Blog > Komentarze do wpisu

Plutonowy Jeleń


Święty Hubert pobłogosławił i trafiłem pierwszego jelenia, który kupił ode mnie markowy serwer. Czyli, że niby powoli odchodzę od smutnej tradycji nabijania kabzy Korporacji i sam wypisuję faktury za sprzęt, przegląd zerowy, gumowe dywaniki itp.
Po fali entuzjazmu przyszła refleksja.
O kurde, pomyślałem sobie, o kurde.
Bo ja im ten złom instaluję, rozliczam się z dostawcą i jest taki moment, że nie mam ani sprzętu, ani kasy, nie?
No nic, daję jeleniowi fakturę do podpisania i rzucam pół żartem, pół serio, ale tak bardziej serio:
- ha ha, bo ja już wątpliwości miałem, jak w interku zobaczyłem: Hermann sp. z o.o. w stanie upadłości, ale to o Hermann Poznań, chodziło, patałachów, a nie Hermann Rybnik, tygrysa lokalnego rynku...
- pan nie wierzy internetowi - odpowiada na to jeleń, całkiem serio - oni w upadłości są od pięciu lat... a i tak im lepiej idzie niż nam.

O kurde.
niedziela, 01 października 2006, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2006/10/01 22:54:55
Który z dużych wcisnąłeś? 370? Czy coś naprawdę większego? :)
Swoją drogą ostatnio jak robiłem taki deal to mój odbiorca miał krótszy termin płatności niż ja dystrybutorowi (dobry znajomy = dobre warunki kredytu kupieckiego), więc teoretycznie miałem odwrotną sytuację ;-)
-
2006/10/02 15:38:43
Ty sie nie boj o platnosci, najwyzej stracisz pieniadze. Ty sie boj urzedu skarbowego, bo stracisz i pieniadze i zdrowie.
-
2006/10/02 20:26:39
gratulacje :)
a to serwer na dwie, trzy, czy cztery litery? :)
-
2006/10/02 23:48:25
nieważne na ile liter był serwer, bo choć markowy, to z najniższej półki. kosztował tyle co trochę lepszy laptop. dlatego bardziej się boję wtopienia kasy niż desantu z urzędu skarbowego.
niestety, żadne pzu czy tpsa nie chce u mnie kupować :-).
-
Gość: , *.dhcp.inet.fi
2006/10/03 06:59:19
ooo, czyli nawet nie 370 i nie 350 tylko coś w stylu 110 albo Econel? Ale nawet małe firmy potrafią kupić dobry sprzęt... jak się je dobrze przekona, że NAPRAWDĘ jest im potrzebny, bo MAJĄ potrzeby informacyjne. Tylko potem z implementacją potrafi być problem, bo na software niestarcza kaszy...

BTW, ostatnio czytałem na jakimś blogu abstrakcyjny artykuł o wykorzystaniu laptopa na serwer domowy - bo cichy, mało prądu zużywa i wogóle. To jest niezły patent, bo ma się serwer jednocześnie razem z konsolą do zarządzania ;-)
-
2006/10/03 09:30:30
aż sobie popatrzyłem kto zacz ów ekonel - i nie - mój był 'stelażowy'.
laptop jako serwer - nie tylko konsola, ale i ups :-) + pcimcia czyli rozbudowa hardware w biegu.
niestety, cichy to nie zawsze:
leniuch.blox.pl/2006/04/Brzdeeeek.html
-
2006/10/03 22:51:42
Taaak, i jeszcze USB + ieee1394 i mamy macierz dyskową :) Właśnie sobie wyobraziłem laptopy jako blade servery... Akurat prawie pasują rozmiarami. I to blady z ekranem i klawiaturą ;-)
iLo nie ma, ale cóż, nie wszystko można mieć jednocześnie za tak niewielkie pieniądze...
A głośność? Ja jakoś nie narzekam, ale ja preferuję sprzęt FSC więc jestem dziwny.