Blog > Komentarze do wpisu

Drogadroga


 W poprzednim wpisie wyraziłem wątpliwość, czy ktokolwiek przebije krakowiaków w wysokości opłaty za przejazd. Traf chciał, że dokładnie następnego dnia zlecenie rzuciło mnie na drugi koniec Polski, do Kulczykowa (d. Poznań). Głodny nowych doznań postanowiłem udać się w okolice lotniska jak Europejczyk, bo przecież nim jestem (jestem nim, prawda?), tzn. Autostradą Wielkopolską. Sprytny koncesjonat Autostrady wtrynił między miasto a lotnisko jeszcze pkt poboru opłat - i patrz pan - przebił centusiów znad Wisły. Za jedenaście kilometrów do zjazdu na Poznań - Ławicę zapłaciłem równo jedenaście złotych. Miałem za to ten komfort, że w/w odcinek przejechałem prawie sam. Było jeszcze jedno volvo, jakaś ciężarówka  z naprzeciwka... wszystkiego razem na paluszkach jednej ręki.
W biały dzień na autostradzie pod dużym europejskim miastem.

Przyczynę tego fenomenu opisałem już kiedyś w komencie na blogu fanatyka drogownictwa, poniżej się autozacytuję. Dobre na podniesienie ciśnienia i adrenaliny, zupełnie bezkofeinowo.

"ok, słowo wyjaśnienia (szczegóły w dawnych wydaniach GW).
Przekręt polegał na tym, że firma budująca/eksploatująca dostaje zagwarantowaną kasę bez względu na natężenie ruchu. Ergo nie opłaca jej się nikogo wpuszczać na autostradę, bo firmie ją niepotrzebnie rozjeżdżą. Najlepiej remontować tak, by nie wyremontować i żeby się chamstwo na drogę nie pchało [ albo jw - ustalić zaporową cenę]. Dokładnie tak postępuje Stalexport na A4 - od paru lat nie było ani dnia bez kilku zwężeń i remontów na 50 km odcinku!
Dlatego też dr Kulczyk na swoim kawałku położył najcieńszy możliwy dywanik asfaltowy.
Jeszcze lepiej, jak państwo pobuduje obok 'prywatnej' autostrady (którą zresztą też buduje, jak A4) drogę ekspresową. Jak się jest Kulczykiem i przyjacielem przyjaciół można sobie coś takiego załatwić. Trwa długo, ale można."
niedziela, 21 stycznia 2007, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2007/01/21 21:54:26
szlag na coś takiego z miejsca trafia...:/ grrrr...
pozdro,
Baltazar
-
2007/01/21 23:17:15
na szczęście W-w Katowice jest całkiem gratis tzn. zapłacone w podatkach i akcyzie. Dopóki rządzi, kto rządzi, bo później wstawią bramki.
-
2007/01/22 10:23:17
A taki jeden pontonowaty twierdzil ze "Polska rosnie w sile", pewnie mial na mysli ppp z dr. Kulczykiem. Zapomnial wlasciwie dodac, ze "zyje sie lepiej, zyje sie weselej".
-
wo
2007/01/22 12:06:43
"na szczęście W-w Katowice jest całkiem gratis tzn. zapłacone w podatkach i akcyzie. Dopóki rządzi, kto rządzi, bo później wstawią bramki."

Tylko że to nie jest tak, że nie wstawili bramek bo programowo są za tym, żeby ich nie było - tylko to pierdoły i nie potrafią nie tylko budować autostrad. W każdym razie, również obecna ekipa planuje odpłatność zarówno na "wybudowanym przez państwo" odcinku A2 jak i A4.

