Blog > Komentarze do wpisu

Biznesmen Paweł.

Tate Modern to uderzająca brzydotą galeria naprzeciwko Katedry św Pawła. Angole najwyraźniej nie mogli znieść jednej z niewielu udanych budowli w mieście i skontrapunktowali (?-trudne słowo) ją ceglanym monstrum elektrowni, po lekkim face liftingu przerobionym na siedzibę sztuk współczesnych.
Jeśli po drodze do Tate założyć czapkę z daszkiem, żeby nie narażać się na oglądanie zewnętrza, to zawartość budynku zdecydowanie polecam. Miłą i zabawną cechą Tate są tabliczki obok dzieł, w prostych, żołnierskich słowach wyjaśniające, co artysta chciał powiedzieć. Poza tym jest to jedyna mi znana darmowa instytucja czynna po 18:00, a nawet do 22:00.
Niestety nie obyło się bez incydentów. Oczywiście rodacy, a konkretnie jeden. Głupia sprawa, aż niezręcznie o tym...
Otóż obnażył się. No nie wiem, chyba po alkoholu jak to nasi. Pewno gorąco było, Tamiza tuż i masz... Niechby tam, ale w kącie na czwartym piętrze zostały ciuchy, i tak leżą, bo Anglosasi - wiadomo - własność szanują. Do tego nie zabrał dokumentów i teraz wszyscy na tabliczce mogą przeczytać, skąd jest właściciel, a obok - apel: "Chcielibyśmy wiedzieć, gdzie jest Paweł Althamer?".
Paweł, chłopie, no weź bez jaj, nie wygłupiaj się i zgłoś po rzeczy, tam już ci przebaczyli, wiem od gościa z sekjurity.

xxPawel Althamer 1967
Self Portrait as a Business Man 2002

Mixed Media (clothes, shoes, briefcase, passport)
installation

Purchased from the Foksal Gallery Foundation with funds provided by the Frieze Art Fair Fund 2004

Althamer explores themes of alienation and isolation, and has made a number of idiosyncratic and unorthodox self- portraits. In this piece, it appears as though the artist has shed his costume in a hurry, but the costume in question – a suit, briefcase and passport – is so anonymous that it represents a form of masquerade, leaving us to wonder where the real Althamer is.
poniedziałek, 25 lipca 2005, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
Gość: Gal, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/07/25 09:16:03
Czytając Twoje ostatnie notki, pozwoliłem sobie dokonać krótkiego podsumowania;
- zostałeś obrzygany
- szkolenie do dupy - Tewje postarał się
- tydzień w plecy
- Rynair Cię oskubał
- sto funciaków w plecy
- rodak Ci wstydu narobił

TO PO JAKĄ CHOLERĘ TY SOBIE TO SZKOLENIE WYDREPTYWAŁEŚ -

jak i tak wiedziałeś, że tak będzie?

Nie lepiej było zostać na bagnach? Nawet ze szpakami?

;)
-
2005/07/25 13:21:47
dodam jeszcze, że instruktor był do bani, ale na wstępie powiedział, że cieszy się bardzo, że tam pracuje, choć musi dojeżdżać 2 godz. (w jedną stronę). I że ma czwórkę dzieci. Oczywiście wpisaliśmy mu max oceny.
Szkolenie wyjątkowo potraktowałem merytorycznie + mam wartościowy papier.
-
2005/07/25 14:14:49
Teraz widzę, że praktycznie całe moje mieszkanie jest sztuką wspólczesną i nadaje się do jej Muzeum. Nie powinienem chyba niczego w nim ruszać w tej sytuacji bez zgody konserwatora?
-
2005/07/26 05:55:16
a ja tam uwazam, ze pawel althamer dobrym artysta jest. i milo, ze maja cos z jego rzevczy w tate modern, chociaz kuratorzy mogli postarac sie bardziej i wybrac cos ze starszych, lepszych prac. wtedy na pewno nie musialbys sie za rodaka wstydzic.
-
2005/07/26 09:18:46
:D. zauważ, że wstydze się za domniemany striptiz pawła, a naprawdę dumny byłem niemal jak po odkryciu tymbarku w angielskim sklepiku. w końcu zwiedzające tate wycieczki bułgarów mogły z bliska obejrzeć elegancką garderobę przeciętnego polaka z podeszwami markowych butów włącznie. tyle, że - paszport porzucony w tate nosi napis: Bundesrepublik Deutschland (?!). Nie wiem czy to na + czy - dla althamera: wstydzi sie słowiańskiej tożsamaości, czy wręcz przeciwnie - wyrzeka się dojczpassa.
-
2005/07/27 02:04:35
leniuchu, marnujesz sie! twoja interpretacja scielaby z nog niejednego z polskich krytykow. moze zaczniesz pisac dla jakiegos artystycznego magazynu? :D