Blog > Komentarze do wpisu

Iniemaboy


Jak już wspomniałem, szef wyślizgał się z podwyżki obiecanką zdjęcia z moich steranych pleców części obowiązków. Odciążyć ma mnie nowy narybek roboczo nazwany Iniemaboyem.
Dobre i to, choć na razie zlecenia wykonywane do spółki z młodym przysparzają mi siwych włosów. Tylko po nich zresztą można poznać, który z nas jest senior, a kto junior. Iniemaboy strasznie się przejął swoją pracą w Korporacji i na zlecenia jeździ w trzyczęściowym tabaczkowym garniturze, model 1972, a la inspektor z "Ulic San Francisco". Zrozumiałe, że nie będzie w takim outficie nurkował do szafy z urządzeniami, więc w naszym tandemie ja robię za popychle, on za kierownika. Do momentu póki nie otworzy buzi, żeby zadać jakieś wnikliwe pytanie. Niestety, zwykle nie jestem w stanie udzielić mu satysfakcjonującej odpowiedzi, więc ograniczam się do burkliwego "nie mam stary pojęcia, pomóż wyrwać ten moduł, a potem zobaczymy, co będzie". Ma to ten plus, że ciekawscy klienci po usłyszeniu pytań Iniemaboya z kopyta ruszają zabezpieczać dane.
czwartek, 24 maja 2007, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2007/05/24 08:38:49
Trzyczęściowy tabaczkowy garnitur, model 1972, a la inspektor z "Ulic San Francisco" ... "Ulice San Francico"? "Kojak"!
-
2007/05/24 09:26:24
taak, pewno że kojak. no ale kojak kojarzy się najpierw z łysiną, potem z lizakiem.
a iniemaboy z lizaków już wyrósł, do łysiny nie dorósł :-).
-
2007/05/24 15:41:15
Kup sobie garniak ala Don Johnson z Miami Vice. Wtdy ty będziesz wyglądał na ster, on w tabaczce za okręt. Acha... do białego lnianego garniaka koniecznie dobierz kontrastowy tshirt w serek!
-
2007/05/24 17:44:45
ażebyś kurka wiedział, że noszę czasem do roboty łże-lnianą marynarę na tiszert, choć nie w serek.
-
2007/05/25 16:14:40
Chciałbym energicznie przestrzec przed podejmowaniem decyzji procesowych i osobistych podczas wzwodu. Stosunkowo łatwo dowieść, że wybory takie nacechowane będą emocjonalnym subiektywizmem. Dowód znajduje się w tekście strony:
Piotr Baca Wiśniewski autor.