PS. Na razie obok żadnej autostrady w Polsce nie biegnie "droga ekspresowa". Kiedyś kiedyś faktycznie S1 będzie się częściowo dublowała z A1, ale prognozy natężenia ruchu mówią, że to wcale już wtedy nie będzie nadmiar.
-
2007/01/22 14:18:21
sou: :D.

wo: "to pierdoły i nie potrafią" jakakolwiek akcja lub jej brak ze strony obecnej władzy daje się wywieść z jej 2 grzechów pierworodnych:
-niepojętej a przez to śmiertelnie groźnej dla demokracji i Europy jednojajowości
-wzrostu

Naiwny to wykręt, że ppp jest do bani, a zysk z pktów obsługi podróżnych powinien obniżać, a nie podwyższać opłatę autostradową. Tak naprawdę te karłowate klony to pierdoły bez drygu do interesów.
Lewico, wróć.
-
wo
2007/01/22 19:13:18
"Naiwny to wykręt, że ppp jest do bani,"

Nie dość że naiwny to jeszcze nieaktualny. Właśnie to jest najgorsze, że zmarnowali tyle czasu na szukanie nowych rozwiązań a w końcu wrócili do tych samych. W formule ppp ma być np. budowany odcinek Stryków - Pyrzowice autostrady A1. Jak chcesz ich bronić, musisz uaktualniać swoją propagandę do wersji obecnie obowiązującej. Już nie mówią, że ppp jest do bani, już tylko obiecują, że zbudują więcej od Millera.

Ciekawe jakim cudem.
-
Gość: , 195.22.97.*
2007/01/22 19:49:18
"Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. I słowa dotrzymał."
-
2007/01/22 20:21:57
wo: "musisz uaktualniać swoją propagandę do wersji obecnie obowiązującej"

jeśli rzeczywiście chcą utrzymać formułę ppp, to ich skreślam. jako drogowców :).

Tak w ogóle to w głowie mi się nie mieści samo podejście do problemu, zakładające miliony euro na każdy kilometr, piekielnie drogie caterpillary, liebherry itp.

Przecież mamy do k-wy nędzy pełne więzienia, łagodną zimę i niedrogie łopaty z Chin.
No, ale mamy też prof. Zolla i GW.
Nic z tego [chlip]
-
wo
2007/01/22 21:41:11
"jeśli rzeczywiście chcą utrzymać formułę ppp, to ich skreślam. jako drogowców :)"

Zależy od odcinków. W tej formuje będzie na pewno budowane 190 km A1 Stryków-Pyrzowice. Po długich poszukiwaniach nowej formuły ogłosili to we wrześniu 2006. Generalnie rok minął im na zawieszaniu gotowych do przygotowania odcinków dla szukania nowej formuły i ogłoszenia kapitulacji po roku. Który po prostu zmarnowano.

"Przecież mamy do k-wy nędzy pełne więzienia, łagodną zimę i niedrogie łopaty z Chin.
No, ale mamy też prof. Zolla i GW. "

Przede wszystkim, mamy Unię Europejską za pieniądze której (w ok. 80%) to budujemy. Gdyby przyjąć w Polsce wariant skrajnie prawicowego autorytaryzmu/totalitaryzmu budującego autostrady siłami skoszarowanych więźniów, wylatujemy z Unii i budujemy guzik z pętelką.
-
2007/01/22 22:39:11
"200 gram [chleba dziennie] Biełmorkanał zbudowało" - odśwież mi pamięć, to inwestycja Franco czy Salazara?
Niestety, UE nie pracowało nigdy z osadzonymi, jak ja pracowałem w studenckich czasach, i nie wie, że praca to dla nich atrakcja większa, niż - trzymając się Twojej metaforyki - dobra sesja pod prysznicem.
-
wo
2007/01/23 00:07:54
""200 gram [chleba dziennie] Biełmorkanał zbudowało" - odśwież mi pamięć, to inwestycja Franco czy Salazara? "

Już odświeżam - to nie autostrada.

"Niestety, UE nie pracowało nigdy z osadzonymi, jak ja pracowałem w studenckich czasach, i nie wie, że praca to dla nich atrakcja większa, niż - trzymając się Twojej metaforyki - dobra sesja pod prysznicem. "

Z tego co wiem, w UE są więzienia i są tam ludzie mający doświadczenie w pracy z osadzonymi.
-
2007/01/23 01:16:28
"Z tego co wiem, w UE są więzienia i są tam ludzie mający doświadczenie w pracy z osadzonymi."

