Blog > Komentarze do wpisu

Operacja "Ciotka"


 Zaniedługo moja przyszła pociecha i wyręka kończy 3 lata. Nie jestem pewien czy to czasem nie ten wiek, kiedy się dziecko strzyże, myje i oddaje na wychowanie ojcu, który z kolei ma kształtować młody charakter gorącym łańcuchem. Czy coś. Nie mam za bardzo czasu sprawdzić, bo na urodziny zapowiedziała zjazd Ciotka Z Anglii.

Dla wyjaśnienia - nie jest to żadna krewna ze wsi, która właśnie załapała się do Tesco gdzieś w Szkocji, nie. Jest to full-wypas Stara Emigracja (c), z typu Ciotek, które naciągał na świąteczne paczki prezes Ochódzki z Misia.

W pierwszej chwili to się nawet ucieszyłem. Jako rodzina z terenów popegeerowskich, z 60% procentowo bezrobotną głową domu i szyją domu zatrudnioną w szarej strefie powinniśmy odstawić theatrum pt "W Piotrusiowej izbie, ubogo i niezachędogo". Ciotczysko uraczone kawą po 2,50 i śmierdzącymi gołąbkami ze słoika, bachor ganiający boso w kusej sukieńczynie z wierzbową witką, jakaś pożyczona od sąsiadów stara kura zdychająca na ptasią grypę... Pozostałoby tylko podwieźć krewniaczkę rowerem do najbliższego bankomatu, prawda.

Niestety, Leniuchowa wybrała koncepcję "Zasobna Polska W Zjednoczonej Europie".
Ciotce z wrażenia na widok naszego dobrostanu ma wypaść sztuczna szczęka. Jeśli dozna załamania psychicznego zmarnowanym życiem na emigracji, też odbierzemy to jako sukces.
Koncepcja ta obejmuje ni mniej ni więcej: nowe mebelki, nowy telewizor i odmalowanie chałupy. I żeby mi nie przeszkadzać w realizacji, Leniuchowa zwinęła się z dzieckiem i nianią do dziadków.
środa, 16 sierpnia 2006, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2006/08/16 10:57:02
"Pozostałoby tylko podwieźć krewniaczkę rowerem do najbliższego bankomatu"

I bardzo dobrze, że nie wybraliście tej wersji. Pogubiłbyś się w szczegółach.

PODWIEŹĆ? Czym?
-
Gość: pit, *.in-addr.btopenworld.com
2006/08/16 11:01:03
"Koncepcja ta obejmuje ni mniej ni więcej: nowe mebelki, nowy telewizor i odmalowanie chałupy."

Czy Ciotka ma na imie Elzbieta II ?
-
Gość: Gal, *.knc.pl
2006/08/16 18:17:02
Ja mam takie wrażenie, Panie Leniuch, że Pan jesteś pierwszy naiwny a Leniuchowa już nie tak bardzo...

Pan sobie pomyśl:
- od kiedy Leniuchowa truła o nowych mebelkach?
- ile razy wspominała mimochodem, że "trza by odmalować"?
- jak często narzekała, że "od tego telewizora, to Piotruś wzrok straci..."?
I teraz; Pan może i naiwny jesteś, ale "taki głupi to już nie" - to sobie złóż to wszystko do kupy i Leniuchowej powiedz - "Tak, kochanie. Wszystko będzie - jak tylko Ciotkę podwieziemy do bankomatu. Póki co, znajdź jakąś kieckę od Carringtonów...".

I słusznie będzie i wychowawczo.
-
2006/08/17 20:39:10
ama: rowerem.
pit: kurde, jak na imię ma ta ciotka?
gal: oczy szeroko zamknięte. miałem.