Blog > Komentarze do wpisu

Schowaj babci dowód, a dziadka opchnij Microsoftowi.

Syn mój ma dziadka imieniem Zygmunt, który od paru dni katuje nowiutką toshibę z Vistą na pokładzie. Spory co do tego, czy Vista jest już lepsza od Maca, czy może nie umywa się do linuksa nieuchronnie skażone są uprzedzeniami dyskutantów. Zygmunt jako inżynier, który w wieku 70 lat po raz pierwszy wziął mysz do ręki, ma sąd niezmącony przyzwyczajeniami i spodziewam się dostać za niego ekwiwalentne 80 kilo złota od Usability Labs Microsoftu. Babci schowamy dowód wraz z paszportem, żeby go za szybko nie ściągnęła z powrotem.

Laptop jest dla Zygmunta dodatkiem do nowej kamery wideo. Służy mu - w założeniu - do miksowania filmów z imprez rodzinnych i reality show z życia sąsiadów. Jednakowoż założenie, że Microsoft Movie Maker w wersji o-kurde-jak-zaawansowanej da radę, okazało się założeniem zbyt mocnym. Zygmunt rzucił program na kolana już za drugim podejściem, zanim jeszcze opanował dwuklik myszą. Udało mu się stworzyć projekt, który odtwarza się wyłącznie wtedy, gdy dorzucić do niego nową klatkę. Otworzony ponownie odmawia działania, uniemożliwiając edycję.

Kiedy już z pozycji autorytetu potwierdziłem ewidentną usterkę M$ Movie Makera, Z. zabił mnie oczywistym choć rewolucyjnym w kontekście relacji Microsoft-użytkownik stwierdzeniem: "Skoro to wina producenta oprogramowania tego urządzenia, musimy oddać je do reklamacji".

Hmm, po namyśle, większy pożytek niż Microsoft miałby z Zygmunta Urząd Ochrony Konsumentów.

niedziela, 30 września 2007, leniuch102

Polecane wpisy

  • Chwytaj dzień

    To uczucie, kiedy wstajesz chłodnym niedzielnym rankiem, żeby wyprowadzić psa i wychodząc łapiesz za aparat. Brniesz przez mgłę i mżawkę i nagle widzisz, że Op

  • Trudne sprawy

    Bawimy się z synem w wymyślanie scenariuszy dla _dokudram_ czyli tanich, a popularnych seriali w których celują telewizje prywatne. Punktem wyjścia naszej zabaw

  • Dola domkersa.

    Domkersi w odróżnieniu od blokersów żyją w całkowitej izolacji od otoczenia. Dowożeni przez rodziców do szkoły i na tenisa nie mają okazji, czasu, ani umiejętno

Komentarze
2007/10/01 15:51:24
Może przesadzam i niepotrzebnie panikuję ale w moich kręgach, i pewno nie tylko moich, obecność Visty w ofercie sprzedaży jakiegokolwiek laptopa z góry przekreśla chęć zakupu takiegoż urządzenia.
-
2007/10/01 16:44:58
hybre: a można gdzieś kupić laptopa bez wiśty?
-
2007/10/01 17:03:51
@hyb: w mojej korporacji jeszcze długo będzie xp, a na prywatnych maszynach lx/ux

@ama: mój laptop kupiłem z linuksem suse. w 'dużych sieciach handlowych' pojawiają się, zwłaszcza w promocjach, kiedy trzeba wytanić.
-
Gość: emha, *.static.korbank.pl
2007/10/01 20:48:36
DeVianci, Leniuch pisze o zjawiskach kulturowych naszych czasów a wy Technokraci tylko "a jaki masz system?" "a czy Twój dysk jest twardy?" "a linux cacy a winda be"!!!
;-)
A tak skoro już taki ciekawy wątek się pojawił, to w sieci można wyguglać sporo ofert notebooków na XP, a żeby jeszcze bardziej potanić pojawiają się extrema na ten przykład z FreeDOS.
Emha De Viant Too.