Blog > Komentarze do wpisu

Zazdrość szefa

Zazdrość szefa
Jeżeli własny szef zazdrości ci roboty, to znaczy, że jest naprawdę dobra. To znaczy byłaby naprawdę dobra, gdyby nie zazdrość szefa właśnie. To niskie uczucie było skrywaną motywacją naszego bossa. On musiał codziennie zasuwać do biura (niechby klimatyzowanego, niechby w prestiżowym biurowcu), a my w tym czasie przewracaliśmy się z na drugi bok. Z perspektywy czasu widzimy, że koleś knuł na naszą zgubę. W miarę przybywania zleceń zmuszony był pozwolić nam jeździć do klienta autem. Wpędzało go to w jeszcze większą frustrację, bo zarabialiśmy dodatkowo na ryczałcie ! Oprócz zazdrości dodatkowym dopingiem był fakt, że boss nie był prawdziwym menadżerem, a tylko tymczasowym team leaderem, w bizantyjskiej strukturze korporacji różnica fundamentalna. Umyślił sobie pewnie, że my będziemy taranem, którym wywali sobie wejście w zaklęte kręgi władzy. Od tego momentu na wszystkie nasze wnioski rozkładał ręce – cóż on może, decyzje, zakupy, szkolenia – cokolwiek poza popędzaniem do roboty – to nie on. W głębokim domyśle: trujcie d. Timowi (bossowi bossa - angolowi, który miał u nas doczekać emerytury chyba. Swoją drogą ciekawe co trzeba zmalować w Anglii, żeby być zesłanym do Polski przed emeryturą: seria morderstw, gwałt na sekretarce?)
Żałuję, że nie nagrałem paru dialogów z tego okresu – Mrożek to po prostu pikuś. Jednocześnie zaś chciał wykazać się przed obermenedżmentem braniem nas w karby. Pewnego pięknego dnia do moich drzwi zastukał kurier trzymając w rękach paczkę, która zmieniła moje dotychczasowe pojęcie o telepracy...


piątek, 18 czerwca 2004, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi