Blog > Komentarze do wpisu

Encore

Życie samo w sobie jest rozczarowująco powtarzalne, więc nawet nie mam pretensji do mediów, że opisują je zgranymi kliszami. W Zaduszki każą nam "kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą", co ferie "na stoki ruszaja amatorzy białego szaleństwa", a w każdym kryzysie przypominają, że chiński hieroglif "kryzys" jest złożeniem hieroglifów "szansa" i "zagrożenie".
Zagrożenie już miałem w zeszłym roku i bardzo szybko się zrealizowało skasowaniem zwrotu kilometrówki za przejazdy służbowe. Ale czego się spodziewać po korporacji, której akcje spadły do paru centów? Groszowych oszczędności, oczywiście.
Nie było to bez wpływu na mój tryb życia. "Za prosperity" każde zlecenie rozbijałem na iks czynności - np. odbiór urządzenia od kuriera, wytachanie celem kofiguracji na biurku, wyjazd na instalację, porzedzony starannym wyborem cd do odsłuchania w trasie. Trzy zlecenia starczały mi na półtora tygodnia. Licznik bił, auto się amortyzowało.
Od kiedy koszty przejazdów leżą po mojej stronie, trzy zlecenia rozwalam w jeden dzień. Grupuję zgodnie z algorytmem komiwojażera, sprzęt odbieram po drodze, konfiguruję u klienta i na telekspres jestem w domu.
Zyskałem tym - uwaga - szansę w postaci masy wolnego czasu.
Czym ją zapełnić, w co się bawić?
Wciąż szukam odpowiedzi. Kupiłem np. pierwsze w życiu własne łyżwy i ruszyłem doskonalić dwie figury, jakich nauczyłem się piętnaście lat temu na ślizgawce w Newark, NJ. Pierwsza to skręt w lewo, taki o promieniu 5-7 metrów. W prawo jest trudniej i potrzebuję metrów ok. 10 ciu.
No i potrafię jeszcze do przodu, póki tlenu w płucach. Repertuar ubogi, ale mi wystarcza. Wychodzę na staw w pobliskim dworskim parku i heja. Woziłem się tak przez tydzień, póki nie przyszli wędkarze z koła "Wir" i nie przerąbali stu przerębli.
Pytanie: "w co się bawić" pozostaje otwarte. Ostatnio podpowiedziano mi, że nad przeręblą łatwo przemknąć na biegówkach.
No i są jeszcze psy...

środa, 14 stycznia 2009, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
Gość: emha, *.static.korbank.pl
2009/01/14 21:19:47
Na wędkarzy lodowych jest sposób (ino nie wiem jak głęboki ten staw) - kiedyś z kuzynem szczenięciami będąc wyrwaliśmy się na taki staw na rowerach wycinać kwadraty. A przepis na kwadrat jest taki:
1. skoczyć dolną częścią pleców na siodełko
2. zapier... dolnymi odnóżami ile się da wzdłuż i w poprzek zbiornika
Dobre wąskie opony przy lekkiej odwilży tną lód do 3 cm jak masło.
-
2009/01/15 09:00:36
Byłeś w Niu Dżerzej? A kóregoś Soprano spotkałeś?
-
2009/01/15 09:13:00
@mh: "Na wędkarzy lodowych jest sposób"
nie chcę eskalować konfliktu, w którym jestem z wędkarzami jako kajakarz i spacerowicz. Wędkarze z definicji noszą noże, niestety.

@batumi: to było tak dawno, że przed Soprano nawet. No i przed galerią zboków i popaprańców powołanych do życia przez Cobena, mojego ówczesnego sąsiada :-).
-
Gość: jachu.ka, 162.116.126.*
2009/01/15 13:10:37
zamiast walczyć ze skutkiem, walcz z przyczyną. wybij w nocy rybki metodą na prąd albo dynamitem. kiedy przeręble zamarzną, dolej wody na wierzch, żeby poziom wyrównać i znów możesz szaleć.
PS. łyżwowanie na stawach czy innych naturalnych obiektach ma dodatkową zaletę - te wszystkie trawki, słomki i patyczki, które się pod łyżwę dostają. super szpagaty dzięki nim wychodzą.
-
Gość: bond007, *.unx.sas.com
2009/01/15 14:59:04
Drogi Leniu!

Diagnoza w Twoim przypadku jest niestety smutna. Właśnie jesteś we wczesnej fazie II kryzysu wieku średniego. Niestety tej fazy już nie nakarmisz nowym PC-tem czy inną konsolą, tu trzeba prawdziwych lekarstw z górnej półki. Tak jak w medycynie są leki markowe (drogie) i generyczne (to samo jeno tanio), nie zawsze niestety.

