Blog > Komentarze do wpisu

Flashback

Doktor Jekyll krzyknął ... i obudził się. Dłuższą chwilę ciężko oddychał, a jego rozszerzone oczy wciąż zdawały się patrzeć na scenę z właśnie przerwanego koszmaru. Kiedy odzyskał zdolność widzenia realnego świata, dotarło do niego, że pokój wypełnia już jasne światło dnia. Z nieprzynoszącym ulgi westchnieniem otarł z czoła zimny pot i ze starczą powolnością ruszył do łazienki. -Jakbym całą noc zamiast spać ... zamiast spać ... Niesamowite... Całą noc śnił koszmar, z którego nie pamiętał nic w minutę po przebudzeniu. Ciężko oparł się o umywalkę i spojrzał w lustro. Zmartwiał. Na czole widniała ciemna brudna smuga, ślad po dotknięciu dłonią. Przerażony popatrzył na swoje ręce. Były brudne od zaschniętej krwi, która oblepiała je aż po łokcie.
Widok ten natychmiast przywrócił mu pamięć. Powróciło echo wściekłej furii, kiedy walił głowa przeciwnika o granit trotuaru zmieniając jego twarz w krwawą miazgę...

Well, stan doktora Jekylla z grubsza odpowiadał mojemu po przeczytaniu mejla od szefa.  

"The customer is expecting  your immediate action to rework on  this  unprofessional installation.
Please have a look to the attached picture, which  will clarify the situation. "

Ale o sso chozii? Zachodziłem w głowę. No fakt, byłem i gościa i postawiłem mu sprzęcik, zgadza się miejsce i data... ale żadnych grzechów nie pamiętam... Popatrzyłem na fotkę. O matkobosko. To już gęba ofiary Jekkyla/Hyde'a musiała wyglądać lepiej, niż ta instalacja. Moje urządzenie ledwo wystawało spod koszmarnej plątaniny różnokolorowych drutów, kabli i wszelakich farfącli. Zmartwiałem. A potem bardzo powoli zacząłem odtwarzać wypadki sprzed paru miesięcy...
Pod koniec dnia miałem gotowego mejla. Ze starannie dozowanym sarkazmem odparłem zarzuty klienta, który próbował zwalić na mnie bałagan zostawiony przez "wiodącego polskiego operatora telekomuniacyjnego" (ale nie tepsę :-)).
Jak sam przyznał w krzyżowym ogniu pytań, został przez niego totalnie olany, co nie dziwne, skoro próbował się z nim porozumieć w języku lengłydż. Nie przewidział jednego. Na wejściu ja również dyskretnie sfotografowałem komórą zastany burdel i teraz z zimną satysfakcją podpiąłem fotkę do odpowiedzi.
Ha!
Tak oto niedomagania starzejącej się substancji szarej skompensowałem niezawodną pamięcią flash w telefonie.
I uratowałem tyłek.
Case closed.
środa, 30 lipca 2008, leniuch102

Polecane wpisy

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

  • Dymiarze

    Środek zimy, Stalingrad. Marszałek Paulus chwilę przed kapitulacją rozdaje - niewiele już warte - awanse i ordery. Temu ze Sturmbahnfuehreara na Obersturmbahnfu

Komentarze
2008/07/31 08:02:37
No no no, wielki szacun, leniuch

"Teraz to ty mnie zaimponowałeś, Wąski..."
-
2008/07/31 11:28:41
yeah, czasem mi wyjdzie :-)
-
2008/07/31 18:32:45
... wow leniuch... czytam i uczę się profesjonalizmu. Robisz może jakieś warsztaty?
-
Gość: User_ALK, *.gprs.plus.pl
2008/08/07 00:18:07
"ale żadnych grzechów nie pamiętam..." - starość nie radość, jak to mówią.
I pamięc zawodzi, i oczy już nie te. ("Kochanie, czy ty zmieniłaś kolor tęczówek?")

P.S.
Miło jest tu wpaść po kilkumiesięcznej przerwie na papierosa. Fajnie, że wszyscy są.
Dobra, dość tych pieszczot. Idę na papierosa.
-
2008/08/08 08:43:14
no co jest, nie leniuchuj, pisz!
-
Gość: User_ALK, *.gprs.plus.pl
2008/08/08 21:57:48
Leniuch siedzi przed rozbabranym serwerem i zastanawia się, który z tych kabelków przeciąć, żeby nie uruchomić zapalnika. A więc: niebieski czy zielony?

Jak u sapera - jeden błąd i klient wybuchnie złością...
-
2008/08/08 22:39:08
... niebieski czy zielony? Nie, niebieski czy czerwony?

Leniuch! Tnij niebieski!
-
2008/08/09 10:06:09
Zielony tnij!
-
Gość: Flash bug, *.gprs.plus.pl
2008/08/09 14:57:01
Swoją drogą - ten wypatroszony sprzęt pełen kolorowych kabelków to może być serwer-pułapka. Kiedyś podobną konstrukcję Arabowie ustawili pod amerykańską ambasadą w Bagdadzie.

Już samo to, że klient, zamiast wezwać fachowców, poprosił o pomoc Leniucha, jest podejrzane...
-
2008/08/09 16:15:28
... oh... wszędzie wietrzysz spisek. Leniuch nie będzie przecież ciął dla idei! Więc albo kasa albo dobra zabawa.

Leniuch... tnij niebieski. Efekty zobaczę w TV ;-)
-
2008/08/09 18:28:47
Leniuch, nie daj się podpuścić. Nie ruszaj niebieskiego. Zielonego - ciach - i po sprawie.
-
2008/08/09 22:26:40
Charyzjuszu... ciiiiii... psujesz zabawę. Ma być niebieski.

... zaczynam śledzenie newsów.

deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5570951,Koszmar_turystow_w_Empire_State_Building.html
-
2008/08/10 18:54:00
hejka.. pozdrawiam wszystkich.
nie było mnie, bo byłem w kajaku ale już jestem.
nieobecny usprawiedliwiony :-)
-
Gość: marcel.pajda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 19:06:26
No to czekamy na nową notkę