Blog > Komentarze do wpisu

Taki tu nie pracuje

telepracuję od 8 lat jako samodzielny inzynier serwisowy na wysuniętym posterunku (firma IT, czyli komputery). Zdaję sobie sprawę, że nie jest to do końca klasyczna telepraca (telecommuting), kiedy pracownik stricte biurowy wysyłany jest do domu, aby za pomocą telefonu/faxu/internetu robić to, co robił dotychczas w budynku firmy.
Tym niemniej szef (a także księgowa, personalna, magazynier) trzymający się na dystans 400 km, jak również możliwość rozpoczęcia dnia pracy w piżamie (zgadliście, dziesiąta, a ja wciąż w piżamie) są fenomenami godnymi tego forum.

Dziś odcinek I, czyli:

Taki tu nie pracuje.

Problemem w firmie z telepracownikami jest zaistnienie. Pojawiasz się w W-wie z głębokiej prowincji jako wynik ambitnego planu wzrostu, by po podpisaniu umowy zapaść z powrotem w niebyt. W moim przypadku autor planu wzrostu zniknął z horyzontu firmy tuż po zatrudnieniu mnie i 2 kolegów. Firma (Gott erhalte, Gott beschuetze unser Prezes, unser Firm !) płaciła regularnie, ale b. powoli dochodził do niej fakt istnienia wykwalifikowanych bądź co bądź pracowników, których przeznaczenie, umiejętności i twarze znane były tylko zredukowanemu menedżerowi.
Stąd, jeśli już dostawaliśmy coś do roboty, to niemożliwością było np. rozliczenie delegacji, bo "taki tu nie pracuje".
O ile wątpliwości ze strony księgowej, która widziała mnie na oczy przez 7 sekund, mogę zrozumieć, o tyle podejrzliwość własnej rodziny bolała, choć też miała swoje przyczyny.Z zapracowanego, ambitnego młodego człowieka przeistaczałem się powoli w zarośnięte "couch potato" snujące się po domu z puszką piwa w ręku.
To wtedy zdobyłem dumnego nick-a "leniuch". Po odbębnieniu 8 godz. przed telewizorem szedłem na siłownię. Gdyby nie ogólna wątła postura i okulary, tryb życia zbliżyłby mnie niechybnie do ćwiczących na sąsiednich maszynach "ochroniarzy". Wszystko co dobre ma jednak swój koniec...


środa, 16 czerwca 2004, leniuch102

Polecane wpisy

  • (Tele)pracując z pokoleniem "Ź". Cz. 1

    Po latach spędzonych jako "samotny biały żagiel" żeglujący od klienta do klienta postanowiłem osiąść w jakimś biurze. Akurat zwolniła się stosowna posada w gust

  • Początek końca

    Uważni czytelnicy zauważyli obniżenie częstotliwości notek, które spowodowane było m. in.  tektoniczną zmianą w życiu zawodowym autora. Po latach przestałe

  • Hydrauliczka

    Istnieją miejsca i zawody , gdzie kobieta jest zjawiskiem rzadszym niż pantera śnieżna. Przez 20+ lat pracy w serwisie widziałem w serwerowniach 2, słownie: dwi

Komentarze
2004/06/16 13:37:05
ciekawe i nieznane. - Opisz to w wielu długich ratach. Np. tak, jak imbir.blox.pl/html opisuje swoją prace. - Na czym taka telepraca polega, czym grozi i jakie ma plusy. - Prosi Cie o to zbitkultura.blox.pl/html
który Twój bloxowy start ocenia wysoko. Więc dalej!
-
2004/06/16 14:31:18
spox, mam tego całe wiaderko.
-
2004/06/23 18:20:29
to do grafiki: sprawdzone!

-
Gość: Pedro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/09/06 16:15:53
A jak już Cię na dobre zwolnią to chyba zajmiesz się pisaniem.