:-). Charakterystyczne nieporozumienie. Przez "pracę z osadzonymi" lewicowiec rozumie psychologa uświadamiającego osadzonemu toksyczność jego rodziców i niesprawiedliwość stosunków społecznych.
Niee, ja pakowałem zgrzane przez osadzonych piekarniki i wiozłem na emaliernię. Szło mi o old-fashioned pracę ramię-w-ramię.
Odrzucając głupawe podziały na lewicę/prawicę uważam, że stanowczo nie docenia się dzisiaj chłosty i harówy na świeżym powietrzu jako elementu procesu resocjalizacji.
-
wo
2007/01/23 02:38:11
Charakterystyczne nieporozumienie. Napisałem, że są tam ludzie mający doświadczenie w pracy z osadzonymi. Nie charakteryzowałem żadnej grupy zawodowej. Odrzucając podział na lewicę i prawicę uważam, że ludzkość zdążyła przebadać rożne warianty radzenia sobie z przestępczością i generalnie zwykle bezpieczniej człowiek się czuje na ulicy dajmy na to Kopenhagi niż któregoś z państw doceniających "chłostę i harówę jako element procesu resocjalizacji".
-
Gość: , 195.22.97.*
2007/01/23 08:21:44
Nie chciałam się wtrącać, ale naczelny ideolog nie dał mi szans. Właśnie wyłożył w radio obowiązującą długofalową politykę budowy autostrad:
- w pierwszym roku zabraliśmy się za poprawę nawierzchni,
- w drugim położymy nacisk na prace projektowe...

- w trzecim... na trzeci chyba szykują jakąś niespodziankę, na razie nie zdradził szczegółów.

-
wo
2007/01/23 11:50:48
No przecież już zdradzili te szczegóły w dzisiejszych wiadomościach. Po dwóch latach zmarnowanych na szukanie alternatywnych rozwiązań wiemy już, że "droga donikąd", czyli autostrada A1 Sośnica-Bełk będzie budowana w cenie 13,8 mln euro/kilometr (przypomnę, że siedem z niedużym hakiem przy okazji tej samej A1 na północ od Torunia uznano za "zbyt drogie"). Będzie za to od razu budowane jako autostrada płatna, od razu z miejscami obsługi klienta (och, jaki to musi być szok dla niektórych leniuchów, że darmowe kible na parkingu nie są dochodowe). Żeby było śmieszniej, to jest tak naprawdę pierwsza autostrada zdublowana przez drogę ekspresową. O ile drogi 94 i 92 są "ekspresowe" tylko w wyobraźni nieuków, droga S1 naprawdę ma takie parametry na wielu odcinkach.

Słowem, bajki o tym, jaki to Kulczyk czy Stalexport zrobili złoty interes kosztem biednego państwa, to taki typowy bulszit dla ciemnego ludu. Jak widać po leniuchu, ciemny lud to kupił. Ja na przyklad niespecjalnie. Tego zwyczajnie nie da się zrobić taniej, chyba że kosztem obniżania standardu (bez miejsc obsługi, bez pasa awaryjnego itd).
-
2007/01/23 13:48:52
hmm, relacje z 3d rzeczywistości, gdzie kibel w POP kosztuje jak najbardziej nie przekonają iRedaktora, odwołam się więc do znanego nam obu filmu "Wesele", w którym nawet do ludu najciemniejszego z ciemnych dochodzi pomału że działka przy A to fortuna i okazja do kosmicznego zarobku, a nie smutny i kosztowny obowiązek zagospodarowania parkingu.
Poproszę o 10ha przy A-którejkolwiek, a na wyprzódki zrobią mi tam postoje i kible np. fastfoody. Mi pozostanie tylko przelać dochodowy i wybrać tapicerkę do rollsa.

Aha, wytęsknione przez wo "telefony sos" pewno nie staną, ale podeślę Ci starą motorolkę.
-
wo
2007/01/23 14:33:34
Heh, o interesie na działce przy autostradzie to jest już w "Białym" Kieślowskiego, ale obawiam się, że nie rozumiesz na czym ten interes polega. Polega na tym, że zostajesz atrakcyjnie wywłaszczony. End of story. Jeśli naprawdę wyobrażasz sobie funkcjonowanie autostrad w taki sposób, że dowolny posiadacz 10 ha obok autostrady może sobie tam zbudować "postoje, kible i fastfoody", to ręce opadają nad Twoją ignorancją.

