Blog > Komentarze do wpisu

Cała prawda o planecie Ziemia.

Dziecko moje od pół roku uczęszcza do przedszkola. Niby wiadomo po co jest przedszkole - zostawia się tam dzieci. Mam wrażenie, że od moich czasów funkcja przedszkola uległa zasadniczej zmianie. Dzieci jest tam stosunkowo niewiele. Przychodzą w poniedziałek, wymieniają się wirusami i wracają do domu, żeby zarazić tego z rodziców, ktory sam w przedszkolu nie był. Potem kurują się do następnego poniedziałku.

Niepostrzeżenie przedszkola zamiast nam zaczęły służyć wirusom. Z punktu widzenia wirusów ludzkie dzieci stanowią ich pożywkę. Pojedynczy wirus nie jest zdolny do takiej konstatacji, ale całe przedszkole wirusów? Czy nie mogło rozwinąć jakiejś kolektywnej formy świadomości, może i inteligencji? Początkowo ograniczonej, ale wraz ze wzrostem liczby nosicieli-ludzi - coraz bardziej złożonej, a od pewnego momentu zdolnej samej zadbać o swój interes. Swój - i nasz.

Do wywołania pierwszej wojny światowej wystarczył jeden serbski zamachowiec z popsutym rewolwerem. Podstawowym narzędziem walki była wtedy ręczny karabin, a i tak w pięć lat później nie można się było doliczyć paru milionów młodych ludzi. Druga wojna wybuchła dzięki staraniom nieudanego malarza. Technika poszła do przodu to i do liczby ofiar trzeba było dopisać zero.
Ludzkość może zmniejszyła swój stan osobowy, ale nie inwencję w wymyślaniu środków zagłady. Do gazów bojowych i broni biologicznej dołączyły wkrótce bomby: atomowa, wodorowa i neutronowa. Dzięki przemysłowemu tuczowi młodzieży coraz bardziej chemiczną paszą liczba świrów na metr kwadratowy znacząco wzrosła - niemal tak jak śmiercionośny potencjał światowych arsenałów.
Mimo to przez ostatnie paredziesiąt lat nie było żadnej poważnej jatki. Wokół słońca wciąż krąży nasza niebieska planeta, a nie miejsce bo dużej eksplozji.
Nie dziwi was to? Bo mnie bardzo.

Jakim cudem całkiem niedawno do rozpętania wojny wystarczył jeden partacki zamach, a dziś nie wystarcza kilka fruwających po całym świecie atomowych walizeczek? Czy uwierzycie, że chory na alzheimera Reagan, albo skacowany Jelcyn nigdy nie nacisnęli tego czerwonego guzika?
Oczywiście nacisnęli. Pod koniec drugiej kadencji Reagan przynajmniej raz w tygodniu uroczyście "wysadzał" imperium zła. Chruszczow nie był lepszy - waląc butem w mównicę w ONZ tak naprawdę próbował uruchomić schowany w obcasie atomowy guzik.
Nigdy nie zadziałały: inteligentne wirusy - cuprumcydy poprzegryzały im kabelki. Żołnierze z obsługi wyrzutni z miejsca dostawali takiej grypy, że nie byli w stanie pociągnąć za wajchę. Benzyna w bakach bombowców strategicznych ścinała się w galaretę.
I tak dalej.

Wirusy zadbały o swoich żywicieli.
Pomyślcie o tym, nim wyrzucicie kasę na szczepionkę przeciw grypie.

czwartek, 17 kwietnia 2008, leniuch102

Polecane wpisy

  • Tusku, nie bądź ciota i podnieś VAT do 25%

    Nie mam nic do liczby 23, jest fajną liczbą pierwszą, ale gdzie jej tam do liczby 22, do której przyzwyczaiłem się przez ostatnie ... google, dzięki ...17 lat.

  • Z fusów

    Hej, postanowiłem reanimować zapomnianą rubrykę tego bloga, kategorię " plota czyli legenda miejska ". Here it goes: Byłem właśnie na szkoleniu w Wa-

  • Legenda miejska czyli plota

    Kulawe tłumaczenie pojęcia 'urban legend' jako 'legenda miejska' kojarzy mi się raczej ze złotą kaczką i balladą o Tolku Bananie niż z lasującymi wapno w mózgu

Komentarze
Gość: Kwadrat, 82.160.248.*
2008/04/17 20:26:17
-
2008/04/17 21:16:00
@"był pierwszy"
może i był, ale strasznie się rozpisywał :-).
-
2008/04/17 22:25:00
kiedyś prawda było, to co się zdarzyło, jak powiedział jeden grecki filozof? a dziś? półprawdy, całe prawdy, tylko prawdy... substytuty prawdy, erzace prawdy, surogaty prawdy... kiedyś matka patrzyła w oczy i dzieciak nie umiał skłamać. dzis matka i dzieciak patrza w ten sam telwizor. i nie ma sensu pytać.
-
2008/04/17 22:45:54
@lonstar: hm, koment głębszy od notki. zapamiętam o tej matce, dobre.
aha, z tymi wirusami to prawda materialna, potwierdzałem w CIA :-).
-
2008/04/18 10:22:52
I wychodzi na to że wirus rządzi światem.
-
Gość: emha, 195.136.189.*
2008/04/19 19:09:30
@lonstar: mój znajomy od czasu do czasu mówi: najwyższy czas, aby pewne fakty znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. To tyle nt. prawdy.

@leniuch: brzmisz jakbyś czytał "Ksenocyd" O.S. Carda. Ale coś w tym jest, ten pozorny rozwój inteligencji ludzi w ostatnim półwieczu .... zastanawiające ...
PS: nigdy nie szczepie się na grypę - czyżbym był ich agentem?
-
2008/04/19 20:13:51
Wirusy nas kochają. Bez dwóch zdań. Nie ma: "albo my albo oni" :-) Pada mały odsetek (konsumpcja), a reszta hodowli trzyma się całkiem nieźle.

Podoba mi się ta teroria spiskowa. Tak się ustawić...

PS. ... czy do liczby ofiar III wojny dopiszemy jeszcze jedno zero? Ktoś powiedział, że już ta IV będzie wojną na maczugi.
-
Gość: mk23z, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/19 23:11:07
A mi się przypomniał "Pokój na ziemi" Stasia Lema. Może jakoś znajdę czas, żeby wrócić do tej powieści, bo jak pamiętam zabawa przy jej czytaniu była przednia :-)
-
2008/04/20 13:40:21
@all: nie czytałem żadnej z wymienionych książek, a nawet jeśli to nie pamiętam.
Nie da się zaprzeczyć, że wirusy mają większe perspektywy rozwoju i duzo mniej zmartwień. Właściwie tylko to z tymi świrami od broni jądrowej. Nie przeszkadzajmy wirusom :-).

@normalniejsza: "Podoba mi się ta teroria spiskowa"

"Teorie spiskowe są bez sensu" J. Cezar, wywiad z 15 marca :-)