, w którą można cmoknąć ten bank
-
2009/08/25 20:30:53
Jeżeli wypięta doopa to raczej z bardzo dużymi... tymi, no... eee... harmonogramami, co się leczy.
-
Gość: seba, *.chello.pl
2009/08/25 20:34:01
Od razu wiedziałem co to jest.
Lata pracy w wielkiej międzynarodowej korporacji nauczyły mnie szukania głęboko ukrytego quasi-sensu w bezsensie.
Ale, że komuś za to zapłacili...
-
Gość: Mc, *.mccozy.com
2009/08/25 21:24:17
Dzieląca się komórka z zapłodnienia in-vitro.
-
Gość: We all live in a yellow submarine, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/08/25 22:14:57
Według mnie to jest albo Kaliningrad, albo Königsberg. Dokumenty, o których przebąkiwał ostatnio Stirlitz na zjeździe Związku sugerują, że chyba jednak Königsberg, ale ze względu na obecne militarne znaczenie Obwodu dla Federacji, przyjmijmy że to jest zdecydowanie Kaliningrad. Tu chodzi o dobro Federacji, a nie jakieś tam rysunkowe sugestie, że Wyspy Kurylskie też....
-
Gość: , *.ip.abpl.pl
2009/08/26 00:27:13
To jest projekt takiego drucika którym się blokuje zagłówki w Fiacie Palio, albo coś tam pokryklali paląc posiadane na własny użytek wiadomo co.
-
2009/08/26 08:36:36
To nie drucik, tylko wzór blaszki, jakim można zablokować system alarmowy używany w tym banku. Najnowsza technologia, szwajcarski "Ziller", a jednak da się, Polak potrafi - i to jest podpucha, panowie, nie dajcie się złapać!
-
Gość: Kwadrat, 193.30.160.*
2009/08/26 11:10:18
To są dwie butelki do których wlewano wódkę i rozpijano pańszczyźnianych chłopów.
-
Gość: Kwadrat, 193.30.160.*
2009/08/26 11:12:22
A na poważnie to klient i pracownik banku złączeni nierozerwalną pępowiną kredytu hipotecznego na 50 lat.
-
2009/08/26 11:12:58
Ciekawe, czy BPH ma w KRS-ie wpis "kręgielnia"?
-
Gość: fieloryb, *.cnet2.gawex.pl
2009/08/27 07:44:04
Po przeczytaniu opisu pt: "co autor logo miał na myśli".
Ten mniejszy ludek to szeregowy klient, ten większy to bank. Bank ma za sobą prawników, lobbystów, marketingowców produkujących kilometrowe umowy z haczykami i tylnymi wyjściami. Klient ma do dyspozycji jedynie własną (mniejszą niż bank) mózgownicę i mało czasu na decyzję - podpisywać albo wyjść.
Przesada? Nieeee - samo życie
P.S
Nie miałem tu na myśli banku, którego nazwa znajduje się na logo, lecz wszystkie instytucje tego typu.
Morał z tej historii jest banalny, choć bywa, że umyka - banki są od zarabiania pieniędzy (czytaj, także korzystania z naiwności klientów).
-
2009/08/27 08:18:57
Toć widać, że ten na pierwszym planie jest tyłem do nas, a ten drugi - przodem. I współpracują. Ze zrozumieniem.
Chociaż w pierwszej chwili miałam wizję kręgli.
Qe?
-
Gość: fieloryb, *.cnet2.gawex.pl
2009/08/27 08:48:02
Taaa. Bank rozumie, że jak przewali większą gotówkę to rząd mu dopłaci, bo nie będzie miał wyjścia (patrz: obecny kryzys wywołany między innymi przez toksyczne kredyty).
Bank rozumie, że klient chce pożyczyć (a więc zapłaci).
Bank rozumie, że jak nie będzie to w jego interesie to nie pokaże tańszego rozwiązania.
Współpraca - super.
-
2009/08/27 14:02:22
Hej, jestem zbudowany mnogością i różnorodnością skojarzeń. Wyrazy współczucia dla fieloryba, który chyba ma kredyt we frankach :-).
Jak my.

Łączę się z sebą w zdziwieniu, że ktoś za to zapłacił. Na szczęście oszczędzono (look ma, 2 x "szczę"!) nam wiedzy ile, bo moglibyśmy pospadać z krzeseł.
-
Gość: fieloryb, *.cnet2.gawex.pl
2009/08/27 20:47:36
Nie mam żadnego kredytu. Ostatnią ratę spłaciłem 6 miesięcy przed terminem. Mam nadzieję nigdy w życiu nie pożyczać od banków i tym podobnych instytucji.
Powtórzę jeszcze raz - banki, chociaż się łaszą i kuszą przeróżnymi produktami, są przede wszystkim po to by zarabiać...
...dla ich właścicieli...
...grubą kasiorkę.
Dlatego każdą umowę z bankiem trzeba czytać ze zrozumieniem praw rynku i aktualnej sytuacji na nim (np. poziomu inflacji w przypadku lokat terminowych).
Znać inne, podobne produkty u konkurencji.
Umieć dodawać, mnożyć itp, itd
Wskazana jest też (dla jasności i wygody) umiejętność prostych operacji w arkuszu kalkulacyjnym.
Wtedy mogą nas kusić, a my z uśmiechem powiemy:
- eeee tam, mało
-
2009/08/29 11:02:49
To jest tzw. fak w wersji korporacyjnej.
-
Gość: mutant, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/02 10:43:01
Jednoznacznie gejowny charakter tego logo podkresla otwarcie (sic!) banku na klientów różnych - w tym także tęczowych orientacji, i pokazuje, ze korporacja zawsze stoi otworem (pardon- otwarta) na potrzeby wszystkich klientow w duchu wzajemnego równouprawienia, równości, braterstwa, sprawiedliowości i milosci społecznej ... ament.
-
2009/09/18 03:04:09
Ja stawiam na nieskończoność podczas mitozy.

A Hanna Banaszak znowu coveruje MPB, tym razem gubiąc synkopy w "Mas que nada" Jorge Bena :P

Pozdrawiam i życzę powodzenia na drugim krańcu globu :)
-
2009/10/10 21:40:58
@czereśniasta: może i gubi synkopy ale informuje po polsku, ze samba zmieni "urzędnika w czarownika" a to tez coś warte.
thx.