Dla wszystkich wirtualnych autostrad w Polsce miejsca pod przyszłe MOP są zaplanowane już od dekady. Na przykład od bardzo dawna wiadomo, gdzie będzie restauracja, gdzie motel a gdzie stacja benzynowa na odcinku Bolimów-Wiskitki, który opisywałem na swoim blogu (stojące od 30 lat ruiny niedokończonej "olimpijki").

Twój pomysł na zarobienie na 10ha autostrady przypomina koncepcję kupienia 10ha obok linii kolejowej. No bo przecież tylu ludzi tym pociągiem przejeżdża, to się zatrzymają na hamburgera nie? Główka pracuje. Leniuchowato.

PS. Telefony SOS nie są "wyśnione przeze mnie" tylko są wymogiem standardu drogi klasy A.
-
2007/01/23 14:51:38
"Na przykład od bardzo dawna wiadomo, gdzie będzie restauracja, gdzie motel a gdzie stacja benzynowa"
i oczywiście to wszystko pojedzie na deficycie finansowanym z myta.

Co parę(naście) kilosów jest z autostrady zjazd. Jak mam kawałek ugoru z hotelem, aquaparkiem albo agencją towarzyską to przybijam strzałkę i liczę kasę.

Na tej zasadzie od lat tankuję i jem wzdłuż A4. Idea POP jest chora. Autostrady amerykańskie koło miast mają zjazd przy zjeździe i mall przy mallu. Mają też bramki i jest w ch.. innych różnic, od ceny benzyny począwszy.

"Twój pomysł na zarobienie na 10ha autostrady przypomina koncepcję kupienia 10ha obok linii kolejowej"

Rozumiem, że dla Ciebie to to samo. Tak nie jest. Autem możesz skręcać. Potrenuj na A2 pod Poznaniem, nikt Ci nie będzie przeszkadzał. W razie problemów użyj telefonu SOS.
-
wo
2007/01/23 15:01:18
"przybijam strzałkę"

Jak mawiają w Usenecie, swojej starej. Człowieku, czy Ty w ogóle kiedykolwiek jechałeś samochodem przez Europę? Widziałeś gdzieś coś takiego jak strzałka "Restauracja u Leniucha na zjeździe na Myciska"?

To jasne, że na tej zasadzie "tankujesz i jesz" wzdłuż A4, bo jeśli mówisz o A4 na zachód od GOP, to jeszcze ciągle nie ma tam alternatywy. Poza takim zabytkowym hitlerowskim MOP koło Legnicy.
-
2007/01/23 15:23:39
"Widziałeś gdzieś coś takiego jak strzałka "Restauracja u Leniucha na zjeździe na Myciska"?"
Jeszcze nie. Wciąż robię w IT.
A4 na zachód od GOP to większość A4. Jedzie się świetnie, jadam i tankuję w Katowicach przy zjeździe "Katowice-Francuska" przy hipermarkecie, albo makdonaldzie koło BP. Alternatywnie zjazd na Racibórz, stacja Lotos-u.
Za MOPy i bramki z góry dziękuję. Po drodze jest MOP Chechło, siusiu-złotówkę. Byłoby myło, gdyby zwykły drobny kapitalista mógł zrobić zjazd z A4 wprost do hotelu, jak w Stanach, ale jesteśmy w Unii.
-
wo
2007/01/23 16:26:26
"Jeszcze nie. Wciąż robię w IT. "

Znaczy, ludzie z IT nie podróżują po Europie samochodem?

"A4 na zachód od GOP to większość A4. Jedzie się świetnie, jadam i tankuję w Katowicach przy zjeździe "Katowice-Francuska" przy hipermarkecie, albo makdonaldzie koło BP. Alternatywnie zjazd na Racibórz, stacja Lotos-u."

I jeszcze się poekscytuj tym, że nie ma bramek z opłatami. Podniecasz się po prostu tymczasową sytuacją. Na autostradach w pełni spełniających standardy tak się po prostu nie da.