Najprostsze rozwiazania to:
- kochanka (nie polecam, kryzys, duże koszta materialne i moralne) - lek generyczny: nowa odsłona Leniuchowej ;)
- kolejka PIKO (minimum za 2000PLN) - lek generyczny brak
- podróż na Karaiby lub w inne tego rodzaju miejsce (byle drogo i ze szpanem) - lek generyczny - lek generyczny brak
- "Porsze" lub inny takowy - lek generyczny brak

Jak widać zycie nie jest lekkie. Mając te same przemyślenia wybrałem nową odsłonę pani Bondowej. Czego Tobie a w szczególności "nowej odsłonie" życzę...
-
Gość: Strula, 81.26.13.*
2009/01/15 15:01:52
Wyłączyłem ten film po 3 minutach i sekundach 15. Albo mam cholernie dużo czasu albo podświadomie uwielbiam się nudzić. Oczywiście nie wykluczam, że mam wolny zapłon ale to chyba jednak nie to. Sam już nie wiem?
-
Gość: emha, *.static.korbank.pl
2009/01/15 17:09:25
@leniuch
Noże? Polecam "Krokodyl Dundee" cz. 1, nocny spacer po mieście.
Dla przypomnienia:
ONA: Uważaj, ona ma nóż!
KD: Heh? To jest nóż?
Jedna z moich ulubionych scen.
Może więc pora na małe zakupy?
http://www.militaria.pl/joker/maczeta_joker_45_cm_(jkr124)_p4187.xml?cat=288
na ten przykład.
-
2009/01/15 17:38:07
Jestes kajakarzem? A jakie kajakarstwo uprawiasz i gdzie, jesli moge zapytac?
-
2009/01/15 18:37:28
@jachu: "wybij w nocy rybki"
działanie krótkowzroczne. koło "Wir" sprząta wokół akwenu, wydeptuje ścieżki itp. W lecie nie dałoby się bez tego spacerować.

@bond: "nowa odsłona" [małżonki]
ale co, nowe cycki mam jej kupić, czy jak?

@Strula: "Sam już nie wiem? "
Ani ja. Podeślij datę urodzenia i trzy stówki to wygeneruję Ci horoskop :-).

@emha: "ONA: Uważaj, ona ma nóż! "
musiałbym jeździć z kimś o dobrym wzroku, w przeciwnym razie:
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,8871996,felieton.html?POLL[rid]=9023880&ticaid=17543

@anetacuse: "A jakie kajakarstwo uprawiasz i gdzie"
takie:
leniuch.blox.pl/resource/akt.jpg
i tu:
leniuch.blox.pl/2006/08/Chrzanic-Rospude.html
leniuch.blox.pl/2007/08/Ogorek-narwianski.html
-
Gość: emha, *.static.korbank.pl
2009/01/15 19:52:23
@leniuch
1. Sorki, w oryginale jest "on ma nóż", sie mi literka dodała, chyba wiosna idzie
2. bez urazy: za członka kadry olimpijskiej w czym mógłbyś zostać uznany gdybyś wysiadł z kajaka? ;-)
-
Gość: fatboy, *.ssp.dialog.net.pl
2009/01/15 20:24:45
co do wartości akcji korporacji... czyżbys pracowal dla sygnity? :)
-
2009/01/15 22:13:17
nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi psami. moze jakas podpowiedz?
-
2009/01/15 23:14:23
@emha: "za członka kadry olimpijskiej w czym mógłbyś zostać uznany gdybyś wysiadł z kajaka?"
pływanie synchroniczne? a co to za pytanie w ogóle jest... ja się widzę jako trener jakichś juniorek.

@fatboy: sygnity (czyli computerland, right?) to ma we Wrocławiu biuro, więc nie ma telepracowników.

@hjuston: z zacytowanej na końcu piosenki wynika, że mógłbym te psy uczyć skakać przez szablę, np., bo mieszkam na pokrytym śniegiem pustkowiu. No dobra, przez pogrzebacz.
-
Gość: Strula, 81.26.13.*
2009/01/16 09:36:30
Horoskop? To Ty, Inżynier (jak mniemam), Informatyk (jak mniemam), Racjonalista (jak mniemam), Umysł Ścisły (no bo chyba nie ściśnięty?) zajmasz się horoskopami? Chociaż... kryzys idzie, to może faktycznie warto o jakimś dorabianiu do pensyjki pomyśleć...
-
Gość: magda, *.srv.volvo.com
2009/01/16 16:29:39
U mnie wiadomosci (lokalne, nawet bardzo lokalne...) raportowaly, ze teraz to popyt wsrod spolecznosci na uslugi wrozbitow rosnie, ci podobno mimo oglonej recesji odnotowuja przyrost dochodow. to jest jakis pomysl, zeby na bagnach moze jakies druidzkie gusla dla luda odprawial, za stosowna oplata;)
-
2009/01/19 13:06:09
@bond007 "- kolejka PIKO (minimum za 2000PLN)"

Chciałeś chyba napisać, minimum za 20 k PLN, bo za 2 k PLN to se możesz co najwyżej jedną lokomotywę kupić.
-
2009/01/20 01:14:11
@Strula: "zajmasz się horoskopami?"
za trzy stówki zatańczę przy rurze.

@magda: "zeby na bagnach moze jakies druidzkie gusla dla luda odprawial, za stosowna oplata;)"
:-). j.w.

@plasot: "za 2 k PLN to se możesz co najwyżej "

dwa lata temu w pewnej nadnarwiańskiej knajpie przysłuchiwaliśmy my się ożywionej dyskusji nt pojazdów mechanicznych do 2 kPLN. Uzgodniono, że kadety golfom nie podskoczą.