Blog > Komentarze do wpisu

Nagły atak Rumuna cz. I

- Bardzo mnie pan, Panie Leniu, rozczarował - oznajmił głęboki baryton w słuchawce
- Ale że jak?
- Nieprofesjonalnie, nieprofesjonalnie...
- Tak, to chyba o mnie... ale o co cho?
- Himmler GmbH z tej strony, Karpiniuk
- o kur.. to jest - witam starego klienta!

Klient Karpiniuk, pół życia w banku, całe - na Windowsie, nie mógł przeżyć, że wstawiłem mu do serwerowni linuksa. Nie potrafiąc go ani zrozumieć ani pokochać, postanowił się go pozbyć i - doprawdy nie wiem po co - wydzwaniał żeby podzielić się swoimi postępami na tym polu. A to, że wynalazł genialne oprogramowanie pocztowe na windows, innym razem, że przenosi witrynę firmową na sharepointa... w końcu telefony ustały i zrozumiałem, że na karpiniukowym linuksie nie zarobię już ani złotówki.

- Katastrofa, panie Leniu i to tylko pańska wina! Witryna firmy leży, prezes, a co gorsza jego żona nie mogą przeczytać poczty... bo pański świnuks padł i kwiczy od dwu dni.
- Co pan powiesz, dałbym głowę że od dwóch lat.
- Nie czas na żarty! Zdublowane dyski nie zadziały, a to nasz wciąż kluczowy system.

Profesjonalizm, do którego zaapelował klient marnotrawny, zobowiązuje, więc niechętnie, ale stawiłem się w nowej siedzibie Himmler GmbH. "Kasa, kasa, góra kasy" mówiła 24-karatowa recepcja "cyckamy was, drodzy klienci, aż miło".
Również serwerownia nie przypominała pokoiku na poddaszu z dawnych czasów. Szafy pełne nowych aj-bi-emów, biblioteki taśmowe... a w zakurzonym kącie powyłamywanymi wentylatorami warczy stary składak. Na nim poczta prezesa i www.HimmlerGmbH.pl. Chwilowo niedostępna.
piątek, 28 listopada 2008, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
Gość: Pupa, *.cust.uk.viatel.net
2008/12/05 15:30:19
co to jest za badziew?
-
2008/12/05 15:35:42
Beige PC, blacha na krzemie, autor nieznany.
składak sprzed pięciu lat z popsutym wentylatorkiem.
-
2012/05/24 23:54:44
Hej

Też miałem takiego kompa:). Przez przypadek się tutaj znalazłem, lecz ten post naprawdę mi się spodobał. Nie przykładałam zbyt dużej
wagi do tych spraw. Od dziś na pewno będę o tym myśleć.
Fajny reportaż tak piszesz że hoho.

Hej

Wagi taśmowe
Wagi przemysłowe