Zjazd prosto do hotelu jest w Unii jak najbardziej możliwy, ale jeśli to jest hotel przy MOP. W Stanach jest tak samo, ale zapewne zajączkują Ci się "interstate" i "higways". Nigdzie nie ma tak, że posiadacz "10 ha przy autostradzie" może sobie sam postawić hotel czy restaurację i zbudować własny zjazd a wczesniej ustawic strzalke.
-
2007/01/23 17:12:04
"ludzie z IT nie podróżują po Europie samochodem?"
Nie mają czasu na prowadzenie knajpy "U Leniucha" przy zjeździe na Myciska. Ale to chyba sam zatrybiłeś.

""zajączkują Ci się "interstate" i "higways""

I dunno... a highway is a highway. Do roboty jeździłem Route 17, obywali się bez MOP-ów Kulczyka.
-
wo
2007/01/23 17:32:52
"Nie mają czasu na prowadzenie knajpy "U Leniucha" przy zjeździe na Myciska. Ale to chyba sam zatrybiłeś."

Pytanie tylko, kiedy Ty wreszcie zatrybisz, że kiedy na całej A4 pojawią się punkty poboru opłat (m.in. przy wjazdach i zjazdach), takie zjeżdżanie by zrobić siusiu lub zjeść obiadek zrobi się jakby mało opłacalne. Obawiam się, że zatrybisz dopiero jak już zjedziesz i ku swojemu zdumieniu będziesz za to płacić.

"I dunno... a highway is a highway. Do roboty jeździłem Route 17, obywali się bez MOP-ów Kulczyka."

Człowieku, czyli że W OGÓLE NIE MÓWISZ TERAZ O AUTOSTRADZIE! Autostrady (czyli drogi o nazwie typy Interstate 17) działają w USA tak samo jak w Europie.

Mam taką przyjacielską poradę - lubisz przyjmować taki kpiąco-szyderczy ton, że "u nas tak nie można bo mamy dr Zolla" albo "żeby drobny kapitalista mógł zrobić zjazd z autostrady jak w Stanach, no ale jesteśmy w Unii". Ja też bardzo lubię ten ton, ale problem polega na tym, że żeby go używać, trzeba bardzo starannie sprawdzać fakty. Wpisz po prostu głupie hasło "Route 17" do wikipedii zanim zaczniesz się kompromitować o tym, jak to według Ciebie w USA rozwiązano sieć autostrad. Oki?
-
2007/01/23 18:54:57
Wyszedł w końcu z Ciebie michnikoidalny Besserwisser. Przyjacielska rada kolego-ścisłowcu zarabiający na życie piórem: "kompromitować się o czymś" to konstrukcja błędna. Słowo "Autostrada" nie występuje w angielskim, z polskiego/włoskiego można je przetłumaczyć na 'highway', 'motorway' itp. www.tfd.com/autostrada
Route 17 to 'highway' (p. wiki) i oczywiście jest autostradą w słownikowym znaczeniu. Rzeczywiście nie ma pasa zieleni i MOPów Kulczyka, jak dla mnie jest wciąż ok. Nigdy nie twierdziłem, że znam ichni 'system autostrad', którego Interstate jest (p. wiki) tylko podsiecią.
W przeciwieństwie do Ciebie za kierownicą spędzam sporą część dnia pracy, a koszty przemieszczania się to istotny czynnik w moim comiesięcznym picie.
Jest to pkt widzenia istotnie inny od pktu widzenia hobbysty.
-
2007/01/23 20:28:12
Ograniczmy sie do faktów:

