Blog > Komentarze do wpisu

3...2....1... Wolność !

Upierdliwy klient gorszy od Tatarzyna. Jak jeszcze generuje dwadzieścia zleceń miesięcznie, to już całkiem. Owszem, dawał mi materiał do snucia opowieści dziwnej treści przy rodzinnym stole, zwłaszcza po wizytach w leśniczówkach i agencjach rolnych, ale mój tegoroczny plan osiągnięcia w godzinach pracy mistrzostwa na desce z żaglem wziął przez niego w łeb.

Ale to już było i nie wróci więcej!

Od poniedziałku mamy październik, kontrakt wygasa, a wobec zatrudnienia w sąsiednim rewirze Iniemaboya liczę na powrót zleceń do normy, czyli cirka abałt jednego tygodniowo.
Rzadziej nie, rzadziej to problem, bo w zimie trudno auto odpalić :-).

środa, 26 września 2007, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi