Blog > Komentarze do wpisu

Widzę ciemność


 Korporacja topnieje jak śnieg w maju. Wieloletni dyrektorzy, paniska z peerelowskiej nomenklatury lądują na bruku, a za nimi lecą przerośnięte palmy i przechodzone sekretarki. Od lat akcje Korporacji idą do góry tylko na pogłoski, że znajdzie się jakiś frajer, co nas wykupi. Żeby wykupił, trzeba przeprowadzić downsizing i wyjść choć trochę nad kreskę.
Ech, gdzie czasy beztroskich pijatyk, kanapek z kawiorem i takich tam?
Nie wrócą.
Oto co znalazłem dzisiaj w skrzynce a propos Xmas party:
"Jeśli atrakcyjniejsze jest spotkanie wyjazdowe to czy jesteś gotowy pokryć koszty noclegu?"
Pora umierać.
poniedziałek, 18 września 2006, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2006/09/19 04:46:22
Ciesz sie, ze za sledzia nie kaza placic.
-
2006/09/19 21:50:13
:)
bywa.
żadna fabyrka nie jest idealna ;)

Całusy,
jl
-
Gość: , *.vivaldiego.wroclaw.pl
2006/09/19 21:58:53
A moja "korporacja" zlozona ze strasznie madrych ludzi, wlasnie cieszy sie, ze znalazla zajecie dla glupa, ktore pozwoli jej trzymac na pensji jeszcze wiecej madrych ludzi, ktorzy beda mogli wykonywac zajecie dla glupa. Marnotrawstwo w czystej, nie skalanej zadnym pozytkiem postaci.
-
2006/09/20 00:14:50
cha: he, nawet się nie wybieram. man kan singen, man kann tanzen...

jol: a zaczynali mniej więcej jak znajoma f-ma na 3 litery

viv: widać nie tacy mądrzy, skoro robią na głupa

f-ma leniuchowej, ot takie sobie przedsięwziątko lokalne, właśnie zafundowała:
-pracownikom
-żonom/mężom/dzieciom pracowników
-kontrahentom i osobom tow.
2 dni na grzybach, rybach, bryczkach itp.
jak za komuny.
ja też byłem, jako mążżony.
super.

-
Gość: pit, *.dynamic.dsl.as9105.com
2006/09/20 01:26:15
i dobrze, za zafundowala. Bo w cywilizowanych krajach jest wlasnie tak jak za komuny u nas bylo, tylko bez partii i SB - malo co cie martwi, a f-ma na dodatek grzybobranie funduje.
-
2006/09/24 16:56:25
Heh, w zeszłym roku firma zafundowała nam parodniowe 'szkolenie' w Gołębiu w Wiśle... A w tym roku chyba nie będzie tak słodko.

A wyjazdy na integrałki z rodziną, to nie jest czasem to co misie lubią. Przecież podczas takiego wyjazdu nikt nie odpocznie! (dlatego też właśnie romanse i związki w biurze powinny być zawsze zakazane)