1. ppp z dr. K. jest tak skonstruowane, ze dr. K. zarabia a skarb panstwa traci.
2. prócz skarbu panstwa traca tez uzytkownicy A2 placac jak za zboze (w porównaniu do Niemiec, Wegier albo Austrii).
3. umowe z dr. K. podpisal, no wlasnie, który rzad?
4. ciekawostka: od kogo dr. K. otrzymal pierwszy milion $? Wg. niego samego od tatusia. Co robil tatus? Siedzial w berlinie zachodnim i sprzedawal plody runa lesnego z PRLu. Wielgus za paszport podpisal zobowiazanie, to co podpisal tatus za paszport, mozliwosc emigracji i dostawy runa lesnego od towarzyszy? Zagadka: kto jest wieksza hiena, Wielgus czy rodzina dr. K.? Paradoks: na kim wieszaja psy, na Wielgusie, czy rodzinie dr. K.?
-
wo
2007/01/23 20:37:47
@leniuch
Ty weź przeczytaj hasło z własnego linka. Podali tam szereg różnych wyrazów bliskoznacznych celowo mających odróżnić pojęcie autostrady od pojęcia highway (superhighway, expressway itd.). Highway to po prostu droga krajowa. Jak z Ciebie taki anglista, to mogłeś się chyba spotkać z idiomem "highway robbery". Uważasz, że to idiom pochodzenia dwudziestowiecznego?

O rany, pomyślałem nagle, że to byłby dobry tytuł kolejnej notki o Polaczku do mojego bloga :-)

@soulfisher
"prócz skarbu panstwa traca tez uzytkownicy A2 placac jak za zboze (w porównaniu do Niemiec, Wegier albo Austrii). "

Bzdurne porównanie. W Niemczech masz autostrady "bezpłatne", za to taki podatek drogowy wliczony w cenę benzyny, że się czasem właśnie opłaca omijać niemieckie "bezpłatne" autostrady, byle tam nie tankować. W Austrii są winietki. Tam gdzie są płatne autostrady (np. Francja czy Włochy) opłaty są porównywalne.

" umowe z dr. K. podpisal, no wlasnie, który rzad?"

A który rząd w ogóle w Polsce jak dotąd interesował się budową autostrad?

"ciekawostka: od kogo dr. K. otrzymal pierwszy milion $"

Do I look like I give a damn? Mam gdzieś to, czy autostradę którą jadę zbudował św. Asyżek z Franciżu czy jakiś mroczny kombinator. Chcę nią po prostu jechać.

" na kim wieszaja psy, na Wielgusie, czy rodzinie dr. K."

Pytaj tych, co wieszają. Mnie to ani ziębi ani grzeje.
-
2007/01/23 22:23:55
"mogłeś się chyba spotkać z idiomem "highway robbery""

ehe, na bramce na A2.

@sou: no jednak poprzeczka dla arcybiskupa wisi trochę wyżej niż dla tych gangsterów. Bosz co to za ekipa była, Kwach z Kulczykiem i Ałganowem w tle.
-
wo
2007/01/24 09:26:49
"ehe, na bramce na A2."

Otóż bramki pojawią się też na A4 na zachód od GOP. Serio serio. Nie przyzwyczajaj się za bardzo do tymczasowej sytuacji. A najzabawniejsze, że "road to nowhere", czyli A1 Sośnica-Bełk jest pierwszą autostradą "budowaną przez państwo", na której od razu państwo stawiać też będzie bramki i całą infrastrukturę do pobierania opłat - więc tym razem nie będzie już nawet tymczasowego okresu bezpłatności (i opłacalności "zjeżdżania by poszukać restauracji na pobliskich 10 ha"). Oraz po raz pierwszy rzeczywiście równolegle będzie prowadziła droga ekspresowa :-).
-
2007/01/24 11:14:42
"Otóż bramki pojawią się też na A4 na zachód od GOP. Serio serio. "

"Mamo, dostałem piątkę!
Co się cieszysz i tak masz raka"

Infrastruktura pod bramki jest już od ponad roku.
Chwilo, trwaj.
-
Gość: Perun, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/27 05:24:38
Ostra jazda wam wyszła chłopaki. Chętnie bym was zobaczył podczas zapasów w kislu. Leniuch - stringi a Wo - lateksowy mundurek. Mam nadzieje, ze nie ma duzej roznicy w wadze, ktorą oprotestowali by obroncy praw czlowieka i/lub ekolodzy. Pomimo wysokiej temperatury dyskusji jest ona pouczajaca. Pozdrawiam serdecznie obu Panów.
-
2007/01/27 11:50:19
i w ten sposób pękło 30 komciów !
:D