Blog > Komentarze do wpisu

Wpieriod


 Teoretycznie zapier.alam jak dziki szakal: w moim korporacyjnym e-boksie ćwierć setki zleceń, za plecami remont, w międzyczasie fuchy... ale są obowiązki zwykłe i są te zaszczytne.
Tak, tak, hasło "zaszczytny obowiązek" podniszczonej młodzieży męskiej z mojego rocznika wciąż potrafi zjeżyć włos na d.pie. Przepraszam za słownictwo, ale skoro o wojskowości mowa, bo o takie obowiązki tu maszeruje, nie mogło się obyć bez mięsa (armatniego).

Otóż, gdy zapada zmrok wieczorny, a nawet trochę wcześniej, odpalam "Call of Duty" i ruszam bronić Stalingradu. Miałem taki odruch, chyba nie ja jeden, że im bardziej mi ktoś grę/film/książkę zachwala, tym głębiej mam ją w d... Ale przyszedł remont, odłączyli mi telewizor i w końcu sięgnąłem po kultowe CoD.
Re-wel-ka.
Zwłaszcza kampania radziecka.
Zaczyna się tak: barką po Wołdze i płyniemy do Stalingradu, bez broni, za to pod lufami NKWD. Politruk zachęca: dostaniecie jedzenie (!) i broń, a Niemcy głodni i bosi sami się poddadzą. W tym momencie zza chmurki wypada stadko sztukasów i przerabia naszą barkę na mielony panierowany. Kto tam dotarł do brzegu fasuje: strzelbę, granat, albo czerwony sztandar. Taki z czerwonym sztandarem ma biegać i przyciągać ogień Giermańcow. Na początek (karabinu zabrakło) ganiam i ja: O, nie trafili was? - dziwi się starszyna - macie towarzyszu albo wielkie szczęście, albo małą głowę. Biegnijcie teraz o, w te ruiny. I nie martwcie się tym komisarzem - wskazuje enkawudzistę, po czym rozwala go krótką serią.
Sympatyczne zdziwienia przełożonych: "o, Kamieniew, wy wciąż żyjecie?" towarzyszą mi aż do Odry.
Taaak, dobra strzelanka... dobra strzelanka przywraca wiarę w komputery.
sobota, 19 sierpnia 2006, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
Gość: pka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/19 19:41:55
Cegla Ci jakas spadla na glowe w czasie tego remontu czy moze nawachales sie kleju?
-
2006/08/19 20:00:30
oj kurde, to wszystko to scenariusz kolejnych misji "Call of Duty".
Bardzo sugestywny, uważasz.
google.pl/search?q=call+of+duty
-
2006/08/20 18:42:07
z bash.org.pl
omg
moj stary przeszedl cale call of duty
co w tym zlego lub dziwnego?
ta, ale on w przedostaniej misji sie mnieu pyta czy mozna colta na inna bron zmienic

To o Tobie?
-
Gość: , *.gprsbal.plusgsm.pl
2006/08/20 23:56:38
CoD - mniam! mniam! Te misje z Grecji z wysadzaniem latarni morskiej i potem poscigi motocyklami po waskich uliczkach miasteczka (luzne skojarzenia z "Ucieczka na Atene") albo misja z wysadzaniem Tamy. Ale fakt - ruskie misje sa najlepsze, np. Kijow z cz. 2. Jedyne co mnie wkurza to koniecznosc trzymania CD w napedzie przy CoD 2, no po prostu wychytrzyli tak, ze nie chce dzialac z wirtualnym CD :-)

/gjb
-
2006/08/21 02:46:57
lub: :-D. prawie
gjb: ha ! wszystko jeszcze przede mną, póki co był CoD 1.
-
Gość: pit, *.in-addr.btopenworld.com
2006/08/21 12:03:06
Cod super, ale ja mam wiekszy sentyment do starszego Medal of Honor (Allied Assault). To dopiero ma klimat.